Min. Szumowski: W aptekach nie brakuje leków

Maja Marklowska-Tomar
opublikowano: 24-07-2019, 13:46

W aptekach może brakować konkretnych leków produkowanych przez duże firmy farmaceutyczne, ale dostępne są ich tańsze zamienniki, które są równie skuteczne. Farmaceuci mają obowiązek zaproponować taką zamianę pacjentom - poinformował na dzisiejszej (24 lipca) konferencji prasowej minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

"Nasi przeciwnicy polityczni donoszą, że w poszczególnych aptekach w Polsce nie ma konkretnych produktów konkretnych koncernów farmaceutycznych. Jednak mamy informacje ze wszystkich źródeł, którymi dysponujemy, że są dostępne zamienniki. Jako praktyk dodam od siebie, że wielokrotnie zamieniałem pacjentom - zarówno w szpitalu, jak i w gabinecie - na przykład leki na nadciśnienie na ich tańsze odpowiedniki, które działają równie dobrze. Zresztą często prosili mnie o to sami pacjenci. Takie zamienniki mogą proponować, i proponują, farmaceuci" - powiedział prof. Szumowski.

Konferencja prasowa ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego nt. dostępności leków w aptekach
Wyświetl galerię [1/2]

Konferencja prasowa ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego nt. dostępności leków w aptekach Maja Marklowska-Tomar

Dodał, że po doniesieniach o braku leków znacznie wzrosła sprzedaż niektórych farmaceutyków. Przykładem są leki na tarczycę, których sprzedaż wzrosła o ponad 50 proc. "Dlatego apeluję do naszych adwersarzy politycznych o umiar i odpowiedzialność oraz przekaz zgodny z rzeczywistością, ponieważ to nieprawda, że w aptekach nie ma leków. Są odpowiedniki" - powiedział minister zdrowia.

Jako przykład podał doksakodyksynę, lek kardiologiczny, który ma na liście leków refundowanych 86 zamienników. Dodał również, że popularny lek Euthyrox (hormon tarczycy), o którego braku informowały media, jest już na rynku. "W tej chwili mamy w Polsce 770 tys. opakowań tego leku, a jego średnie miesięczne zużycie było na poziomie około 600 tys. opakowań. Dotarły do Polski i są w sprzedaży. Myślę, że powinniśmy przekazywać pacjentom, że substancje czynne są dostępne w Polsce. A w sytuacji, gdy nie ma konkretnego produktu, można poprosić o jego zamiennik" - tłumaczył prof. Łukasz Szumowski.

Na pytanie, ile leków brakuje dzisiaj w aptekach, minister odpowiedział, że sytuacja jest na bieżąco analizowana w poszczególnych aptekach. Zastrzegł jednak, że analiza dotyczy nazw chemicznych, a nie handlowych leków, ponieważ - jak dodał - Ministerstwo Zdrowia nie reprezentuje konkretnych koncernów farmaceutycznych. "Jeśli weźmiemy pod uwagę substancję czynną, to poza nielicznymi wyjątkami dostępność jest na dobrym poziomie, co oznacza, że w 70-80 proc. aptek dany lek jest dostępny. Natomiast są substancje, które nie są już produkowane, albo takie, których okresowo może nie być na rynku, np. szczepionki na odczulanie konkretnych firm. Może być również problem z dostępnością pewnych, trudno zamiennych dawek leków (80 kilka lub 110 mikro- lub miligramów), ale dotyczy to kilku procent pacjentów leczących się tą substancją czynną" - powiedział.

Jak podkreślił, problem z dostępnością konkretnych produktów leczniczych nie występuje tylko w Polsce, dotyczy wielu krajów europejskich. Europarlamentarzyści z Prawa i Sprawiedliwości zwrócili się do Komisji Europejskiej o jego rozwiązanie, ponieważ przemysł farmaceutyczny, dostępność i bezpieczeństwo leków są kluczowe dla funkcjonowania państw członkowskich Unii Europejskiej.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Maja Marklowska-Tomar

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.