Nauczyciele przeciwko szczepieniom dzieci w szkołach bez obecności rodziców

EG/PAP
opublikowano: 26-08-2021, 16:37

Przygotowanie szczepień przeciwko COVID-19 będzie wyzwaniem dla większości szkół - ocenił Marek Pleśniar z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty. Wątpliwości budzić ma także sama procedura szczepienia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Na początku sierpnia ukazały się wytyczne MEiN, MZ i GIS dla szkół podstawowych i ponadpodstawowych. Są one bardzo zbliżone do tych, które obowiązywały w minionym roku szkolnym. Dotyczą m.in. częstej dezynfekcji, zachowania dystansu czy częstego wietrzenia.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Czarnek: akcja szczepień w szkołach jest zgodna z prawem

Ekspert: wymogów z rekomendacji MEiN nie da się spełnić

Nowością w rekomendacjach dla szkół jest wprowadzenie szczepienia przeciwko COVID-19 dla pracowników szkół oraz uczniów w określonych grupach wiekowych.

– Od nowego roku szkoły mają zająć się organizacją szczepień dzieci i młodzieży. Niewątpliwie to jest najtrudniejsze, bo to coś nowego dla szkół, które już teraz mają problem z realizowaniem tej części zaleceń, które dotyczą organizacji procesu dydaktycznego - powiedział PAP Marek Pleśniar z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty (OSKKO). W jego ocenie większość szkół zajmie się popularyzacją szczepień i zbieraniem deklaracji rodziców w kwestii szczepień, ale iniekcje odbywać się będą w ośrodkach służby zdrowia, które - jak zauważa - już nie są tak obciążone wykonywaniem szczepień, bo zainteresowanie nimi znacznie zmalało.

– Dano nam całą listę zaleceń dotyczących zorganizowania w szkole szczepień. Wymagane są odpowiednie warunki lokalowe, np. w postaci wydzielonej toalety dla personelu szczepiącego. Dużo polskich szkół ma wąskie korytarze. W związku z tym wydzielenie miejsc dla ludzi z zewnątrz - rodziców towarzyszących dzieciom - byłoby utrudnione - powiedział.

Podkreślił, że OSKKO popiera szczepienia przeciwko COVID-19 i będzie wnioskowało o możliwość podania trzeciej dawki kadrze.

– Nauczyciele powinni w tej kwestii dawać przykład, dlatego szkoda, że nie wszyscy z nich się zaszczepili - dodał Pleśniar. MEiN szacuje, że zaszczepionych jest 75-80 proc. nauczycieli.

Jednym z zaleceń jest zachowanie minimalnej odległości 1,5 między osobami w szkole.

– Takiego zalecenia nie da się spełnić. Szkoły są przegęszczone, zwłaszcza w newralgicznych miejscach, np. w toaletach - mówi. Pleśniar zawraca uwagę, że w niektórych krajach wzmocniono kadrę tak, aby klasy były mniej liczne. Tak się jednak nie stało w Polsce. Wytyczne - jak mówi ekspert - "padają" też w przypadku świetlic i stołówek - wymogu dystansu w większości przypadków nie da się zapewnić.

iStock

Nauczyciele-seniorzy w grupie ryzyka

Początkowo w czasie pandemii problemem była niedostateczna ilość środków do dezynfekcji czy zapewnienie maseczek. Teraz nie obawia się, że zabraknie ich w szkole. Jak mówi ekspert, resort edukacji częściowo zapewni środki ochrony osobistej podobnie, jak to było w poprzednim roku szkolnym. Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych poinformowała, że do szkół na terenie całej Polski docierają środki ochrony osobistej. "Transport dostarczymy do 32 tys. placówek" - poinformowano w mediach społecznościowych 26 sierpnia.

W wytycznych wskazano, że uczniowie powinni w jak najmniejszym zakresie mieszać się z osobami z innych klas w czasie pobytu w szkole. Zdaniem Marka Pleśniara jest to możliwe wyłącznie - i to nie w pełnym zakresie - w przypadku przedszkoli i klas nauczania początkowego.

W wytycznych czytamy też, że w miarę możliwości podczas organizowania pracy pracownikom powyżej 60. roku życia lub z istotnymi problemami zdrowotnymi, które zaliczają się do grup tzw. podwyższonego ryzyka, należy zastosować rozwiązania minimalizujące ryzyko zakażenia (np. nieangażowanie w dyżury podczas przerw międzylekcyjnych).

– Nauczyciele są grupą starzejącą się i sporo z nich ma liczne schorzenia - i to właśnie dróg oddechowych. Stąd ten postulat jest nie do zrealizowania, bo nawet młodsi cierpią na choroby zawodowe - mówi.

PRZECZYTAJ TAKŻE: MEiN: rekomendujemy szczepienia przeciw COVID-19 dla pracowników szkół i uczniów

Prof. Marczyńska: dzieci przechodzą COVID-19 łagodnie, powinny jak najszybciej wrócić do szkół

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.