Najnowsze wydanie Pulsu Medycyny

Sami piszemy historię swojej choroby

Od redaktora

Konieczność lepszej profilaktyki chorób oraz poprawa dostępu do nowoczesnej diagnostyki i leczenia to najczęściej podnoszone postulaty, które należy spełnić, aby zapewnić nasz dobrostan zdrowotny.
Nie ustaje więc dyskusja na temat szczepień, które jako pierwsze przychodzą nam do głowy, gdy myślimy o ochronie przed chorobami. Choć marzymy o szczepionce na raka, cukrzycę czy choroby sercowo-naczyniowe, to łatwo zapominamy o tym, co mogłoby grozić ludzkości, gdybyśmy nie mieli takiego sposobu ochrony przed gruźlicą czy ospą. W dodatku zniszczyliśmy także siłę działania większości antybiotyków.
Ośmielę się stwierdzić, że nieszanowanie tego, co mamy, to nasza cecha narodowa. Nieobce są nam romantyczne hasła i zrywy, ale ciągle brakuje pozytywistycznej pracy u podstaw. A lista wyzwań jest naprawdę długa i wymaga współpracy wielu specjalistów, o czym przekonuje w wywiadzie dla „Pulsu Medycyny” dr n. med. Iwona Paradowska-Stankiewicz, konsultant krajowy w dziedzinie epidemiologii.
Myślę więc, że nie będą Państwo zdziwieni tym, iż w sekcji diabetologia wypowiadają się nie tylko diabetolodzy, ale też specjaliści medycyny rodzinnej. Na kompetencje lekarza rodzinnego w leczeniu, a przede wszystkim zapobieganiu nie tylko cukrzycy, zwraca uwagę lek. Agnieszka Jankowska-Zduńczyk, krajowy konsultant ds. medycyny rodzinnej.
Ciekawe dane epidemiologiczne zostały również zaprezentowane podczas XII Konferencji Naukowej Sekcji Prewencji i Epidemiologii Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego „Kardiologia Prewencyjna”. W krajach wysoko rozwiniętych przyczyną przedwczesnej umieralności osób poniżej 65. r.ż. stały się nowotwory, w Polsce są to nadal choroby sercowo-naczyniowe. Najpoważniejszymi czynnikami ryzyka pozostają: nikotynizm, nadciśnienie tętnicze oraz dyslipidemia. Na rozwój choroby niedokrwiennej serca największy wpływ ma dieta, a tuż za nią nikotynizm.
Zdaniem dr n. med. Daniela Śliża, prezesa Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia, problemem polskiej prewencji jest to, że nie ma poprawy w redukcji uleczalnych czy też modyfikowalnych przyczyn zgonów.
Prof. dr hab. n. med. Adam Witkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego uważa, że konieczne jest podjęcie skoordynowanych działań prewencyjnych, diagnostycznych i terapeutycznych na poziomie narodowym, czyli stworzenie Narodowego Programu Zdrowego Serca.
Wracając do punktu wyjścia tych krótkich rozważań — ogromną wspólną pracę trzeba wykonać, abyśmy zauważyli, że mimo istnienia czynników ryzyka od nas niezależnych, nadal sami piszemy historię swojej choroby.

Małgorzata Konaszczuk
redaktor naczelna
m.konaszczuk@pb.pl

× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.