Nadchodzi starość – czy system jest na nią gotowy?

Emilia Grzela
opublikowano: 22-06-2020, 15:57

Czy jednym ze skutków pandemii SARS-CoV-2 będzie przyspieszenie prac nad planem dla polskiej geriatrii? Koordynacja, wzrost finansowania i nacisk na opiekę w warunkach domowych – to zdaniem ekspertów najbardziej pożądany kierunek długo oczekiwanych zmian.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Trendy demograficzne dla polskiego społeczeństwa, podobnie zresztą jak dla większości europejskich, są bardzo niekorzystne. Zaawansowany wiek senioralny osiągnęło już pokolenie demograficznego wyżu z lat powojennych, zwiększa się również populacja młodszych seniorów, a spada liczba urodzeń. Medycyna naprawcza rozwija się w ostatnim czasie niezwykle dynamicznie, przez co z pewnością Polacy żyją dłużej, choć nadal potrzebują wsparcia medycznego i socjalnego.

Senior w centrum zainteresowania ochrony zdrowia i pomocy społecznej

Przyjęty na lata 2016-2020 Narodowy Program Zdrowia jako jeden z podstawowych celów wskazywał promocję zdrowego i aktywnego starzenia się i stworzenie przyjaznej dla seniorów przestrzeni publicznej. Przekuło się to na kilka inicjatyw ustawodawczych: np. ustawę o osobach starszych, rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie priorytetów zdrowotnych czy przyjęcie przez Radę Ministrów uchwały o polityce społecznej wobec osób starszych (dokument „Polityka społeczna wobec osób starszych 2030. Bezpieczeństwo - Uczestnictwo – Solidarność”). 

Podstawy prawne już są, co jednak z realnymi działaniami? W tym kontekście, na co zwrócił uwagę Grzegorz Błażewicz (zastępca rzecznika praw pacjenta), warto przypomnieć, że polityka senioralna to nie tylko ochrona zdrowia, ale też sektor opieki społecznej, działania edukacyjne i zmierzające do aktywizacji zawodowej. Tym bardziej, że starość jest zupełnie naturalnym etapem w życiu i nie musi się wiązać z pogorszeniem stanu zdrowia, choć na pewno dużym problemem w populacji seniorów jest wielochorobowość. 

„Skuteczna opieka geriatryczna to wyzwanie nie tylko dla polskiego systemu. Rzecznik praw pacjenta ogłosił 2020 r. rokiem seniorów. Będzie się to wiązało z mnóstwem inicjatyw skierowanych właśnie do tej grupy” – zapewnił.

COVID-19 a opieka senioralna

Od połowy marca eksperci związani z ochroną zdrowia podkreślali, że SARS-CoV-2 najgroźniejszy może być właśnie dla seniorów. Szybko okazało się, że nie tylko pod względem medycznym, ale też systemowym. Wstrzymanie realizacji części świadczeń wiązało się ze znacznym ograniczeniem dostępu osobom starszym do leczenia (w tym specjalistycznego), diagnostyki i rehabilitacji. Ograniczeniu uległ także dostęp do sprawdzonej wiedzy o zdrowiu i informacji o rozwoju pandemii, nie wspominając o innych niż zdrowotne usługach publicznych.

„Z pewnością osoby starsze to grupa potrzebująca ponadstandardowego wsparcia. (…) Seniorzy zgłaszali trudności w skontaktowaniu się ze szpitalem i przychodnią, uzyskaniu informacji o dalszym leczeniu, realizacji wizyt osobistych lub domowych. Pojawiały się problemy w przekazywaniu pacjentów ze szpitali o profilu ogólnym do jednoimiennych placówek zakaźnych. Zgłaszano nam też zastrzeżenia do terminów badań diagnostycznych i organizacji udzielania świadczeń osobom przebywającym na kwarantannie” – wyliczył Grzegorz Błażewicz, zastępca rzecznika praw pacjenta.

 Kontrolna i interwencyjna rola urzędu rzecznika praw pacjenta nie wyczerpuje ingerencji instytucji publicznych w usprawnienie opieki zdrowotnej. Włączył się do tego również Narodowy Fundusz Zdrowia, nie ograniczając się jedynie do aspektów finansowych.

„Infolinia, wdrożenie teleporad i pomocy psychologicznej to część inicjatyw Funduszu. (…) Dziś obserwujemy, że początkowy niepokój związany z koronawirusem, który pomógł w utrzymaniu społecznej dyscypliny, ale teraz utrudnia korzystanie ze świadczeń medycznych. Obecnie staramy się docierać z rzetelną informacją, przede wszystkim dzięki infolinii. W marcu zadzwoniło na nią ponad 260 tysięcy osób. Fantastycznie sprawdziły się także teleporady i e-recepty. Informacja o odmrażaniu placówek ochrony zdrowia, np. uzdrowisk, jest szczególnie istotna dla starszych pacjentów, którzy często są wykluczeni cyfrowo ze względu na wiek” – powiedział Filip Nowak, zastępca prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia ds. operacyjnych.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jak ochronić seniora przed psychologicznymi konsekwencjami pandemii COVID-19

Lekcja dla placówek opiekuńczych

Wraz z rozwojem pandemii do szczególnie dramatycznych wydarzeń doszło w placówkach opiekuńczych, zwłaszcza domach pomocy społecznej, którzy w rzeczywistości są często w większej mierze pacjentami niż pensjonariuszami. Koronawirus uderzył w najsłabszych: o trudnej sytuacji systemu opieki długotermionowej i placówek opiekuńczych jego przedstawiciele alarmowali od dawna. Niedofinansowanie, braki kadrowe, a w warunkach pandemii braki w środkach ochrony indywidualnej. 

„Domy pomocy społecznej nie są w myśl obowiązujących przepisów placówkami realizującymi świadczenia medyczne. Pandemia pokazała nam jednak pewną lukę. Istnieje wprawdzie system nadzory nad dps-ami, ale widzimy konieczność opracowania nowych, jednolitych standardów postępowania w warunkach pandemii oraz zabezpieczenie tych placówek kadrowo, sprzętowo i materiałowo. (…) Założenie ustawodawcy, że domy pomocy społecznej pełnią rolę jedynie opiekuńczą, wymaga korekty. Przebywają w nich osoby wymagające wzmożonego nadzoru medycznego, a więc dps-y pośredniczą pomiędzy sektorem społecznym i zdrowotnym. Powinniśmy zmierzyć do koordynacji obu sektorów” - powiedział Grzegorz Błażewicz, zastępca rzecznika praw pacjenta.

Ponadto, poinformował, że trwają prace nad przepisami umożliwiającymi objęcie nadzorem przez rzecznika praw pacjenta dostępu do świadczeń medycznych dla pensjonariuszy dps-ów. Eksperci zgodzili się także co do tego, że w dyskusji o opiece długoterminowej i senioralnej oraz wspieraniu osób niesamodzielnych nie można zapominać o świadczeniach realizowanych w warunkach domowych.

Powrót do koncepcji centrów zdrowia 75 plus

Według danych zebranych przez prof. dr hab. n. med. Tomasza Kostkę, konsultanta krajowego w dziedzinie geriatrii, w grudniu 2017 r. w Polsce było 427 lekarzy z tytułem specjalisty w dziedzinie geriatrii, miejsc szkoleniowych dla młodych lekarzy było 284 w 48 jednostkach. Stan krajowej geriatrii ma poprawić koncepcja centrów zdrowia 75 plus. Zgodnie z jej założeniami powstanie sieć oddziałów geriatrycznych (jeden oddział na 300-350 tys. mieszkańców) oraz centrów zdrowia 75 plus, koordynujących opiekę nad seniorem na szczeblu powiatowym. W ramach centrów mają działać także dzienne domy opieki dla seniorów, którzy wymagają usprawnienia. 

Jeśli wreszcie sfinalizowane zostaną prace nad ustawą o centrach zdrowia 75 plus, wstrzymane przez pandemię, stworzenie systemu będzie się wiązało ze zwiększeniem nakładów na geriatrę – zarówno z budżetu, jak i środków Narodowego Funduszu Zdrowia. W opinii Filipa Nowaka, zastępcy prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia ds. operacyjnych, zanim zapadną decyzje o przekazaniu konkretnych pieniędzy należy przeanalizować zakres zadań i kompetencji poszczególnych elementów już funkcjonującego systemu – dziś oddziały interny często przejęły funkcję likwidowanych oddziałów geriatrycznych. Właściwym kierunkiem, jak wskazał, jest położenie nacisku na koordynację opieki oraz rozwój opieki domowej. Planowana na przyszły rok redefinicja sieci szpitali byłaby natomiast doskonała okazją do premiowania tych podmiotów, które realizują świadczenia z zakresu geriatrii na większą skalę i z zadowalającym efektem. 

Na podstawie debaty, która odbyła się w ramach HCC Online.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Co dalej z centrami zdrowia 75 plus?

Jak epidemia odbija się na systemie opieki długoterminowej?

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Emilia Grzela

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.