Mobilne KTG pozwala ciężarnym badać się w domu

  • Jacek Wykowski
opublikowano: 20-12-2021, 14:59

Kardiotokografia (KTG) to jedno z najważniejszych narzędzi diagnostycznych dostępnych w trzecim trymestrze ciąży, powszechnie uważane za „złoty standard” opieki nad ciężarną. Dzięki usłudze warszawskiej spółki Nestmedic badanie można przeprowadzić w domu, o dowolnej porze. To kolejny innowacyjny polski produkt z obszaru medycyny, wdrożony i rozwijany dzięki wsparciu funduszy unijnych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Mobilne KTG łączy się z Medycznym Centrum Telemonitoringu i przesyła wyniki do bazy danych, które analizuje wykwalifikowany personel medyczny.
Fot. Nestmedic

Kardiotokografia umożliwia monitorowanie akcji serca płodu, tętna mamy, z jednoczasowym zapisem czynności skurczowej mięśnia macicy i ruchów płodu. Badanie przeprowadzane jest w ramach intensywnej opieki przedporodowej i pozwala wcześnie wykryć sytuacje zagrożenia życia płodu.

Startup Nestmedic wpadł na pomysł, by badanie można było wykonać zdalnie. Pacjentki zaczęły korzystać z Pregnabitu - bo tak nazwano telemedyczny system KTG - już w połowie 2017 roku.

Mobilne KTG „przybliża” ciężarne do ośrodków zdrowia

Pregnabit składa się z dwóch elementów: małego mobilnego KTG oraz platformy, na której badania są rejestrowane i na bieżąco analizowane. Przenośne urządzenie łączy się z Medycznym Centrum Telemonitoringu i przesyła wyniki do bazy danych. Analizuje je wykwalifikowany personel medyczny, decydując o dalszym postępowaniu.

– Dzięki naszemu rozwiązaniu „zbliżamy” ciężarne pacjentki do ośrodków zdrowia, które kontrolują ich ciąże. Zapewnienie ciężarnej 24-godzinnej kontroli KTG siedem dni w tygodniu, a lekarzowi prowadzącemu stałego dostępu do pełnej historii zapisów dobrostanu płodu umożliwia szybszą reakcję na nieprawidłowe zapisy poprzez poinformowanie pacjentki o konieczności udania się do szpitala - mówi portalowi pulsmedycyny.pl Jacek Gnich, prezes Nestmedic.

Producent mobilnego KTG uważa, że na listach refundacyjnych NFZ urządzenie powinno być traktowane na równi ze stacjonarnymi aparatami do kardiotokografii.
Fot. Nestmedic

Dr Marzena Mazurek, lekarz ginekolog i położnik, potwierdza, że jednym z największych plusów mobilnego aparatu KTG jest możliwość wykonywania zapisów w każdym miejscu - przede wszystkim w domu pacjentki.

- W dobie pandemii COVID-19 ciężarne pacjentki, dzięki posiadaniu aparatu KTG w domu, mogą uniknąć częstych wizyt w szpitalnej izbie przyjęć. Z kolei te, które są objęte izolacją bądź kwarantanną, mają w tym czasie możliwość badania i monitorowania dobrostanu płodu. Mobilne KTG przydaje się także w przypadku trudności transportowych lub problemów z zapewnieniem opieki nad małymi dziećmi - wylicza specjalistka.

Zdalna kardiotokografia na razie „niewidoczna” dla NFZ

Prezes Nestmedic zapytany, na jakich zasadach ciężarna kobieta może skorzystać z mobilnego KTG, tłumaczy, że zestaw można wypożyczyć za pośrednictwem strony internetowej firmy na okres dwóch, czterech lub sześciu tygodni. Koszt wypożyczenia wynosi odpowiednio: dwa tygodnie - 299 zł, cztery tygodnie - 399 zł, sześć tygodni - 649 zł.

- Ponadto współpracujemy m.in. ze szpitalami w Białej Podlaskiej, Głubczycach, Białymstoku czy Warszawie (szpital przy ul. Karowej). Pacjentki prowadzące ciąże w tych lecznicach mają więc możliwość skorzystania z usługi - dodaje.

Podkreśla jednocześnie, że firma dąży do tego, by na listach refundacyjnych NFZ mobilne KTG było traktowane na równi ze stacjonarnymi aparatami do kardiotokografii. Zdaniem Gnicha umożliwiłoby to szersze wprowadzenie tego typu monitoringu pozaszpitalnego. - To szczególnie istotne w ciążach podwyższonego ryzyka z powodu chorób towarzyszących, takich jak nadciśnienie, cukrzyca czy hipotrofia płodu - dodaje.

Potrzebę popularyzacji takiego rozwiązania w szerszej skali widzi także dr Marzena Mazurek. - Ma ono na celu zmniejszenie ryzyk dla ciąż obciążonych, zwiększenie odsetka noworodków urodzonych w dobrym stanie, skrócenie czasu i zmniejszenie nakładów finansowych związanych z pobytem nowo narodzonych dzieci na oddziałach intensywnej terapii noworodkowej oraz skrócenie czasu hospitalizacji ciężarnych pacjentek, więc i oszczędności dla szpitali - wylicza.

Mobilne KTG cały czas ewoluuje. W planach urządzenie dla niepełnosprawnych

Jakie są najnowsze "ulepszenia" produktu i w którą stronę będzie ewoluował? Czy jest jeszcze potencjał w jego rozwoju? - zapytaliśmy prezesa Nestmedic.

- Nowy produkt spółki Pregnabit Pro został wyposażony w zaawansowane algorytmy oraz systemy przetwarzające dźwięk, dzięki którym rytm bicia serca płodu jest wyraźnie słyszalny przez przyszłą mamę i jej otoczenie. Produkt pracuje w czasie rzeczywistym, przesyłając zapis badania KTG bezpośrednio w jego trakcie na platformę telemedyczną, umożliwiając tym samym monitoring dobrostanu płodu przez personel medyczny już od pierwszych minut badania. Urządzenie posiada również ulepszony, bardziej intuicyjny i przyjazny dla użytkowniczki design i interfejs, który prowadzi „krok po kroku” przez proces badania - mówi Jacek Gnich.

Obecnie Nestmedic prowadzi prace badawczo-rozwojowe nad kolejną wersją urządzenia - dla niepełnosprawnych pacjentek w trzecim trymestrze ciąży. Urządzenie będzie dedykowane m.in. dla kobiet niedowidzących, niedosłyszących oraz niepełnosprawnych ruchowo. - W tym celu pracujemy nad rozwojem sond bezprzewodowych i wyposażeniem ich w sygnalizację świetlną i wibracyjną oraz nad “komunikacją” elementów zestawu z pacjentką przy użyciu alfabetu Braille’a - precyzuje Gnich.

Prawie 5 mln zł z funduszy europejskich

Aby wdrożyć i rozwinąć swój produkt, firma Nestmedic sięgnęła po fundusze europejskie. Po jakie konkretnie i ile pieniędzy udało się pozyskać?

- 26 października 2017 roku Narodowe Centrum Badań i Rozwoju podpisało z Nestmedic SA umowę, na mocy której spółka otrzymała dofinansowanie w związku z realizacją projektu: “Telemedyczny system Pregnabit nowej generacji do zdalnego monitorowania dobrostanu płodu”. Została ona zawarta w ramach Działania 1.1 Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój 2014-2020 współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Projekt polega na przeprowadzeniu kompleksowych prac badawczo-rozwojowych zmierzających do innowacji produktowej o skali międzynarodowej - tłumaczy prezes Gnich.

Wartość projektu to ponad 6,93 mln zł, z czego wkład funduszy europejskich stanowi prawie 4,96 mln zł. Okres kwalifikowalności kosztów dla projektu rozpoczął się 1 czerwca 2017 r., a zakończył się w dniu złożenia wniosku o płatność końcową, tj. 30 września 2021 r.

Dofinansowanie pozwoliło m.in. opracować nową wersję oprogramowania, które umożliwia analizę wyników również wtedy, gdy utrudniona jest transmisja danych, np. ze względu na brak zasięgu.

Niniejsza publikacja została opracowana przy wsparciu finansowym Unii Europejskiej. Wyłączną odpowiedzialność za jej treść ponosi Bonnier Business Polska i niekoniecznie odzwierciedla ona poglądy Unii Europejskiej.

PRZECZYTAJ TAKŻE: W Poznaniu “na nowo” wymyślono stetoskop. „Czuliśmy, że może to być rewolucja”

Diagnostyka ma trafić pod strzechy. Niebawem w aptekach domowy test na grypę, ale to nie koniec

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.