Min. Szumowski: 30 dni w kolejce do specjalisty? Dopiero gdy wykształcimy odpowiednią liczbę lekarzy

EG
opublikowano: 09-05-2019, 12:45

Łukasz Szumowski krytycznie ocenia zapewnienia części opozycyjnych polityków, którzy obiecują skrócenie czasu oczekiwania na wizytę do specjalisty do 30 lub nawet 21 dni. W opinii szefa resortu zdrowia tak krótkie kolejki staną się w polskiej służbie zdrowia rzeczywistością wtedy, gdy system wykształci odpowiednią liczbę lekarzy.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Łukasz Szumowski udzielił wywiadu RMF FM, podczas którego odniósł się m.in. do coraz powszechniejszych w Polsce przypadków odry oraz problemów kadrowych polskiej służby zdrowia odbijających się na dostępność świadczeń.

„Cykl kształcenia lekarzy to 13 lat. (…) Są takie specjalizacje, gdzie na wizytę oczekuje się wiele miesięcy, niezależnie od tego czy do sektor prywatny czy publiczny, ponieważ nikt w pewnym momencie nie zwrócił uwagi na problem braku kadr medycznych. (…) Na pewno nie będzie możliwe to, co jest obiecywane [przez polityków opozycji – red]. Nie potrafię dziś konkretnie powiedzieć kiedy będzie możliwe 30 czy 60 dni, bo to będzie zależało od tego ilu specjalistów będzie przyjmowało w danej dziedzinie” – powiedział Łukasz Szumowski.

Czy jest więc szansa na to, że NFZ opłaci choremu wizytę w prywatnej placówce, jeśli czas oczekiwania na wizytę w publicznym podmiocie przekracza określony czas np. 30 dni? Łukasz Szumowski podkreślił, że nie jest to pomysł rządowy i w resorcie nikt nad podobnym rozwiązaniem nie pracuje.

„Jest to dosyć ryzykowne działanie (…). Mógłby spowodować pewien rodzaj patologii. W systemie publicznym mielibyśmy coraz dłuższe kolejki, a wszystko byłoby przekierowywane do systemu prywatnego” – ocenił szef MZ.

Większość Polaków uważa, że pierwszym celem, który powinien być sfinansowany z budżetu państwa jest likwidacja kolejek do leczenia – to wniosek z wyników badania opinii społecznej, przeprowadzonego w kwietniu 2019 roku na zlecenie OZZL na reprezentatywnej grupie Polaków.

PRZECZYTAJ TAKŻE: OZZL: Skrócenie kolejek ważniejsze od „piątki Kaczyńskiego”

Według Barometru WHC średnio czekamy w kolejce do specjalisty 4 miesiące, na pojedyncze świadczenie 3,8 miesiąca czyli o dwa tygodnie dłużej niż ubiegłym roku. W najgorszej sytuacji są pacjenci oczekujący na wizytę do endokrynologa (24,2), kardiologa dziecięcego (11,8), ortodonty (10,4), chirurga naczyniowego (10,1) i neurochirurga (8,2). Najkrótszy czas oczekiwania autorzy Barometru WHC odnotowali w przypadku wizyty u chirurga szczękowo-twarzowego (0,6), neonatologa (0,5) i geriatry (0,5).

Źródło: RMF FM

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.