Min. Szumowski: W części placówek fizjoterapeuci dostali podwyżki

EG/PAP
opublikowano: 16-05-2019, 15:31

Wiemy, że w części szpitali regulacje zostały załatwione z fizjoterapeutami; liczymy na to, że coraz więcej dyrektorów będzie podejmowało rozmowy i załatwiało to w ramach przyznawanych środków – powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski, odnosząc się do zaostrzającego się stanowiska środowiska fizjoterapeutów.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Kolejne grupy – po lekarzach, pielęgniarkach i położnych oraz ratownikach medycznych – upominają się o poprawę swoich warunków pracy i podwyżki. Akcje protestacyjne zapowiedzieli fizjoterapeuci i diagności laboratoryjni. Protest ma mieć formę strajku włoskiego lub rezygnacji z wykonywania służbowych obowiązków na określony czas. 

Ministerstwo Zdrowia niezmiennie stoi na stanowisku, że nie przekaże placówkom pieniędzy przeznaczonych wyłącznie na podwyżki dla diagnostów i fizjoterapeutów, ponieważ szpitale już dostały dodatkowe środki – 680 mln złotych - w wyniku zwiększenia wyceny świadczeń. Przynajmniej teoretycznie dyrektorzy powinni mieć więc z czego dzielić.

"W tej chwili wojewódzkie oddziały Narodowego Funduszu Zdrowia spotykają się z dyrektorami. Aneksy ws. przekazywania pieniędzy zostają podpisane ze szpitalami. Dyrektorzy służą informacją, który szpital, ile pieniędzy otrzymał w związku ze zwiększeniem ryczałtów. Wiemy, że w części szpitali regulacje zostały załatwione z fizjoterapeutami. Liczymy na to, że coraz więcej dyrektorów będzie podejmowało rozmowy i załatwiało to w ramach przyznawanych środków " – poinformował Łukasz Szumowski.

Szef resortu zdrowia wskazał, że w Sejmie procedowana jest kolejna zmiana planu NFZ, która też przewiduje wzrost budżetu o ponad 4 mld zł. 

"Środki, które trafią do szpitali, uzdrowisk będą kolejny raz zwiększone" – zaznaczył.

Przedstawiciele związków zawodowych zrzeszających diagnostów laboratoryjnych i fizjoterapeutów poinformowali, że ich członkowie będą wysyłać pisma do dyrektorów zatrudniających ich placówek z prośbą o wzrost wynagrodzeń. Od NFZ oczekują natomiast informacji o wysokości kwoty przeznaczonej na ten cel. 

Minister mówił w przeszłości odnosząc się do akcji protestacyjnej fizjoterapeutów, że "nie ma możliwości prawnej, aby przekazać ’znaczone’ pieniądze dla grup nieobjętych odrębnymi regulacjami ustawowymi m.in. fizjoterapeutów, diagnostów czy techników elektroradiologii". 

"Te grupy zawodowe nie są w pełni opisane ustawami, w związku z tym nie możemy zastosować do nich takich regulacji, jak (…) np. do lekarzy, pielęgniarek czy ratowników" – wskazywał Łukasz Szumowski.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG/PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.