Morfologia krwi w diagnostyce chorób hematologicznych

opublikowano: 30-09-2021, 15:10

Postępy w terapii chorób hematoonkologicznych są szczególnie widoczne. Szwankuje, niestety, diagnostyka nowotworów krwi.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W Polsce na nowotwory hematologiczne każdego roku zapada ok. 10 tysięcy osób. Dzięki postępowi medycyny duża część chorych może być coraz skuteczniej leczona. Niespecyficzne objawy nie sprzyjają jednak wczesnej diagnostyce, kluczowej dla powodzenia terapii. Jak twierdzi prof. dr hab. n. med. Ewa Lech-
Marańda, konsultant krajowy w dziedzinie hematologii i dyrektor Instytutu Hematologii i Transfuzjologii, objawy, które powinny zwrócić uwagę pacjenta i lekarza, to przede wszystkim:

  • gorączka powyżej 38 st. C.,
  • nocne poty,
  • istotna i niewyjaśniona utrata wagi ciała,
  • osłabienie,
  • przewlekłe zmęczenie,
  • nawracające infekcje,
  • bóle kości,
  • powiększenie węzłów chłonnych, wątroby czy śledziony,
  • wybroczyny na skórze i śluzówkach,
  • zaburzenia w morfologii krwi, zwłaszcza niedokrwistość, małopłytkowość i nieprawidłowa liczba krwinek białych.

Podczas utrzymywania się wyżej wymienionych objawów klinicznych przez okres kilku tygodni należy niezwłocznie skontaktować się z lekarzem w celu przeprowadzenia odpowiedniej diagnostyki.

Najprostszym i tanim narzędziem diagnostycznym jest morfologia krwi obwodowej, która przynosi wiele ważnych informacji pomocnych w diagnostyce chorób hematologicznych, zarówno nienowotworowych, jak i nowotworowych. Badanie morfologii krwi obwodowej powinniśmy wykonywać raz w roku.

– Sytuacja z regularnym badaniem morfologii krwi czy wykonywaniem innych badań profilaktycznych i diagnostycznych pogorszyła się w czasie pandemii, gdyż cała nasza uwaga skupiona była na walce z chorobą COVID-19 i jej skutkami — mówi prof. Lech-Marańda.

Od kilku miesięcy sytuacja epidemiczna w Polsce uległa znacznej poprawie, co umożliwiło zintensyfikowanie działań w zakresie profilaktyki i wczesnej diagnostyki chorób nowotworowych.

Morfologia krwi przynosi wiele ważnych informacji pomocnych w diagnostyce zarówno chorób hematologicznych, jak i niehematologicznych.
iStock

Morfologia lusterkiem zmian w organizmie

Problem dostrzega również prof. dr hab. n. med. Krzysztof Giannopoulos, kierownik Zakładu Hematoonkologii Doświadczalnej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie:

– W chorobach krwi bardzo ważna jest nie tylko ich świadomość i leczenie, ale przede wszystkim wczesna ścieżka diagnostyczna. Jeśli jej nie będzie, pogorszy się sytuacja pacjenta.

Zdaniem prof. Giannopoulosa, morfologia jest swego rodzaju lusterkiem zmian, jakie zachodzą w organizmie, nie tylko pod kątem nowotworów krwi.

– Trzeba liczyć się z tym, że u połowy badanych wykaże ona drobne nieprawidłowości. Może to doprowadzić do sytuacji, że pacjenci tłumnie ruszą do hematologów, których mamy mało. Dlatego wczesna diagnostyka powinna być bardzo precyzyjna — uważa ekspert.

Jak to osiągnąć? Do tego celu służą m.in. kolejne projekty Stowarzyszenia Hematologia Nowej Generacji, którego prof. Giannopoulos jest prezesem. Pierwszy z nich dotyczył wczesnej diagnostyki szpiczaka plazmocytowego, natomiast w u.br. rozpoczęła się kampania dotycząca splenomegalii (powiększenia śledziony). I w tym przypadku wiadomo, że morfologia jest podstawowym kluczem diagnostycznym, bardzo tanim i dostępnym.

Podobnego zdania jest prof. dr hab. n. med. Joanna Góra-Tybor, kierownik Oddziału Hematoonkologii w Szpitalu im. M. Kopernika w Klinice Hematologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

– Istnieje społeczna świadomość wykonywania badań morfologicznych, ale za nią nie idą czyny. Morfologię robimy za rzadko, a powinniśmy raz do roku. Z tego badania można wiele wyczytać. To nie są „odkrycia”, z którymi należy się od razu udać do hematologa, ale morfologia pokazuje najczęściej pierwsze objawy chorób nie tylko hematologicznych, jak choćby niedokrwistość wynikającą z niedoboru żelaza, która u starszej osoby bywa objawem raka jelita grubego. Dlatego świadomość pacjenta i lekarza na temat potrzeby badań jest niezwykle ważna. Np. przy przewlekłej białaczce szpikowej morfologia stanowi idealne badanie, wykrywające podwyższoną leukocytozę. Tym bardziej tragiczne jest to, gdy rozpoznajemy ją w fazie zaawansowanej. Wtedy nie mamy już skutecznego leczenia — podkreśla prof. Góra-Tybor.

Być może diagnostykę poprawi program Profilaktyka 40 Plus. W jego ramach każdy obywatel powyżej 40 r.ż., który wypełni ankietę na internetowym koncie pacjenta, będzie mógł zrealizować pakiet badań diagnostycznych, w tym właśnie morfologię krwi.

Onkologia
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
×
Onkologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Kompleksowa diagnostyka hematologiczna musi się rozpocząć u lekarza rodzinnego. Później, jeśli występują określone objawy, pacjent trafia do hematologa, odpowiednio wcześnie.

– Choroby hematologiczne nie są tymi, którym możemy zapobiegać — przypomina prof. Giannopoulos.

– Typowa profilaktyka tu nie pomoże, ale wczesna diagnostyka na pewno. Jak powinna zatem wyglądać współpraca lekarzy rodzinnych z pacjentami, by osiągnąć cel terapeutyczny? Rok temu zaproponowaliśmy algorytm diagnostyczny, który miał być analizowany przez lekarzy POZ. Projekt jest we wczesnej fazie realizacji, ale wyhamowała go pandemia.

Pandemia spowolniła diagnostykę hematologiczną

To, oczywiście, niejedyny skutek sytuacji epidemiologicznej w hematoonkologii. Pandemia jeszcze bardziej spowolniła diagnostykę.

– Większość pacjentów w tym okresie korzystała z teleporad, które zresztą były błogosławieństwem. Jednak sprawdzają się one u osób z postawioną diagnozą, mających ustalone leczenie, w dobrym stanie klinicznym. U nowego pacjenta trudno w taki sposób postawić właściwą diagnozę, bo może on nie przekazać nam wszystkich informacji, a przede wszystkim nie potrafi się sam zbadać — uważa prof. dr hab. n. med. Tomasz Sacha, kierownik Katedry i Kliniki Hematologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Tymczasem badanie fizykalne węzłów chłonnych i brzucha pod kątem powiększonej śledziony ma podstawowe znaczenie dla wczesnego rozpoznawania chorób hematoonkologicznych.

Prof. Sacha zwraca uwagę na jeszcze jedno zagrożenie, którym jest brak wyszczepialności populacyjnej:

– Dopóki 70 proc. społeczeństwa się nie zaszczepi, nasi chorzy będą dodatkowo narażeni na wirus ze swojego otoczenia. Walka z koronawirusem u pacjentów hematoonkologicznych kończy się w większości przypadków dramatycznie.

– Z pandemii wychodzimy poturbowani, widzimy, ilu pacjentów straciliśmy i jak trudno było sobie poradzić z pacjentami hematologicznymi — dodaje prof. Giannopoulos.

– A przecież przed nami czwarta fala COVID-19 i będzie to dla nas ogromne wyzwanie. Dlatego nasi pacjenci nie tylko mogą, ale muszą się szczepić. Pamiętajmy, że odpowiedź poszczepienna u naszych pacjentów będzie gorsza, dlatego ważne jest szczepienie jego otoczenia, przez co zmniejsza się transmisję wirusa. Społeczeństwo musi myśleć o osobach ze słabiej działającym układem immunologicznym.

Sztuczna inteligencja w diagnostyce hematologicznej

W jaki jeszcze sposób można poprawić wczesną diagnostykę w hematoonkologii? Zdaniem prof. dr. hab. n. med. Grzegorza W. Basaka, kierownika Katedry Kliniki Hematologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, pomocna będzie tu sztuczna inteligencja.

– Ważne jest nie tylko wykonanie badania morfologii krwi, kluczowa jest porządna interpretacja wyników. Aby pacjent otrzymał właściwy komentarz do morfologii krwi, lekarzowi potrzebne jest doświadczenie, polegające na interpretacji odpowiedniej liczby badań pacjentów z danymi chorobami. W ten sposób nabywa się wiedzę praktyczną. Choroby hematologiczne występują rzadziej niż schorzenia kardiologiczne czy cukrzyca. Algorytmy sztucznej inteligencji mają się zachowywać jak lekarze, którzy w swoim życiu widzieli miliony pacjentów z różnymi problemami hematologicznymi — tłumaczy specjalista.

Rola sztucznej inteligencji najważniejsza jest na etapie badań przesiewowych. Algorytmy będą przetwarzać wyniki badań, sugerować lekarzowi ostateczne rozpoznanie i pokierują pacjenta dalej.

– Widzimy pierwsze kroki zastosowania sztucznej inteligencji w praktyce. W Polsce mamy już kilka ośrodków, gdzie algorytmy przesiewają populację w kierunku chorób ultra rzadkich — mówi prof. Basak.

Właściwa diagnostyka determinuje leczenie. A tu hematologia ma się czym pochwalić, nie bez powodu bywa nazywana rozpędzoną lokomotywą postępu ze względu na swój dynamiczny rozwój.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ryszard Sterczyński

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.