Narodowy Instytut Onkologii nie powstanie

EG
opublikowano: 25-07-2018, 10:14

Utworzenie Narodowego Instytutu Onkologii zapowiedział premier Mateusz Morawiecki. Na początku marca 2018 roku powołano zespół, który miał opracować koncepcję NIO. Zamiast tego eksperci proponują powołanie sieci ośrodków onkologicznych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Podczas wygłaszania swojego expose w grudniu 2017 roku premier Mateusz Morawiecki obiecał, że powstanie Narodowy Instytut Onkologii. Kilka miesięcy później, w marcu 2018 r., powołano zespół, który miał stworzyć projekt organizacji i funkcjonowania NIO. W jego skład weszli m.in. Maciej Krzakowski, konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej; Jacek Fijuth, prezes Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, czy Stanisław Góźdź, dyrektor Świętokrzyskiego Centrum Onkologii w Kielcach. Była to odpowiedź na płynące ze środowiska onkologów sygnały o konieczności stworzenia narodowego programu walki z rakiem. Do 30 czerwca powołany zespół miał przedstawić pierwsze efekty swojej pracy. Niestety, okazało się, że koncepcja utworzenia Narodowego Instytutu Onkologii upadła.

Zobacz więcej

Zamiast NIO ministerialny zespół proponuje utworzenie Krajowej Sieci Onkologicznej

iStock

Zamiast NIO ministerialny zespół proponuje utworzenie Krajowej Sieci Onkologicznej, funkcjonującej w oparciu o duże ośrodki onkologiczne na terenie całej Polski. W ciągu najbliższych kilku miesięcy rozwiązanie ma zostać wypróbowane w ramach wprowadzonego w dwóch województwach pilotażu. Z zapowiedzi urzędników wynika, że powstanie krajowa Rada, która będzie oceniała działanie KSO. W jej składzie ma zasiadać 21 członków, spośród których jedenastu będą stanowić przedstawiciele krajowych ośrodków koordynujących i wojewódzkich ośrodków koordynujących, czyli właśnie dużych centrów onkologii.

Jak udało się ustalić dziennikarzom „Rzeczpospolitej”, koncepcja KSO zakłada „dwukierunkowy system opieki zdrowotnej: najcięższe przypadki operowane będą w ośrodkach o najwyższym poziomie referencyjności, a radio- i chemioterapia ma się odbywać w przychodniach jak najbliżej miejsca zamieszkania pacjenta”. Ponadto mają także zostać utworzone jednostki wyspecjalizowane w leczeniu nowotworów poszczególnych narządów. Krajową Sieć Onkologiczną powoła ustawa.

Do pomysłu urzędników krytycznie odniosła się Fundacja Alivia, apelując jednocześnie do Łukasza Szumowskiego, by wszelkie zmiany w opiece onkologicznej przed wdrożeniem były poddane konsultacjom publicznym. Organizacji nie spodobała się również inicjatywa utworzenia Rady oceniającej działanie KSO.

„Jest to rozwiązanie szczególnie niepokojące w sytuacji, w której Rada miałaby monitorować efektywność wydatkowania środków publicznych lub oceniać funkcjonowanie Krajowej Sieci jako takiej. Jeżeli przedstawiciele rządu, ośrodków akademickich oraz organizacji pacjenckich chcieliby wspólnie wypowiedzieć się negatywnie o funkcjonowaniu Sieci, zostaną po prostu przegłosowani” – mówi Bartosz Poliński, Prezes Fundacji Onkologicznej Alivia.

Fundacja zauważa również, że projekt powstania KSO nie jest spójny z wcześniejszymi obietnicami resortu w kwestii rewizji koszyka świadczeń gwarantowanych oraz promowaniu jakości opieki.

Źródło: Fundacja Alivia

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Czauderna: Potrzebujemy nowej strategii w onkologii 

Prof. Mieczysław Chorąży: Potrzebna jest ustawa o systemie walki z rakiem

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG

× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.