Najnowsze wydanie Pulsu Medycyny

W poszukiwaniu Świętego Graala medycyny

Od redaktora

Każdy człowiek w ciągu swojego życia wielokrotnie wybiera się na poszukiwania — swojego powołania, drugiej połowy lub po prostu szczęścia. Czasami wyzwania, jakie sobie stawiamy, są bardzo odległe, wiele trzeba poświęcić, by je zrealizować, a i tak pozostają nieosiągalne, jak Święty Graal.
A czym jest Święty Graal w medycynie? Zastanawiałam się nad tym pod wpływem rozmowy z dr. Eliavem Barrem, który w wywiadzie dla „Pulsu Medycyny” porównał immunoterapię do „miecza anioła, który jest w stanie zabić wiele smoków”. Doktor ma też swoją teorię na temat Świętego Graala w onkologii. Nie będę zdradzać, bo warto przeczytać...
Dam pewną wskazówkę. Ostatni kongres Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej, jak mówi prof. dr hab. n. med. Piotr Wysocki, prezes PTOK, był pierwszym spotkaniem specjalistów, podczas którego mówiono o immunoterapii w nowotworach raka płuca i nerki z punktu widzenia praktycznego, a nie teoretycznego. Inny nasz rozmówca, dr Tomasz Stokłosa z Zakładu Immunologii WUM przypomina historię przyznania Nagrody Nobla Ralphowi Steinmanowi. Badacz ten, walcząc z rakiem trzustki u samego siebie, stosował eksperymentalną terapię przeciwciałem, które w tym roku przyniosło Nagrodę Nobla Jamesowi P. Allisonowi. Czy już Państwo wiedzą, co pretenduje do miana Świętego Graala w onkologii? Polecam dodatek tematyczny „Czas na onkologię” poświęcony immunoonkologii.
Pozostając w klimacie alegorii, smok, o którym mówił dr Barr, ma niestety wiele odrastających głów. Co jakiś czas na naszych łamach ogłaszamy kolejną epidemię XXI wieku. Powszechnym problemem, na który zwracają uwagę specjaliści, jest alergia. Wiąże się to z jeszcze jednym zdefiniowanym zagrożeniem, jakim jest zanieczyszczenie środowiska. „Nic tak nie stymuluje wzrostu liczby chorób alergicznych jak wpływ środowiska na nasz organizm” — powiedział prof. dr hab. n. med. Marek Kulus, nawiązując do tematyki ostatniego kongresu Polskiego Towarzystwa Alergologicznego, który odbywał się pod hasłem „Alergia i środowisko”.
Najważniejsze jest więc definiowanie zagrożeń, bo nic tak nie poprawia statystyk, jak dokładna diagnostyka i wczesne wykrywanie chorób. Tymczasem jednak nadal słyszymy, że „lepiej nie iść do lekarza, bo jeszcze coś znajdzie”. Wolimy żyć z mieczem Damoklesa nad głową, ale to już temat na inną opowieść.

× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.