MZ i GIS o wzroście zachorowań na odrę: Sytuacja jest niepokojąca, ale opanowana

Maja Marklowska-Dzierżak
opublikowano: 05-11-2018, 11:45

„Sytuacja jest niepokojąca, ponieważ zanotowano 17 przypadków zachorowania na odrę. Na szczęście z punktu widzenia całej populacji nie jest niebezpieczna dzięki temu, że ponad 95 proc. Polaków zaszczepiło się przeciw tej chorobie” – poinformował minister zdrowia prof. Łukasz Szumowski podczas konferencji prasowej zwołanej 4 listopada w Głównym Inspektoracie Sanitarnym.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

17 pacjentów, u których potwierdzono odrę, to mieszkańcy powiatu pruszkowskiego i Warszawy. Większość z nich to dzieci, ale były też osoby dorosłe. Wirus odry, którym się zainfekowali, został zawleczony z zagranicy, a ich zachorowania, jak podkreślił minister Szumowski, to wynik braku szczepień. „Gdyby szczepienia były dobrowolne, to mogłoby się okazać, że przy tak dramatycznej zaraźliwości tej choroby, wybuchłaby epidemia” – stwierdził Łukasz Szumowski, nawiązując do złożonego w Sejmie projektu obywatelskiego zmierzającego do zniesienia obowiązku szczepień ochronnych. Dopytywany o niego stwierdził, że jak każdy inny projekt obywatelski trafi zapewne do komisji sejmowej. Jednak stanowisko Ministerstwa Zdrowia i rządu jest wobec tego projektu negatywne. „Rząd jest na nie w stosunku do uwolnienia i dobrowolności szczepień” – powiedział Łukasz Szumowski.

Wspólna konferencja prasowa ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego i głównego inspektora sanitarnego Jarosława Pinkasa
Zobacz więcej

Wspólna konferencja prasowa ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego i głównego inspektora sanitarnego Jarosława Pinkasa GIS

Odra może być przyczyną śmierci

Nagły wzrost zachorowań na odrę minister nazwał czerwoną latarnią, która zaświeciła po to, by Polacy byli rozsądni i mądrzy przed szkodą. „Odra jest poważną, a w przypadku jednego na tysiąc przypadków śmiertelną chorobą. Dostaliśmy wyraźne ostrzeżenie od losu, żeby zacząć myśleć odpowiedzialnie – o sobie i swoich dzieciach, ale także o innych, i szczepić się zgodnie z kalendarzem. Wtedy będziemy bezpieczni” – dodał minister Szumowski.

Dr hab. Jarosław Pinkas, główny inspektor sanitarny, przypomniał, że odporność populacyjna i ochrona dzieci, które ze względu na zbyt młody wiek (pierwszą dawkę podaje się od 13. miesiąca życia dziecka) lub przeciwwskazania medyczne (np. deficyt odporności, choroby onkologiczne, choroby neurologiczne) nie mogą zostać zaszczepione przeciw odrze, to nasz wspólny obowiązek. 

„Pojawili się fałszywi prorocy, a ja błagam: zacznijcie studiować prawdziwą wiedzę, a nie opierajcie się na fałszywych przesłankach, absurdalnych postach i tweetach w internecie, służących wyłącznie budowaniu teorii spiskowych – zaapelował Jarosław Pinkas. – Żaden polski lekarz, szczepiąc dziecko, nie ma z tego żadnego profitu. Nie ma tu żadnego spisku firm farmaceutycznych ani chęci pozbycia się szczepionek, którym rzekomo kończy się okres przydatności do użytku. 16 tys. pracowników Państwowej Inspekcji Sanitarnej dba o wasze zdrowie. Robiliśmy to skutecznie do tej pory i nadal tak będziemy działać” – dodał. 

Wzrosło zainteresowanie szczepieniami przeciwko odrze

„Istotną falą wzrostu rozsądku” główny inspektor sanitarny nazwał zauważalny w ostatnich dniach wzrost zgłoszeń na szczepienia przeciwko odrze. Rodzice przychodzą ze swoimi dziećmi do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, uruchomiono również specjalne punkty szczepień, gdzie można się zaszczepić (można to zrobić również w ciągu 72 godzin od kontaktu z zakażoną osobą) lub doszczepić, jeśli nie ma się pewności, czy poziom przeciwciał przeciwko odrze jest wystarczający.

Jak podkreślali przedstawiciele inspekcji sanitarnej, odra jest wyjątkowo szybko rozprzestrzeniającą się chorobą – jeden chory może zakazić od 12 do 19 osób ze swojego najbliższego otoczenia. „W sytuacji, kiedy posiadamy skuteczną broń, jaką jest szczepienie, sprawa wydaje się oczywista, że należy z niej skorzystać i się szczepić, zapobiegając zachorowaniom i temu, czego się boimy, czyli różnym powikłaniom, które wcale nie tak rzadko występują po odrze” – przekonywali.

Do 15 października w całym kraju zanotowano 128 przypadków odry. Na przełomie października i listopada liczba zachorowań wzrosła o 17.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Maja Marklowska-Dzierżak

Tematy
Puls Medycyny
Choroby zakaźne / MZ i GIS o wzroście zachorowań na odrę: Sytuacja jest niepokojąca, ale opanowana
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.