Ministerstwo Zdrowia i rezydenci wypracowali konsensus

Marta Markiewicz
opublikowano: 21-02-2018, 00:00

Nieco ponad miesiąc zajęło nowemu ministrowi zdrowia zażegnanie konfliktu z rezydentami. 8 lutego przedstawiciele Porozumienia Rezydentów OZZL oraz Łukasz Szumowski podpisali porozumienie, którego głównym punktem jest wzrost nakładów na ochronę zdrowia do poziomu 6 proc. PKB w 2024 roku.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

„Po długich i ciężkich rozmowach udało się nam wypracować kompromis. To ważna informacja dla pacjentów. Usprawnienie systemu opieki zdrowotnej jest priorytetem zarówno dla mnie, jak i dla całego rządu. Dzięki temu, że przedstawiłem pakiet konkretnych rozwiązań, była możliwa konstruktywna rozmowa i wypracowanie porozumienia” — podkreślił minister Łukasz Szumowski. Zgodnie z zapowiedziami szefa resortu, głównym elementem pakietu zmian (tzw. pakietu Szumowskiego) ma być porozumienie w zakresie przyspieszenia wzrostu nakładów na system ochrony zdrowia do 6 proc. PKB w 2024 roku. 

Poprawie mają również ulec warunki zatrudnienia lekarzy. Jak mówił minister, „lekarze specjaliści otrzymają godziwe wynagrodzenie za pracę w jednej placówce”. Przewidziano wzrost wynagrodzeń dla młodych lekarzy. Będzie to jednak możliwe dopiero po dobrowolnym podpisaniu przez lekarza rezydenta zobowiązania do pracy w Polsce przez kolejne dwa lata po zakończeniu specjalizacji.

Młodzi nie rezygnują z marzeń

Przedstawiciele Porozumienia Rezydentów OZZL ocenili, że za nimi są trudne dwa lata walki o lepszą ochronę zdrowia w Polsce. „Rozpoczęliśmy od próśb, od rozmów, przechodziliśmy przez etapy manifestacji, mediacji, wreszcie, jak państwo pamiętacie, protestu głodowego i akcji wypowiadania klauzuli opt-out. W tym czasie udało się nam zmienić mentalność obywateli i polityków dotyczącą ochrony zdrowia” — podkreślił Jarosław Biliński, wiceprzewodniczący PR OZZL. Zapewnił jednocześnie, że młodzi lekarze nie rezygnują z marzeń o wydatkach na zdrowie na poziomie 6,8 proc. PKB. 

„Porozumieniem tym otwieramy drzwi do dalszych rozmów na temat zmian systemowych w ochronie zdrowia” — ocenił wiceprzewodniczący OZZL. Jednocześnie zaapelował do tych swoich kolegów i koleżanek, którzy czują się na siłach, by powrócili do pracy w wymiarze większym niż 48 godzin tygodniowo.

Jak będą rosnąć nakłady na ochronę zdrowia?

Zgodnie z treścią porozumienia, finansowanie ochrony zdrowia w kolejnych latach, tj. 2018-2023 będzie systematycznie rosnąć — do poziomu 6 proc. PKB, który ma zostać osiągnięty 1 stycznia 2024 roku (patrz wykres). Kolejne progi zostaną określone w nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych najpóźniej w ciągu 3 miesięcy od wejścia w życie zapisów porozumienia. Na środki te składać się mają: koszty NFZ, ujęte w jego planie finansowym, wydatki budżetowe państwa, którymi dysponuje MZ, oraz te przewidziane w innych częściach budżetu na finansowanie składki na ubezpieczenia zdrowotne, a także koszty związane z realizacją staży podyplomowych lekarzy i pielęgniarek. W porozumieniu nie określono jednak, w jaki sposób będzie kierowany strumień dodatkowego finansowania.

Ministerstwo Zdrowia zadeklarowało, że wynagrodzenie zasadnicze lekarzy odbywających szkolenie specjalizacyjne w trybie rezydentur (1 etat) wyniesie 4000 zł brutto miesięcznie (w specjalizacjach niepriorytetowych) lub 4700 zł brutto miesięcznie dla rezydentów kształcących się w specjalizacjach priorytetowych. W trzecim roku szkolenia specjalizacyjnego lekarze ci otrzymają podwyżki odpowiednio o 500 zł i 600 zł. 

Lekarze specjaliści zatrudnieni na podstawie stosunku pracy otrzymają wynagrodzenie zasadnicze w kwocie nie mniejszej niż 6750 złotych brutto miesięcznie. Będzie to jednak uzależnione od zobowiązania się do wykonywania świadczeń medycznych finansowanych ze środków publicznych wyłącznie w jednej placówce szpitalnej (warunek ten nie będzie obowiązywać w przypadku poz, AOS oraz pracy w sektorze prywatnym). Podwyżki wynagrodzeń obowiązywać będą od 1 lipca 2018 roku. Istotną zmianą ma być zapisane w porozumieniu wygaszenie klauzuli opt-out, która ma przestać obowiązywać w 2028 roku.

Wątpliwości lekarzy rodzinnych

Zdaniem Tomasza Zielińskiego, wiceprezesa Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych — Pracodawców i wiceprezesa Polskiej Izby Informatyki Medycznej, porozumienie zawarte przez rezydentów z ministrem zdrowia generuje wiele zagrożeń dla podstawowej opieki zdrowotnej. „Obawiamy się, że jego efektem będzie brak kadr lekarskich w podstawowej opiece zdrowotnej z uwagi na zwiększenie płac w szpitalach i jednoczesny brak gwarancji, że część dodatkowych środków na ochronę zdrowia trafi do poz. Największe problemy będą miały małe wiejskie placówki oddalone od dużych ośrodków. Te małe przychodnie, chcąc zachęcić lekarza do pracy, będą musiały ponieść wielokrotnie wyższe koszty niż placówki zlokalizowane w dużych miastach” — ocenia ekspert. Zwrócił również uwagę na inne zapisy tzw. pakietu Szumowskiego, takie jak zapowiedź odbiurokratyzowania systemu czy szybszej informatyzacji. 

„Zmniejszenie obciążeń biurokratycznych lekarzy i pielęgniarek poprzez zatrudnienie tzw. sekretarek medycznych i asystentek może się nie sprawdzić z przyczyn ekonomicznych. W praktyce będzie to wymagać zatrudnienia w poz dodatkowych 20-30 tysięcy osób, na co też potrzebne będą pieniądze” — mówi Tomasz Zieliński. 

Pewne zagrożenia widzi również w zapowiedzi przyspieszenia informatyzacji. „Wielu starszych lekarzy już teraz zapowiada, że nie będzie w stanie sprostać wymogom stawianym przez decydentów. Dlatego też w moim odczuciu tempo informatyzacji musi zostać dostosowane do możliwości personelu. W sytuacji dość ubogich kadr nie możemy sobie pozwolić na to, by je stracić” — ocenił Tomasz Zieliński.

Główne założenia tzw. pakietu Szumowskiego

  • Zwiększenie corocznego wzrostu nakładów i szybsze osiągnięcie poziomu 6 proc. PKB na ochronę zdrowia już w 2024 r.
  • Godziwa płaca dla lekarzy specjalistów za pracę w swoim szpitalu.
  • Wyższe wynagrodzenie dla lekarzy rezydentów w zamian za zobowiązanie do pracy w Polsce po zakończeniu specjalizacji.
  • Odbiurokratyzowanie systemu, wprowadzenie stanowisk sekretarek medycznych.
  • Przeciwdziałanie problemowi braku pielęgniarek i lekarzy (reforma systemu kształcenia, zwiększenie liczby miejsc na studiach, promocja zawodu pielęgniarki).

OPINIA: Bez sekretarek medycznych ochrona zdrowia będzie istniała, ale bez pielęgniarek — nigdy

Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych: 

OZZPiP jako członek Porozumienia Zawodów Medycznych jesienią 2017 r. poparł protest zawodów medycznych i zbierał podpisy pod obywatelskim projektem ustawy zakładającym wzrost nakładów na ochronę zdrowia. Oczekiwał wtedy od parlamentarzystów — i oczekuje nadal — zrozumienia dla drogich procedur medycznych, potrzeb zdrowotnych starzejącego się społeczeństwa, pogłębiających się braków kadr medycznych i tym samym uchwalenia finansowania ochrony zdrowia na poziomie 6,8 proc. PKB. 

Porozumienie zawiera zapisy dotyczące odbiurokratyzowania zawodów kluczowych dla systemu i wpisania do koszyka świadczeń gwarantowanych usług sekretarek medycznych. Środowisko pielęgniarek i położnych od ponad 4 lat oczekuje prawnego uregulowania liczby pacjentów przypisanych do opieki jednej pielęgniarce i położnej. W uzgodnieniach padały już daty realizacji naszych postulatów w tym zakresie: najpierw 2015 rok, następnie 2017 rok. Do dziś nie doczekaliśmy się odpowiednich zapisów, w efekcie wciąż nagminne są sytuacje, w których jedna pielęgniarka ma pod opieką 20 lub więcej (!) pacjentów. Bez sekretarek medycznych ochrona zdrowia będzie istniała — bez pielęgniarek nigdy.

Podczas spotkania z Zarządem Krajowym OZZPiP minister zdrowia zapewniał, że dokona rewizji ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Oczekujemy, że nie będą to wyłącznie kosmetyczne poprawki, ale w związku z dramatyczną sytuacją dotyczącą zastępowalności pokoleniowej w zawodzie, warunki wynagradzania pielęgniarek i położnych zostaną tak określone, że zachęcą młode osoby do podejmowania kształcenia i pracy w tym wyjątkowym zawodzie, co w ogromnym stopniu wpłynie na poprawę sytuacji i bezpieczeństwo pacjentów.

Po podpisaniu porozumienia z rezydentami, w obszarze naszego zainteresowania są działania, jakie podejmie minister zdrowia, aby przeciwdziałać rosnącej skokowo dysproporcji pomiędzy wynagrodzeniem lekarzy (specjalistów i rezydentów) a poziomem płac pozostałych pracowników medycznych, w tym pielęgniarek i położnych.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marta Markiewicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.