Minister Niedzielski: są kolejni podejrzani o zakażenie ospą małpią

JW/PAP
opublikowano: 13-06-2022, 09:37

Szef Ministerstwa Zdrowia Adam Niedzielski przekazał, że są kolejni podejrzani o zakażenie ospą małpią, ale wszyscy czekają w szpitalu w izolacji na wyniki badania. Osoby, które miały z nimi kontakt, są zidentyfikowane przez inspekcję sanitarną.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

– Jeżeli chodzi o działania względem małpiej ospy, to przede wszystkim widzimy, że mechanizmy transmisji nie są tak czułe, a zakaźność nie jest duża – powiedział w poniedziałek (13 czerwca) w rozmowie z Interią minister zdrowia Adam Niedzielski.

Małpia ospa w Polsce: przypadków zakażeń może być więcej, są kolejni podejrzani

Minister pytany przez Interię o działania, jakie zostały podjęte w związku z małpią ospą, odpowiedział, że polskie służby zadziałały perfekcyjnie.

– Wizyta u lekarza, wstępna diagnoza mówiąca o możliwym zakażeniu małpią ospą, natychmiastowa izolacja, szybki wywiad epidemiologiczny, rozmowa z osobami z kręgu narażonych na zakażenie, objęcie ich nadzorem, a w międzyczasie przekazanie materiału genetycznego do NIZP-PZH i badania – to wszystko zadziałało jak należy – wyjaśnił. Dodał, że pacjent czuje się dobrze, a osoby z jego otoczenia nie mają objawów tej choroby.

Szef resortu zdrowia przekazał, że są kolejni podejrzani o zakażenie, ale wszyscy czekają w szpitalu w izolacji na wyniki badania. Osoby, które miały z nimi kontakt, są zidentyfikowane przez inspekcję sanitarną.

– Nie ma się czego obawiać, choć zapewne kolejne przypadki w Polsce się pojawią. Zalecam jednak spokój i dystans do wszelkich pesymistycznych wizji – podkreślił Niedzielski.

Ocenił, że przez ostatnie dwa lata została wykonana praca polegającą zarówno na usprawnieniu działania szpitalnictwa, jak i inspekcji sanitarnej. Oprócz tego, jak tłumaczył, Polska przygotowana jest pod kątem sprzętu potrzebnego do leczenia dużej liczby osób.

Niedzielski: małpia ospa wymaga takich samych działań jak koronawirus

Minister dopytywany przez Interię, co stanie się, jeśli jesienią nałożą się na siebie małpia ospa i koronawirus SARS-CoV-2, opowiedział, że nawet jeśli zostałyby wprowadzone restrykcje, to choroby zakaźne, jakimi są te dwa wirusy, potrafią omijać takie bariery.

– Powróciło podróżowanie, skala mobilności wzrosła, więc na pewno należy się spodziewać, że kolejne zakażenia się pojawią – wskazał.

Szef resortu zdrowia przypomniał, że małpia ospa wymaga takich samych działań jak koronawirus – na przykład prowadzenia śledztwa epidemicznego. Pod tym względem, jak ocenił, polska ochrona zdrowia jest przygotowana i jeśli dojdzie do nałożenia się chorób, to powtórzenie się scenariusza pandemii jest bardzo niskie.

Małpia ospa to rzadka, odzwierzęca choroba wirusowa. Zwykle występuje w zachodniej i w środkowej Afryce. Wśród symptomów wymienia się gorączkę, bóle głowy i wysypkę skórną, która zaczyna się na twarzy i rozprzestrzenia się na resztę ciała. Przypadki zakażenia wirusem małpiej ospy zarejestrowano ostatnio m.in. w Niemczech, Szwajcarii, Hiszpanii, Belgii, Włoszech, Portugalii, Wielkiej Brytanii, Austrii i w Szwecji.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Małpia ospa w Polsce: mamy pierwszy przypadek

Prof. Flisiak o ospie małpiej: w Polsce i na świecie są większe problemy zdrowotne

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.