Negatywne następstwa owrzodzenia podudzi

dr n. med. Monika Puzianowska-Kuźnicka
opublikowano: 05-12-2007, 00:00

Owrzodzenie podudzi jest jednym z poważnych powikłań cukrzycy. Osoby z taką zmianą mają większe ryzyko amputacji podudzia i ryzyko zgonu, częściej chorują na depresję, jakość ich życia jest niska, a ich pozycja społeczna obniża się. Autorzy pracy postanowili sprawdzić, jakie czynniki kliniczne, które stosunkowo łatwo można ocenić u pacjentów z pierwszym owrzodzeniem podudzi spowodowanym cukrzycą, wiążą się z negatywnymi następstwami (zgonem, amputacją lub nawrotem owrzodzenia).

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W tym celu wykonano badanie prospektywne obejmujące osoby dorosłe z cukrzycą typu 1 lub 2, u których po raz pierwszy w toku choroby wystąpiło owrzodzenie podudzia. Kryterium zakwalifikowania stanowiły: lokalizacja owrzodzenia na stopie, przerwanie pełnej grubości nabłonka i średnica owrzodzenia ponad 5 mm. Z badania wyłączono osoby z zaawansowanym niedokrwieniem kończyny.
Owrzodzenia podzielono na powierzchowne (uszkadzające nabłonek i skórę właściwą) oraz głębokie (uszkadzające dodatkowo inne struktury stopy, takie jak ścięgna, torebki stawowe lub kości). Kryteria włączenia spełniły 262 osoby, zaś po wykluczeniu z różnych przyczyn 9 osób, ostatecznie badaniu poddano 253 osoby. Większość z nich była płci męskiej, cierpiała na cukrzycę typu 2 od średnio 14 lat i miała owrzodzenie powierzchowne. Pacjentów badano czterokrotnie: podczas rekrutacji do badania, a następnie 6, 12 i 18 miesięcy później.
Stwierdzono, że kontrola cukrzycy u uczestników badania nie była optymalna. W okresie obserwacji z przyczyn nieurazowych zmarło 40 osób (16 proc.). Zabieg amputacji, zawsze z powodu stopy cukrzycowej, przeszło 15,5 proc., 14 proc. z amputowaną kończyną zmarło w toku dalszej obserwacji, podczas gdy w grupie osób bez amputacji odsetek zgonów wynosił 18 proc. Różnica ta nie była znamienna statystycznie. U 43 proc. pacjentów doszło do nawrotu owrzodzenia na stopie; 7 proc. spośród tych zmarło, podczas gdy w grupie bez nawrotu owrzodzenia zmarło 26 proc. Osoby, które miały nawrót owrzodzenia i zmarły, przeżywały znamiennie dłużej niż osoby, które zmarły bez nawrotu tego powikłania. Analiza z jedną zmienną wykazała, że współczynnik ryzyka zgonu w badanej grupie znamiennie zależał od makroangiopatii, stężenia hemoglobiny glikozylowanej, wieku, obecności neuropatii i niedokrwienia. Analiza z wieloma zmiennymi, uwzględniająca wiek i płeć pacjenta wykazała, że wiek, ale nie płeć pacjenta był znamiennie związany ze śmiertelnością. Po uwzględnieniu danych klinicznych, takich jak palenie tytoniu i depresja, znamienny związek ze śmiertelnością wykazywało niedokrwienie kończyny i jakość kontroli glikemii. W analizie z jedną zmienną, z ryzykiem amputacji znamiennie powiązane były głębokość i rozmiar owrzodzenia, zaś w modelach z wieloma zmiennymi wykazano, że wiek i płeć nie były tutaj czynnikami ryzyka. Analiza z jedną zmienną dotycząca ryzyka nawrotu owrzodzenia wykazała, że z nawrotem tego powikłania znamiennie wiążą się wiek, typ cukrzycy, mikroangiopatia i lokalizacja na grzbiecie vs. na podeszwie stopy. W analizie wieloczynnikowej wykazano, że wiek i płeć nie mają tu znaczenia.
Podsumowując, autorzy pracy wykazali, że starszy wiek, lepsza kontrola glikemii (!), niewielkie niedokrwienie kończyny i depresja są niezależnymi czynnikami ryzyka zgonu u osób cukrzycą i pierwszym owrzodzeniem stopy. Z kolei zaawansowanie kliniczne owrzodzenia jest niezależnym czynnikiem ryzyka amputacji, a mikroangiopatia jest niezależnym czynnikiem ryzyka wystąpienia kolejnych owrzodzeń u tych pacjentów. Nieoczekiwany wynik mówiący, że lepsza kontrola glikemii jest czynnikiem ryzyka zgonu u pacjentów z cukrzycą i stopą cukrzycową, autorzy pracy próbują tłumaczyć tym, że osoby z bardziej zaawansowaną chorobą najprawdopodobniej są częściej i lepiej kontrolowane przez lekarza, częściej są hospitalizowane oraz jedzą mniej niż pozostali pacjenci.

Źródło: J. Diab. Compl. 2007, listopad-grudzień, 21: 341-349.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: dr n. med. Monika Puzianowska-Kuźnicka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.