Minister Szumowski: Zdrowie jest priorytetem rządu

Zbigniew Wojtasiński/PAP
opublikowano: 18-04-2019, 13:21

Wzrasta tempo nakładów na ochronę zdrowia, zdrowie jest priorytetem rządu i mam nadzieję, że nim pozostanie - powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski podczas debaty eksperckiej "Medyczna racja stanu. Kapitał - zdrowie narodu", która odbyła się 17 kwietnia 2019 r. w Warszawie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

To trzecia debata z cyklu "Medyczna racja stanu", zainicjowana dwa lata temu przez Polską Unię Onkologii, Instytut Studiów Politycznych i agencję Green Communication, nad którą patronat honorowy objął ks. kardynał Kazimierz Nycz i Polska Agencja Prasowa.

Łukasz Szumowski, minister zdrowia
Zobacz więcej

Łukasz Szumowski, minister zdrowia Wikimedia Commons

Zdrowie priorytetem rządu

Minister zdrowia Łukasz Szumowski przekonywał, że zdrowie jest priorytetem rządu, o czym świadczy wzrost tempa nakładów na ochronę zdrowia, co "jest ewenementem w budżecie państwa". "Nie ma drugiego obszaru – powiedział – w zakresie obronności, edukacji, budowy dróg czy gospodarki morskiej, gdzie rośną one szybciej niż PKB".

Z danych przedstawionych przez szefa resortu zdrowia podczas spotkania z udziałem ekspertów różnych dziedzin medycyny oraz ochrony zdrowia wynika, że nakłady na opiekę medyczną per capita w 2019 r. wzrosną do 2,5 tys. zł, podczas gdy w 2015 r. nie przekraczały 2 tys. zł.

"Najważniejsze jest tempo wzrostu nakładów, a nie metoda liczenia, ile przeznacza się na służbę zdrowia, ile przeznaczamy pieniędzy jako państwo" – przekonywał minister Szumowski.

"W latach 2016-2019 dodatkowo pojawiło się blisko 23 mld zł, wynikające ze wzrostu nakładów, z lepszej koniunktury gospodarczej, większej składki zdrowotnej. To ogromny plus, nie tylko dla ministra zdrowia, ale przede wszystkim dla pacjentów, w postaci dodatkowych świadczeń i leków".

Minister zdrowia zapowiedział, że do 2025 r. suma środków na opiekę medyczną wzrośnie o 60 mld w porównaniu z 2020 r. "To gigantyczna ilość pieniędzy, to dwie trzecie budżetu Narodowego Fundusz Zdrowia w 2019 r., który wzrośnie do 97-98 mld zł" – komentował.

Inwestycja w kadry

Dodał, że nie wszystkie pieniądze wydane zostaną na świadczenia medyczne. Część z nich będzie przeznaczona na płace. "Trzeba pamiętać, że wzrosną koszty personelu medycznego, funkcjonowania służby zdrowia, terapii i leków" – podkreślił.

"Pada hasło – tłumaczył Szumowski – że większość pieniędzy została zużyta przez wzrost nakładów na personel. Część organizacji pacjentów mówi, że pacjent nie uzyska z tego powodu wymiernych korzyści tu i teraz. Zgoda, natomiast mam wrażenie, że trochę rozmawiamy o tym, że ubrudzimy sobie koszulę, podając kroplówkę pacjentowi, który się wykrwawia".

Zdaniem ministra zdrowia, jeżeli nie skierowalibyśmy tego strumienia finansowania na kadry medyczne, to za 5-10 lat zabraknie personelu w polskiej służbie zdrowia.

Kryzys wśród pielęgniarek zażegnany?

"Średnia wieku pielęgniarek i położnych to 53-55 lat, czyli za chwilę wiek emerytalny. Liczba lekarzy spadała, ponieważ na skutek drenażu mózgów część z nich wyjeżdżała za granicę. To błędy lat 90. XX w., kiedy mówiło się, że mamy za dużo lekarzy i drastycznie ograniczono liczbę kształconych kadr" – powiedział Szumowski.

"To wyzwanie racji stanu – podkreślił. – Po raz pierwszy w historii więcej pielęgniarek i położnych odebrało uprawnienia do wykonywania zawodu niż było absolwentów studiów pielęgniarskich. Do tej pory 30 proc. pielęgniarek absolwentek w ogóle nie odbierało prawa do wykonywania zawodu".

Z danych przedstawionych na spotkaniu przez szefa resortu wynika, że w 2018 r. było 5,4 tys. absolwentek szkół pielęgniarskich, a 5,6 tys. odebrało uprawnienia wykonywania zawodu. Zwiększa się także liczba pracujących pielęgniarek: w 2018 r. ich liczba wzrosła do 233 tys. (w 2017 r. było ich 225,4 tys., a w 2016 – około 222 tys.).

Wzrosła także liczba studentów medycyny na kierunkach lekarskich. Limit przyjęć we wszystkich trybach kształcenia w roku akademickim 2018/2019 wynosi 9409 miejsc.

Wzrost liczby świadczeń m.in. w okulistyce, diagnostyce

Szumowski podkreślił, że wzrasta liczba świadczeń w niektórych dziedzinach służby zdrowia, a czas czekania na nie spada. W przypadku zaćmy w 2018 r. wykonano o blisko 68 tys. zabiegów więcej niż w 2016 r. W przypadku tomografii komputerowej w 2018 r. liczba badań była większa o 98 tys. w porównaniu z 2016 r.

Minister zdrowia przypomniał, że od 1 kwietnia 2019 r. operacje usunięcia zaćmy, badania z użyciem tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego finansowane są bez limitów. W 2018 r. Narodowy Fundusz Zdrowia wydał prawie 700 mln zł na sfinansowanie 313 tys. operacji zaćmy i prawie 1 mld zł na przeprowadzenie 2,25 mln badań tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego.

W 2019 r. przewiduje się wzrost nakładów w planie NFZ o 2,1 mld zł, z tego 680 mln zł przeznaczy się na internę i chirurgię ogólną, 360 mln zł na operacje wszczepienia endoprotez stawu biodrowego i kolanowego oraz operacje zaćmy, 45,7 mln na trombektomię mechaniczną, a 63 mln zł na programy lekowe.

"Niedługo będziemy rozszerzać pilotaż trombektomii mechanicznej na całą Polskę. Mam nadzieję, że od połowy 2019 r. będzie to powszechne świadczenie" – podkreślił Szumowski. Dodał, że finansowane będą także nadwykonania świadczeń z wcześniejszego okresu, na które również przeznaczono dodatkowe środki.

"Są to konkretne działania, które poprawiają finansowanie służby zdrowia, poprawiają sytuację kadr medycznych, również pacjenci powinni odczuć poprawę" – przekonywał minister zdrowia. (PAP)

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Zbigniew Wojtasiński/PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.