Należy zwiększyć dostęp do kolonoskopii w znieczuleniu

PAP/MM
opublikowano: 07-07-2017, 09:59

Co druga kolonoskopia wykonywana w badaniach przesiewowych w ramach profilaktyki raka jelita grubego powinna być wykonywana w znieczuleniu – ocenił Szymon Chrostowski.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Przedstawiciel organizacji pacjenckich mówił o tym podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Organizacji Ochrony Zdrowia poświęconego wczesnemu wykrywaniu i leczeniu raka jelita grubego, który jest najczęściej występującym w naszym kraju nowotworem po raku płuca. W 2015 r. na nowotwór jelita grubego zachorowało u nas 18 tys. osób, a zmarło 11 tys. chorych.

Konsultant krajowy w dziedzinie gastroenterologii prof. Jarosław Reguła podkreślił, że należy liczyć się z dalszym wzrostem zachorowalności na raka jelita grubego, głównie z powodu starzenia się społeczeństwa.

„Osoby po 65. roku życia dziesięciokrotnie częściej chorują na nowotwory aniżeli dwudziesto- i trzydziestolatkowie” – dodał. Prof. Jarosław Reguła podkreślił, że ryzyko tego nowotworu zwiększa również otyłość oraz zbyt duże spożycie czerwonego mięsa (częściej niż raz lub dwa razy w tygodniu).

Eksperci zgodnie podkreślali, że najlepszą metodą zmniejszania zachorowań na raka jelita grubego są badania przesiewowe przy użyciu kolonoskopii (wziernikowania jelita grubego). Pozwala ona wykryć i jednocześnie usunąć polipy, nowotwór łagodny. Niemal każdy rak tego narządu wywodzi się z polipów. Kiedy zostanie on w porę usunięty, nie dochodzi do rozwoju nowotworu złośliwego.

„Jedna kolonoskopia wykonana raz w roku może zmniejszyć ryzyko zgonu z powodu raka jelita grubego nawet o 60 proc., dlatego zdecydowaliśmy się, żeby ta metoda była wykorzystywana w badaniach przesiewowych w naszym kraju” - przekonywał dr hab. Michał Kamiński z Kliniki Gastroenterologii Onkologicznej Centrum Onkologii w Warszawie.

Badania przesiewowe z użyciem kolonoskopii rozpoczęto w Polsce przed 15 laty. Prof. Jarosław Reguła ocenił że w tym roku dzięki zwiększeniu finansowania po raz pierwszy wykonanych zostanie 110 tys. tych badań (w poprzednich latach przeprowadzano ich 50 tys. rocznie).

Przedstawiciel Fundacji Wygrajmy Zdrowie Szymon Chrostowski zwrócił również uwagę, że połowa kolonoskopii w ramach badań przesiewowych powinna być wykonywana w znieczuleniu ogólnym. „Wiele osób odczuwa lęk przed bólem podczas takiego badania, a to zniechęca do poddania się im” – podkreślił.

Szymon Chrostowski wyjaśnił w rozmowie z PAP, że obecnie finansowanych jest jedynie 20 proc. kolonoskopii wykonywanych w badaniach przesiewowych. Dodał, że takie badanie może być bardziej bolesne u osób po operacjach w jamie brzusznej, na skutek powstałych w nich zrostów.

Dr hab. Michał Kamiński powiedział, że w USA kolonoskopia jest powszechnie akceptowana wśród osób w wieku 50-75 lat. „Na badania przesiewowe zgłasza się tam 65 proc. osób w tym wieku, spośród których 85 proc. decyduje się na kolonoskopię” – dodał.

Przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Organizacji Ochrony Zdrowia Anna Czech (PiS) zwróciła uwagę, że zwiększenie roli badań profilaktycznych w naszym kraju przy użyciu kolonoskopii postuluje również opublikowany niedawno raport „Sytuacja pacjenta z nowotworem jelita grubego w Polsce”.

Podczas środowego posiedzenia mówiono również o leczeniu. Wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz powiedział, że od 1 lipca 2017 r. na listę leków refundowanych wprowadzano nowe preparaty stosowane w leczenia raka jelita grubego. „Znalazły się na niej cetuksimab w połączeniu z chemioterapią w pierwszej linii leczenia, bewacyzumab w pierwszej linii oraz aflibercept w drugiej linii leczenia” - wyjaśniał.

Zdaniem wiceministra informacja o refundacji tych leków powinna być dobrze odebrana przez chorych i onkologów, bo zwiększa skuteczność terapii raka jelita grubego. Zapowiedział również, że nie wyklucza się refundacji kolejnych leków stosowanych w tym nowotworze.

Dr hab. n. med. Lucjan Wyrwicz z Kliniki Gastroenterologii Onkologicznej, Centrum Onkologii w Warszawie powiedział, że po tej refundacji leczenie raka jelita grubego w I i II linii leczenia jest już zbliżone do tego, jakie jest stosowane w innych krajach. Brakuje nam jeszcze leków w III i IV linii leczenia przerzutowego raka jelita grubego.

„Dążymy do tego, żeby rak jelita grubego przestał być schorzeniem śmiertelnym i stał się chorobą przewlekłą” – podkreślił specjalista. Dodał, że wciąż zbyt dużo, bo aż 40 proc. tych nowotworów wykrywanych jest w stanach mocno zaawansowanych, kiedy leczenie jest znacznie trudniejsze.

Zdaniem dr hab. Lucjana Wyrwicza, trzeba to w naszym kraju zmienić, tak żeby więcej nowotworów jelita grubego było wykrywanych w stanach mniej zaawansowanych, bo to najlepszy sposób na poprawę skuteczności leczenia.

Prof. Jarosław Reguła przedstawił dane, z których wynika, że w latach 90. XX w. w Polsce 5-letnie przeżycia u chorych na raka jelita grubego uzyskiwano u zaledwie 20-25 proc. chorych. „Obecnie skuteczność leczenia tego nowotworu jest dwukrotnie większa i 5-letnie przeżycia uzyskuje się u prawie 50 proc. pacjentów. Wciąż jednak są one niższe o 10 punktów procentowych w porównaniu do Europy Zachodniej, gdzie co najmniej 5 lat żyje 60 proc. chorych” – dodał.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: PAP/MM

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.