Nadzieja na nowe życie Biotonu

Rozmawiał Krzysztof Jakubiak
opublikowano: 06-09-2017, 00:00

O nowej strategii Biotonu, polskiego producenta leków, rozmawiamy z Robertem Neymannem, prezesem zarządu firmy.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Do kogo dziś należy Bioton?

Spółka należy obecnie do szerokiej grupy akcjonariuszy, wszystkie akcje wyemitowane przez Bioton są dopuszczone do obrotu na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Wyróżniającym się, pojedynczym udziałowcem, posiadającym około 20 proc. akcji, jest inwestor chiński, czyli grupa farmaceutyczna NovoTek. Jest ona obecna w kilku obszarach terapeutycznych, ma w Chinach zakłady produkcyjne, a jednocześnie prowadzi ekspansję międzynarodową. Posiadanie inwestora branżowego sprawia, że możemy myśleć o stabilności i strategii rozwoju na najbliższe lata. 

Jaka to strategia?

Chcemy, aby Bioton był firmą oferującą kompleksowe rozwiązania w dziedzinie diabetologii. Nie chcemy skupiać się wyłącznie na insulinach. Najważniejsze jest kompleksowe spojrzenie — z jednej strony lekarza diabetologa, z drugiej pacjenta z cukrzycą. Lekarz chciałby rekomendować pacjentowi jak najbardziej kompletną, najlepiej prowadzoną terapię. Pacjentowi zależy na złagodzeniu objawów choroby i na tym, aby zajmowanie się nią było jak najłatwiejsze. Wykraczamy zatem poza obszar insulinowy. Na rynku jest na przykład wiele typów wstrzykiwaczy insuliny (penów), różniących się zasadą działania i ergonomią. Niektóre posiadają dodatkowe funkcje, jak choćby rozpoznawanie lipodystrofii wywołanej wielokrotnymi iniekcjami, która może modyfikować wchłanianie insuliny. Chcemy patrzeć na leczenie cukrzycy szerzej niż tylko poprzez insulinoterapię i oferować kompleksowe rozwiązania dla lekarza i dla pacjenta. Skoro potrafimy prowadzić szeroko zakrojoną produkcję biotechnologicznego leku, co jest umiejętnością unikatową w skali światowej, nasza marka może gwarantować też bezpieczeństwo i skuteczność innych produktów.

To oznacza dywersyfikację portfolio produktów?

Oprócz insulin i produktów związanych z ich podawaniem, myślimy również między innymi o terapii przedinsulinowej, o kolejnych generacjach wstrzykiwaczy czy „inteligentnych” glukometrów. Mamy też w ofercie na przykład preparat do pielęgnacji trudno gojących się ran Nanosilver. Docelowo chcemy mieć kompletną ofertę do terapii cukrzycy. Oczywiście, niekoniecznie musimy sami wytwarzać wspomniane urządzenia. Naszym zadaniem może być też wyszukanie rozwiązań proponowanych przez innych producentów, ich adaptacja i sprzedawanie. Musimy zbudować takie portfolio i rozwiązania, a następnie przekonać lekarzy do ich jakości, wynikającej z zaufania do Biotonu.

Planujecie wprowadzenie na rynek długo działających analogów insulin?

Prace nad insulinami analogowymi trwają w Biotonie już od pewnego czasu i jesteśmy na ich kolejnym etapie. Rozpoczęcie produkcji i dystrybucji insulin analogowych jest dla nas jedynym brakującym dziś elementem do zaoferowania pacjentom pełnej gamy produktów przeciwcukrzycowych. Analogi insulin nie są czymś lepszym terapeutycznie od insuliny ludzkiej, co zostało wielokrotnie udowodnione. Dane z wielu rynków wykazują, że skuteczność i bezpieczeństwo terapii nie poprawiły się dzięki wprowadzeniu analogów, natomiast w większości przypadków znacząco i niepotrzebnie wzrosły koszty. Dlatego insuliny ludzkie, z racji swojej specyfiki, dają możliwość zaoferowania pacjentowi racjonalnej ceny końcowej. Nadal są podstawą i początkiem większości terapii przeciwcukrzycowych i wciąż będą naszym kluczowym produktem. 

Oczywiście w wielu sytuacjach analogi są wygodniejsze w stosowaniu, a pacjent może mieć wyższy komfort terapii związany z momentem i częstością dawkowania leku. Jeśli chcemy oferować pełne portfolio leków diabetologicznych, to analogi insulin muszą się w nim znaleźć. Biorąc to wszystko pod uwagę, Bioton opracował analogi insulin. Kończymy już prace nad ustawieniem procesu skalowania produkcji i najpewniej na początku przyszłego roku przystąpimy do rejestracji leków. Na rynek zatem trafią w perspektywie 3-4 lat. 

Jakie są plany współpracy Biotonu z lekarzami?

Nasz sześćdziesięcioosobowy zespół przedstawicieli medycznych odwiedza głównie diabetologów, a także lekarzy poz i kardiologów. Moim zdaniem, dominująca dziś metoda kontaktu, czyli wizyty przedstawiciela w gabinecie lekarskim pomiędzy jednym a drugim pacjentem, kiedy wszyscy są pod presją czasu, nie jest najefektywniejsza. Nie daje ani naszym przedstawicielom, ani tym bardziej lekarzom komfortu prezentowania i poznawania naszych produktów. Dlatego szukamy innych rozwiązań, jak choćby specjalnie organizowane spotkania w niewielkich grupach, regularne szkolenia i przekazywanie informacji, wykorzystywanie Internetu. Planujemy również intensywniejszą obecność na kongresach medycznych. Bioton ma przed sobą perspektywy rozwoju i potencjał, by być ważnym polskim producentem leków oraz ośrodkiem badawczo-rozwojowym w zakresie biotechnologii, a także liczącym się partnerem dla środowisk medycznych, lekarskich i naukowych. Będziemy aktywni na tych polach, ponieważ finalnie przełoży się to na komfort i bezpieczeństwo pacjentów korzystających z naszych leków i produktów. 

O kim mowa

Robert Neymann — od maja prezes zarządu Bioton SA. Przed objęciem tego stanowiska był prezesem Harper Higienics SA, Harper Trade sp. z o.o. oraz Polsnack sp. z o.o., a także wiceprezesem ds. komercyjnych Herbapol Lublin SA. Wcześniej przez wiele lat pracował w firmie Procter & Gamble.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Rozmawiał Krzysztof Jakubiak

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.