Minister wyjaśnia, jak wygląda rehabilitacja pocovidowa. Skorzystało już 16 tys. pacjentów

DK/PAP
opublikowano: 05-01-2022, 14:34

Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformowała, że z rehabilitacji pocovidowej skorzystało 16 tys. pacjentów. Przekazał także informacje o trzech programach, które składają się na medycynę zdalną, a które mają pomagać pacjentom dojść do zdrowia po COVID-19.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Proces opieki nad pacjentem to nie tylko opieka szpitalna, ale także działania po chorobie
iStock

Podczas konferencji w środę (5 stycznia) w resorcie zdrowia Niedzielski podkreślał, że pacjenci mają prawo oczekiwać od lekarza rodzinnego leczenia na etapie przedszpitalnym.

Szcześciotygodniowy cykl rehabilitacji

- Z punktu widzenia całego systemu to ma krytyczne znaczenie, ponieważ jeżeli chcemy obronić się przed przeciążeniem infrastruktury szpitalnej, tutaj jest jednoznaczne oczekiwanie, że medycyna rodzinna, że lekarze rodzinni, lekarze w POZ będą w większym stopniu pomagali pacjentom i w większym stopniu bezpośrednio sprawowali tę opiekę - mówił.

Szef resortu mówił także, że proces opieki nad pacjentem to nie tylko opieka szpitalna, ale także działania po chorobie.

- Jest zdefiniowana rehabilitacja pocovidowa, która w tej chwili jest realizowana przez ponad tysiąc placówek w całym kraju - podkreślił i wymienił, że rehabilitacja odbywa się w trybie stacjonarnym, ale też ambulatoryjnie czy domowo. - Pełny cykl rehabilitacji może - zgodnie z naszymi regulacjami - trwać do sześciu tygodni - dodał. - Do tej pory skorzystało z tej rehabilitacji 16 tysięcy pacjentów i cały czas kwalifikacja do tej rehabilitacji trwa - przekazał.

Opieka domowa, opieka zdalna

- Wprowadzamy takie nowoczesne rozwiązania, które są również związane z tym programem domowej opieki medycznej, czyli tzw. zdalną medycyną - poinformował Niedzielski.

Jak podkreślił, są to programy, które mają pomagać powracać pacjentom do zdrowia. Pierwszym, o którym mówił minister, to wykorzystanie elektronicznych stetoskopów, czyli urządzeń do pomiaru oddychania, do badania płuc i ich objętości w warunkach domowych.

- Pilotaż ten objął pacjentów po 18. roku życia po przebytym zakażeniu wirusem. Skorzystało z niego ponad tysiąc pacjentów, przeprowadzono 30 tysięcy badań i ten pilotaż jest teraz przekuwany w standardowe rozwiązanie, czyli usługę, dzięki której osoby będą mogły wykorzystać to urządzenie do zdalnych pomiarów oddechu - mówił.

- Drugim pilotażem jest wykorzystanie opasek telemedycznych. To są opaski, które pozwalają na bieżące monitorowanie w sposób zdalny ogólnego stanu pacjenta, chociażby z tętnem i innymi parametrami - powiedział Niedzielski. - Ten pilotaż również objął blisko tysiąc pacjentów i tutaj też jesteśmy na etapie przepisania tej usługi do koszyka świadczeń, czyli do standardowego trybu - dodał.

Trzeci program to wykorzystanie elektronicznych spirometrów. - Ten pilotaż będziemy dedykowali pacjentom m.in. covidowym, ale też tym, którzy bądź chorowali na gruźlicę, bądź mieli inne powikłania związane z płucami - mówił. - Zamierzamy też objąć mniej więcej tysiąc pacjentów i zweryfikować, czy ta metoda monitoringu będzie pomocna dla pacjentów - dodał.

PRZECZYTAJ TAKŻE: W Poznaniu “na nowo” wymyślono stetoskop. „Czuliśmy, że może to być rewolucja”

Ważne zmiany w rehabilitacji po COVID-19

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.