Narodowy Instytut Onkologii: braki kadrowe na blokach operacyjnych wciąż trwają

KM/PAP
opublikowano: 08-09-2022, 08:29

W tej chwili na 12 sal operacyjnych działa góra 5, wykonujemy około 20 operacji dziennie mniej. Odbywają się tylko te operacje, które są niezbędne ze względu na stan pacjentów - powiedział rzecznik Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie Mariusz Gierej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
NIO musiał wyłączyć część sal operacyjnych z powodu zwolnień lekarskich 14 pracowników.
NIO musiał wyłączyć część sal operacyjnych z powodu zwolnień lekarskich 14 pracowników.
Fot. iStock

W poniedziałek, 5 września, media podały, że w Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie wszystkie operacje, które miały odbyć się tego dnia, zostały odwołane, ponieważ do pracy nie przyszły instrumentariuszki.

Braki kadrowe na blokach operacyjnych w NIO dalej trwają. - W poniedziałek na bloku operacyjnym 14 osób poszło na zwolnienie lekarskie, czyli są chore. W związku z tym, niestety, część sal operacyjnych musieliśmy wyłączyć - powiedział w środę, 7 września, rzecznik NIO.

Rzecznik Mariusz Gierej dodał również, że zwolnienia zostały wystawione do piątku.

W NIO odbywają się tylko niezbędne operacje

Rzecznik NIO przekazał PAP, iż obecnie odbywają się tylko te operacje, które są niezbędne ze względu na stan pacjentów.

– To są kwalifikowane zabiegi. Oznacza to, że naczelny chirurg z lekarzami prowadzącymi ustalają, które zabiegi są absolutnie pilne, które ratują zdrowie i życie pacjenta, więc muszą być wykonane natychmiast. Są też zabiegi, które można przełożyć - na przykład o tydzień czy dwa tygodnie. A również są zabiegi, które spokojnie mogą zaczekać chwilę dłużej. To jest żywy organizm, nad którym czuwa nasz naczelny chirurg i stara się tak zrobić, aby nasi pacjenci byli bezpieczni i zaopiekowani - wyjaśnił.

Rzecznik stwierdził: - My nie wiemy, czy w ogóle powinniśmy przypuszczać, że to (absencja instrumentariuszek - PAP) ma podłoże płacowe. Bo należy pamiętać, że mamy tu pacjentów ciężko chorych, których życie jest bardzo istotne i zagrożone - powiedział. Zaznaczył, iż ciężko jest podejrzewać, żeby instrumentariuszki prowadziły strajk "bez poinformowania wcześniej pracodawcy".

Narodowy Instytut Onkologii przygotował nowy regulamin wynagradzania

Rzecznik pytany, czy trwają rozmowy o podwyżkach instrumentariuszek, odparł, że "indywidualne w ogóle się nie odbywają i nikt nie zgłaszał takiej potrzeby". Przypomniał, że NIO już w styczniu podjął decyzję o podwyżkach dla pracowników, a na przełomie lutego i marca zostały uzgodnione ze związkami zawodowymi i pracownikami dwie tury podwyżek.

Zaznaczył, że na przełomie lutego i marca zrealizowano pierwszą podwyżkę dla wszystkich pracowników NIO; uzgodniono, że kolejna tura nastąpi po zatwierdzeniu regulaminu wynagrodzenia.

– Nasz regulamin był stary. Sytuacja rynkowa i prawna bardzo się pozmieniała, więc przygotowaliśmy nowy regulamin wynagradzania i na początku sierpnia trafił on do konsultacji, do wszystkich związków zawodowych - powiedział rzecznik NIO Mariusz Gierej.

– Mieliśmy 2-3 spotkania ze związkami zawodowymi w tej sprawie, przyjęły projekt i pracują nad własnymi uwagami do niego, żeby to było spójne i żeby wszystkie argumenty zostały uzgodnione - poinformował.

Zaznaczył, że w sierpniu odbyło się spotkanie z pielęgniarkami oddziałowymi. - To są zwykłe rozmowy, które trwają - podkreślił.

Dodał, że w międzyczasie weszła w życie ustawa o minimalnym wynagrodzeniu przygotowana przez Ministerstwo Zdrowia. - Wzięliśmy tę ustawę, wprowadziliśmy u nas tak, jak ministerstwo sobie życzyło - zaznaczył.

– To jest tyle, co się wydarzyło w sferze płac w NIO. Poza tym, będzie realizowana kolejna podwyżka, na którą się umówiliśmy - podsumował.

Zgodnie ze znowelizowaną ustawą o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników podmiotów leczniczych oraz niektórych innych ustaw od 1 lipca wzrosły minimalne wynagrodzenia m.in. lekarzy, farmaceutów, diagnostów laboratoryjnych, fizjoterapeutów, pielęgniarek i położnych.

Nowelizacja przewiduje przeniesienie do grupy z wyższym współczynnikiem pielęgniarek i położnych na stanowiskach pracy, na których wymagane jest posiadanie wykształcenia średniego. Te z największym doświadczeniem zawodowym zrównane zostaną pod względem współczynnika pracy z pracownikami medycznymi z wyższym wykształceniem na poziomie studiów pierwszego stopnia.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Adam Niedzielski: pielęgniarki z Narodowego Instytutu Onkologii “wyłamały się” spośród innych pracowników

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.