Minister Bortniczuk: będę walczył o to, aby zajęcia WF-u były traktowane poważnie

KM/PAP/Adrian Kowarzyk
opublikowano: 26-07-2022, 15:15

Interes publiczny wymaga, aby polskie dzieci regularnie ćwiczyły - powiedział minister sportu i turystyki Kamil Bortniczuk. Jego zdaniem w tym celu należy działać dwutorowo. Z jednej strony "ograniczać wypisywane przez lekarzy lekką ręką zwolnienia", a z drugiej "zachęcać dzieci do ćwiczeń poprzez atrakcyjność zajęć, zmianę systemu oceniania".

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Kamil Bortniczuk zaznaczył, że ministerstwo wydaje na upowszechnianie sportu wśród dzieci i młodzieży
Kamil Bortniczuk zaznaczył, że ministerstwo wydaje na upowszechnianie sportu wśród dzieci i młodzieży "ogromne pieniądze". W tym roku jest to blisko 0,5 mld zł.
Fot. Pixabay

Minister Bortniczuk w rozmowie z PAP 26 lipca ocenił, że "interes publiczny wymaga tego, żeby polskie dzieci były jak najbardziej sprawne i jak najbardziej zdrowe". Podkreślił przy tym, że występuje w Polsce problem z nadmiarem wystawianych zwolnień lekarskich z zajęć wychowania fizycznego. Zwolnienie takie ma 30 proc. uczniów.

– Będę absolutnie walczył o to, aby zajęcia WF były traktowane jak najbardziej poważnie. To jest normalna lekcja, na którą należy uczęszczać. Nawet jak ktoś jest nieco gorszy od innych, tak jak z polskiego, matematyki, historii (...), to ma mieć motywację do tego, aby się poprawiać - powiedział.

Ograniczenie zwolnień z WF-u to nie wszystko, trzeba także zwiększyć atrakcyjność zajęć

Minister zaznaczył, że w tym celu należy działać dwutorowo. Z jednej strony "ograniczać wypisywane przez lekarzy lekką ręką zwolnienia", a z drugiej "zachęcać dzieci do ćwiczeń poprzez atrakcyjność zajęć, zmianę systemu oceniania". - Jeżeli my mówimy, że 30 proc. polskich dzieci korzysta ze zwolnień lekarskich, to sami lekarze powinni od dawna bić na alarm - ocenił.

– Interes publiczny wymaga, aby polskie dzieci regularnie ćwiczyły, aby ten wysiłek fizyczny był częścią ich codzienności. Z jednej strony jest to upowszechnianie, atrakcyjność lekcji etc. (...) ale z drugiej strony kwestia nieułatwiania uciekania od tych lekcji. Mam wrażenie, że przy 30-proc. poziomie zwolnień z lekcji WF coś w tym systemie jest nie tak - powiedział.

Zaznaczył, że w przypadku innych zajęć szkolnych sam fakt, że dziecko nie chce, nie stanowi przesłanki do tego, aby nie musiało uczestniczyć w danej lekcji. "Podobnie powinno być z WF" - ocenił.

Pół miliarda złotych na upowszechnianie sportu wśród dzieci i młodzieży

Bortniczuk zaznaczył, że ministerstwo wydaje na upowszechnianie sportu wśród dzieci i młodzieży "ogromne pieniądze". W tym roku jest to blisko 0,5 mld zł. Część z tych środków jest przeznaczona na dodatkowe zajęcia pozalekcyjne w ramach szkolnych klubów sportowych, ale również na związki sportowe i fundacje prowadzone przez byłych sportowców, którzy prowadzą akcje upowszechniające lekcje wychowania fizycznego.

System informatyczny pomoże w wyławianiu sportowych talentów

Minister sportu i turystyki zapowiedział również uruchomienie w tym roku systemu informatycznego, którego celem jest stworzenie bazy talentów i osiągnięć sportowych uczniów. Na początku zacznie on funkcjonować w województwach lubelskim i opolskim.

– Nauczyciele WF będą zobowiązani do przeprowadzenia dodatkowych testów (...) które będą badały najważniejsze wskaźniki pod kątem ewentualnych uzdolnień sportowych polskich uczniów, takie jak m.in. szybkość, wytrzymałość, siła czy skoczność - powiedział.

Zaznaczył, że dzięki nowemu podejściu nauczyciel WF stanie się pierwszym trenerem, co pozwoli na przebadanie całej populacji uczniów szkół podstawowych i średnich.

"Dzięki temu będziemy mieli zdiagnozowany poziom takiej ogólnej sprawności fizycznej wszystkich dzieci. Będzie to w jednej bazie i odpowiedni algorytm będzie mógł wskazać, które dziecko i w jakim zakresie jest ponadprzeciętnie uzdolnione, biorąc pod uwagę grupę rówieśniczą i szereg innych czynników" - powiedział Bortniczuk.

Dodał, że w przyszłości do uczestnictwa w programie miałoby zostać zaproszone Ministerstwo Zdrowia.

Przypomnijmy, zgodnie z zapowiedziami ministra sportu i turystyki od 1 września 2022 roku uczeń - by nie ćwiczyć przez semestr lub dłużej - będzie musiał dostarczyć zwolnienie od lekarza specjalisty, np. ortopedy czy kardiologa.

ZOBACZ TAKŻE: Kardiolog sportowy: trwałe zwalnianie dziecka z WF-u nie powinno mieć miejsca

Dr Sutkowski: “Minister sportu nie może ustalać kompetencji lekarza rodzinnego”

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.