Najpierw leczmy depresję, a dopiero później problemy seksualne mężczyzny

Rozmawiała Małgorzata Konaszczuk
21-02-2018, 00:00

O męskiej depresji i jej wpływie na życie seksualne pacjentów rozmawiamy z lek. Sławomirem Jakimą, psychiatrą, seksuologiem i psychoterapeutą.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Czy depresja ma płeć?

Depresja dotyczy zarówno mężczyzn, jak i kobiet, natomiast różnice są statystyczne w częstości występowania tej choroby u obu płci. Dotyka ona 15 proc. dorosłych kobiet i 10 proc. mężczyzn. Ryzyko wystąpienia depresji u kobiet jest dwa razy większe i wynosi 20-25 proc., zaś u mężczyzn 7-12 proc. Takie są dane statystyczne — u płci żeńskiej depresja jest częściej rozpoznawana, lecz czy tak jest do końca, tego nie wiemy. 

Czym różnią się objawy depresji u mężczyzn i kobiet?

Objawy mogą być podobne, jednak są bardziej wyraziste u kobiet. Co ciekawe, objawy depresji przedstawiane w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10 oraz w amerykańskiej klasyfikacji chorób psychicznych DSM-V bardziej odpowiadają objawom depresji występującej u kobiet. Tymczasem różnica pomiędzy depresją u kobiet i mężczyzn nie dotyczy sposobu przeżywania, a właśnie sposobu rozpoznawania. Różnice te wynikają z uwarunkowań kulturowych, społecznych, ale też biologicznych. Kulturowo kobiety mają większe przyzwolenie na wyrażanie swoich uczuć. Do przyjęcia jest sytuacja, że kobieta płacze, ale nie do przyjęcia jest płaczący mężczyzna. Szybciej wybaczamy agresję i złość mężczyznom niż kobietom. Kobiety też łatwiej mówią o swoich przeżyciach, emocjach. Dlatego dla mężczyzny pójście do psychiatry jest bardziej odbierane jako porażka, bo według wzorców kulturowych mężczyzna musi być twardy. 

Gdzie szukać przyczyny tych różnic?

Prof. John M. Gottman stworzył koncepcję „emocjonalnego coachingu”. Według niej, ogromne znaczenie w dalszym rozwoju dziecka ma zachowanie rodziców, gdy widzą, jak odbiera ono negatywne emocje. Mogą oni słuchać i wspierać dziecko lub ignorować i minimalizować jego przeżycia. To powoduje, że inaczej kształtuje się samowiedza o sobie i relacjach z ludźmi. Zdaniem prof. Gottmana, źle postępujemy, gdy oszczędzamy dzieci i nie pozwalamy im na przeżycie negatywnych uczuć, bo później w życiu dorosłym skutkuje to nieumiejętnością radzenia sobie z nimi. 

Chłopcy są bardziej strofowani w tej kwestii. Mężczyzna nie płacze, nie okazuje uczuć, musi zarabiać pieniądze, jest ojcem dzieci, musi dawać przykład, nie ma czasu na słabości. Te role są już kształtowane u małych chłopców, dlatego tak trudno rozpoznać „męską” depresję. Przyczyn różnic można szukać też w biologii. Za emocje w mózgu odpowiada jądro migdałowate, które u kobiet i u mężczyzn różni się budową oraz wielkością. Dlatego u kobiet emocjonalność ma większe znaczenie. Kobiety mają lepiej rozwiniętą prawą półkulę mózgu, wpływającą na intuicję.

Czy można więc używać określenia męska depresja?

Wprawdzie nie jest on ujęty w międzynarodowej klasyfikacji chorób ICD-10 ani w DSM-V, ale Wallinger i Rutz wprowadzili taki termin, aby zróżnicować obraz depresji u mężczyzn. Depresja męska wynika z niskiej tolerancji stresu, małej zdolności do kontroli impulsów, dużego niepokoju, częstszego używania substancji psychoaktywnych. Mężczyźni mają depresyjny styl myślenia. Dlatego przy wnikliwym badaniu nie zawsze mężczyzna powie to samo o swoich objawach co kobieta, która jest bardziej otwarta. A zespół depresyjny jest to choroba afektywna, choroba emocji. Mężczyźni nie podają takich dokładnych objawów jak wymieniane są one w DSM-V czy ICD-10.

Jak rozpoznać depresję u mężczyzny?

Wolfgang Rutz stworzył nawet Gotlandzką Skalę Męskiej Depresji (GDMS), nakierowaną na wychwycenie pewnych zachowań, myśli, uczuć, których mężczyzna nie wykaże w normalnym badaniu. Skala ta powstała po wieloletnim badaniu depresyjnych zachowań szwedzkich mężczyzn. Zawiera 13 stwierdzeń, opisujących typowe objawy depresyjne oraz inne, jak próg stresu, używanie środków psychoaktywnych, alkoholu, przeciążenia pracą itp. Jest to stosunkowo krótka i zrozumiała skala, pozwalająca lepiej rozpoznać objawy depresji męskiej niż skale klasyczne. Istnieją też inne skale: MDRS-22 (Male Depression Risk Scale) czy MDC (Masculine Depression Scale), jednak ważne może być uwzględnianie różnic biologiczno-społecznych w rozpoznawaniu depresji.

Dysfunkcje seksualne są objawem depresji czy odwrotnie — mogą być jej przyczyną?

W większości przypadków dysfunkcje seksualne są objawem depresji. Obniżenie pożądania i wiążące się z tym konsekwencje — zaburzenia erekcji i wytrysku — mogą występować również z powodu przyjmowania leków, które paradoksalnie mają pomóc w wyjściu z depresji. Dysfunkcje seksualne są też często powodem wystąpienia objawów depresji, ponieważ wywołują poczucie zagrożenia dla związku, obniżają poczucie wartości, zwiększają poziom lęku. Istnieje też niedawno opisany zespół zaburzeń seksualnych spowodowanych lekami, który może się utrzymywać wiele miesięcy po zaprzestaniu ich przyjmowania. Dlatego tak ważne jest edukowanie pacjenta, że dysfunkcja seksualna jest częścią tej choroby. Powinien on wiedzieć, że zaburzenia seksualne nie są najważniejszą kwestią w leczeniu depresji. Najpierw trzeba wyjść z depresji. Podobnie warto edukować partnerów, że te zaburzenia nie są związane z tym, iż partner przestał się podobać lub ma kogoś „na boku”, tylko taki jest charakter tej choroby. Podstawowym celem jest najpierw leczenie depresji, a dopiero później problemów seksualnych. 

Trzeba też pamiętać, że zaburzenia seksualne u mężczyzn mogą być objawem innych chorób lub wyprzedzać ich objawy, np. cukrzycy. Dysfunkcje seksualne są więc barometrem wielu sytuacji: relacji małżeńskich, innych chorób lub własnych problemów psychicznych. Wytwarza się też błędne koło, lęk przed podjęciem aktywności seksualnej z powodu możliwości wystąpienia niepowodzenia.

Czy depresję męską leczy się inaczej niż kobiecą?

Używamy tych samych leków przeciwdepresyjnych. Jest ich kilkanaście, ale nie wszystkie działają tak samo, dobierane są w zależności od obrazu klinicznego choroby. Są też pewne różnice biologiczne wpływające na farmakodynamikę leku u kobiet i mężczyzn. Oczywiście, jedną z metod leczenia depresji może być podawanie pacjentowi od razu takich leków, które nie powodują dysfunkcji seksualnych. Jest to też wskazane, gdy wiemy, iż pacjent wcześniej miał zaburzenia seksualne i odstawił leki. Bardzo istotne jest u mężczyzn leczenie chorób współistniejących, np. sprawdzenie stężenia testosteronu, ale zawsze priorytetem jest leczenie objawów depresyjnych.

Jaka jest rola psychoterapii u mężczyzn, czy trudniej ich namówić na skorzystanie z pomocy psychologa?

Psychoterapia zaburzeń depresyjnych jest uznaną i bardzo dobrą metodą leczenia. Powinien się nią zajmować psychoterapeuta z doświadczeniem klinicznym. Psychoterapia nie ma nic wspólnego z poradnictwem. Najgorszym postępowaniem jest dawanie pacjentowi złotych rad w czasie trwania depresji. Mężczyźni rzadziej korzystają z psychoterapii, chociaż teraz to się zmienia, ale są na pewno bardziej sceptycznie nastawieni do jej efektów.

O kim mowa

Lek. Sławomir Jakima, psychiatra, seksuolog, psychoterapeuta, redaktor naczelny „Seksuologii Polskiej”, współautor książki „Dysfunkcje seksualne w depresji”.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Rozmawiała Małgorzata Konaszczuk

Najważniejsze dzisiaj
Tematy
Puls Medycyny
Psychologia i psychiatria / Najpierw leczmy depresję, a dopiero później problemy seksualne mężczyzny
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.