Profilaktyka nadciśnienia tętniczego

Iwona Kazimierska
opublikowano: 17-02-2016, 00:00

Praktyka lekarska dowodzi, że u osób zagrożonych rozwojem nadciśnienia tętniczego możliwe jest powstrzymanie postępu choroby przez działania niefarmakologiczne. Obejmują one: zaprzestanie palenia tytoniu, zmniejszenie masy ciała, ograniczenie spożycia tłuszczów, soli, alkoholu, zwiększenie spożycia owoców i warzyw oraz systematyczną aktywność fizyczną.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

„Z licznych badań wiadomo, że nadciśnieniu można zapobiegać przez wpływ na uwarunkowania środowiskowe, czyli tzw. zmianę stylu życia. Takie postępowanie powinno być zalecane osobom z ciśnieniem wysokim prawidłowym i przynajmniej dwoma klasycznymi czynnikami ryzyka oraz rodzinnie obciążonych chorobami układu krążenia. Jest ono szczególnie skuteczne u osób z podwyższonymi wartościami ciśnienia tętniczego, ale jeszcze nie chorych” — uważa dr hab. n. med. Marek Klocek z I Oddziału Klinicznego Kardiologii i Elektrokardiologii Interwencyjnej oraz Nadciśnienia Tętniczego Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. 

Jeszcze nie nadciśnienie, ale pacjent z grupy ryzyka (opis przypadku)

Dr hab. Marek Klocek przytacza przypadek 38-letniego mężczyzny, u którego podczas badań okresowych pracowników stwierdzono ciśnienie 152/96 mm Hg. Wcześniej nie był leczony z powodu nadciśnienia tętniczego (NT), wobec czego lekarz zlecił mu pomiary domowe. Wartości ciśnienia w tych pomiarach wahały się, raz nawet było 147/102 mm Hg; średnia wyniosła 133/85 mm Hg. 

Pacjent jest pracownikiem biurowym z wyższym wykształceniem, od kilku lat pali papierosy, ok. pół paczki na dobę. Rzadko uprawia aktywność fizyczną, wypija jedno-dwa piwa w tygodniu. Wywiad rodzinny wykazał, że matka ma nadciśnienie tętnicze, na które chorowała też jej matka, ojciec pacjenta jest zdrowy, ale jego matka przeszła udar mózgu.

Wyniki badań biochemicznych krwi były prawidłowe, z wyjątkiem podwyższonych stężeń LDL i trójglicerydów. Pacjent ma znaczną nadwagę, a obwód jego pasa jest bliski 102 cm (prawie otyłość brzuszna). 

Podczas kolejnej wizyty mężczyzna zadał lekarzowi poniższe pytania, które często padają w gabinecie. „Czy grozi mi nadciśnienie tętnicze, skoro występowało ono w najbliższej rodzinie? Jeśli tak, to kiedy się ono pojawi? A może już je mam? Czy są badania, które pomogą ocenić ryzyko? Co lekarz może zalecić? Czy sam mogę coś zrobić, aby oddalić zagrożenie?”.

Nadciśnienie tętnicze w wywiadzie rodzinnym to istotne obciążenie

„Wspomniany pacjent należy do grupy osób z ciśnieniem wysokim prawidłowym. W tym wypadku zagrożenie nadciśnieniem może być od małego do bardzo dużego, w zależności od tego, ile jest czynników ryzyka. Pierwszą okolicznością obciążającą jest nadciśnienie tętnicze w wywiadzie rodzinnym. Jest to jeden z najważniejszych predyktorów rozwoju choroby nadciśnieniowej. U takich osób zdecydowanie częściej rozwija się NT niż u osób nie obciążonych rodzinnie” — mówi dr hab. Marek Klocek.

„Na podstawie licznych badań można szacować, że jeśli jedno z rodziców ma nadciśnienie tętnicze, to u ok. 35 proc. ich potomstwa, a niekiedy nawet u 50 proc., w którymś momencie życia rozwinie się nadciśnienie tętnicze. Jeżeli oboje rodzice mają nadciśnienie, to dotknie ono połowy ich dzieci” — wyjaśnia specjalista.

Obserwacje te potwierdzają badania prowadzone przez dr hab. n. med. Katarzynę Stolarz-Skrzypek w grupie prawie 300 osób — obejmującej rodziców i ich dzieci — z populacji krakowskiej i Niepołomic. Nadciśnienie tętnicze stwierdzono u ok. 70 proc. ojców i tyluż matek. Występowało ono także już przed 30. r.ż. u 27 proc. synów i 13 proc. córek tych rodziców. 

Pozostałe czynniki ryzyka wspomnianego 38-letniego pacjenta to: płeć męska, palenie papierosów, podwyższony poziom frakcji LDL cholesterolu i trójglicerydów oraz poważne zagrożenie otyłością brzuszną i otyłością w ogóle. Wytyczne Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego wskazują, że ryzyko rozwoju nadciśnienia tętniczego może być większe u osób z nadwagą oraz prowadzących siedzący tryb życia. Nadwaga jest istotnie większym zagrożeniem dla młodszej populacji niż starszej. 

Kardiologia
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
×
Kardiologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Obniżenie masy ciała i systematyczny wysiłek fizyczny mogą obniżyć ciśnienie skurczowe nawet o 20 mg Hg

Co powinno się zalecić temu pacjentowi w prewencji nadciśnienia tętniczego? Na pewno zerwanie z nałogiem tytoniowym, zmniejszenie masy ciała, regularną aktywność fizyczną, ograniczenie spożycia soli i zwiększenie spożycia warzyw i owoców. Powinien też zrezygnować z alkoholu; kardioprotekcyjne działanie czerwonego wina nie dotyczy osób z nadciśnieniem tętniczym. Nawet niewielka, regularnie spożywana dawka alkoholu podnosi ciśnienie. 

„Istnieją dane wskazujące, że obniżenie masy ciała o ok. 1 kg wiąże się ze stałym obniżeniem ciśnienia o mniej więcej 1 mm Hg. Badanie, którego wyniki zostały niedawno opublikowane, dotyczyło zarówno osób, które nie były jeszcze leczone hipotensyjnie, jak i tych, które od kilku miesięcy przyjmowały leki. Dobrą kontrolę ciśnienia udało się utrzymać tylko tym pacjentom, którzy zredukowali masę ciała” — komentuje dr hab. Marek Klocek.

U osób z ciśnieniem wysokim prawidłowym oraz nieco przekraczającym te wartości regularny wysiłek fizyczny może spowodować obniżenie zarówno ciśnienia skurczowego, jak i rozkurczowego o kilka mm Hg. „Są dane, które wskazują, że niezależnie od wieku, umiarkowany wysiłek, tzn. 30-60 minut trzy razy w tygodniu, przez 12 tyg. doprowadza do obniżenia ciśnienia o 10/7 mm Hg. Jest to efekt porównywalny z monoterapią, np. diuretykami tiazydowymi czy beta-blokerami — twierdzi dr hab. Marek Klocek. — Jeśli więc zredukuje się masę ciała i wprowadzi systematyczną aktywność fizyczną, to można uzyskać obniżenia ciśnienia skurczowego nawet o 20 mm Hg”.

Co pacjent zagrożony nadciśnieniem może zrobić we własnym zakresie

„Przede wszystkim pacjent powinien być świadomy, że ma już pewien stopień zagrożenia i najważniejszym postępowaniem prewencyjnym u niego jest modyfikacja stylu życia. Powinien wprowadzić i kontynuować te zmiany stylu życia skutecznie i bezterminowo. Chory, którego przykład przytoczyłem, schudł 8 kg, regularnie pływa, rzucił palenie i nie ma nadciśnienia tętniczego, co zostało potwierdzone kilkakrotnie w 24-godzinnym monitorowaniu ciśnienia” — mówi dr hab. Marek Klocek.

„Mając rodzinne obciążenie, należy wcześnie zainteresować się swoim ciśnieniem, czyli regularnie je mierzyć oraz oceniać obecność innych czynników ryzyka. Odpowiednio wcześnie podjęta skuteczna zmiana stylu życia może zapobiec rozwojowi nadciśnienia tętniczego” — podsumowuje dr hab. Marek Klocek.

W profilaktyce nadciśnienia tętniczego ważną rolę odgrywa sposób odżywiania - dieta DASH

Badanie PREMIER wykazało, że zdrowy styl życia, polegający na redukcji masy ciała, ograniczeniu spożycia sodu i zastosowaniu diety DASH u pacjentów z nadciśnieniem tętniczym pozwoliły średnio obniżyć ciśnienie skurczowe i rozkurczowe odpowiednio o 14,2 i 7,4 mm Hg (o 6,3 i 3,6 mm Hg więcej niż w grupie kontrolnej). Wśród osób normotensyjnych to obniżenie wynosiło 9,2 i 5,8 mm Hg (również o 3,1 i 2,0 mm Hg więcej niż w grupie kontrolnej).

Dieta DASH opiera się na dużej zawartości warzyw i owoców spożywanych w co najmniej czterech posiłkach. Głównym składnikiem kolejnych dwóch posiłków powinny być ubogotłuszczowe produkty mleczne. Wszystkie produkty powinny cechować się zmniejszoną zawartością cholesterolu i tłuszczów, głównie nasyconych. 

Badania kontrolne: Należy oznaczyć kreatyninę i wydalanie białka z moczem

Jest dużo badań, które pozwalają stwierdzić, czy wzrosty ciśnienia nie spowodowały powikłań narządowych. Najważniejsze jednak (I klasa zaleceń) jest oznaczenie stężenia kreatyniny i wydalania białka z moczem. To bardzo ważne parametry, mogące wskazać uszkodzenia narządowe.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Iwona Kazimierska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.