Naukowcy wyizolowali włoski szczep koronawirusa

Sylwia Wysocka (PAP)
opublikowano: 02-03-2020, 10:05

Doktor biologii medycznej Maciej Tarkowski, członek zespołu naukowców z Mediolanu, którzy odizolowali włoski szczep koronawirusa, powiedział PAP, że pozwoli to zrozumieć, czy różni się on od patogenu z Chin. To jego zdaniem ważny krok w badaniach nad nowym koronawirusem.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W rozmowie z PAP 28 lutego polski lekarz, pracujący we Włoszech od 13 lat, wyjaśnił, że wyizolowany został koronawirus od pacjentów z miasteczka Codogno w prowincji Lodi na północy Włoch, gdzie 20 lutego potwierdzono pierwszy przypadek zarażenia na terenie tego kraju. "Nowością jest to, że odizolowaliśmy wirusa obecnego we Włoszech, nie tego z Chin - podkreślił. - To jest o tyle istotne, że w momenciem gdy możemy poznać sekwencję RNA tych wirusów od pacjentów, możemy zobaczyć, czy one się w jakiś sposób różnią od tych, jakie wcześniej wyizolowano od chorych z Chin w rzymskim szpitalu zakaźnym Spallanzani. Wirus z Codogno jest włoskim szczepem" - powiedział dr Tarkowski.

Epidemia Covid-19
Zobacz więcej

Epidemia Covid-19 https://pixabay.com/pl/users/geralt-9301/

"Porównanie sekwencji tych wirusów może pomóc w zrozumieniu tego, czy ten wirus zmienia się. Ma to wielkie znaczenie, bo wiemy, że na przykład wirus grypy mutuje na tyle istotnie, że każdego roku potrzebna jest nowa szczepionka" - zaznaczył biolog medyczny. Jak dodał, ustalenie tego będzie bardzo ważne w pracach nad leczeniem koronawirusa i zapobieganiem zakażeniu. Zaznaczył zarazem, że nie wiadomo jeszcze, który z tych dwóch wirusów - z Wuhan i z Codogno jest groźniejszy.

Zastrzegł, że jako osoba zajmująca się częścią laboratoryjną i badawczą nie może porównać objawów u obu grup pacjentów. "Jeśli na podstawie tych badań poznamy różnice między obu tymi wirusami, jeśli będą one się łączyć z konkretnymi symptomami klinicznymi, to będzie to duży krok naprzód i wtedy będzie można mówić, czy są różnice w przebiegu choroby i który jest groźniejszy; ten w Chinach, czy ten w Europie" - podkreślił dr Maciej Tarkowski.

Na razie, zaznaczył, jest jeszcze za wcześnie, by o tym mówić. "Jesteśmy na etapie, w którym udało nam się wyizolować wirusa i potwierdzić jego możliwość replikacyjną" - zauważył.

"My wyizolowaliśmy z materiału pacjentów wirus, który może się replikować, to jest zatem wirus kompletny, powodujący objawy, z którymi ci chorzy trafili do szpitala - powiedział dr Tarkowski. - Możemy powiedzieć, że mamy do czynienia z wirusem czynnym. W tej chwili to umożliwia nam poznanie pełnej sekwencji tego wirusa i porównanie go z tym, pochodzącym z Chin".

POLECAMY TAKŻE: Jak długo potrafią przetrwać koronawirusy?

10 zaleceń WHO w sprawie walki z koronawirusem

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Sylwia Wysocka (PAP)

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.