Min. Miłkowski: Raport WHC ws. wydłużających się kolejek do lekarzy jest niewiarygodny

EG
opublikowano: 03-08-2018, 11:55

Dane dotyczące coraz dłuższych kolejek do lekarzy specjalistów zebrane przez Watch Health Centre są niewiarygodne, zastrzeżenia budzi metodologia przyjęta przez WHC – uważa Maciej Miłkowski, wiceminister zdrowia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Pod koniec czerwca Watch Health Centre opublikowało raport, z którego wynika, że kolejki do lekarzy specjalistów systematycznie się wydłużają.

Zobacz więcej

Maciej Miłkowski, wiceminister zdrowia

Ministerstwo Zdrowia

„W najwięcej cierpliwości uzbroić się musieli w analizowanym okresie pacjenci ze schorzeniami endokrynologicznymi bowiem średni czas oczekiwania na świadczenie w obszarze endokrynologii wynosił 11 miesięcy, i w porównaniu do okresu z czerwca/lipca 2017 roku wydłużył się o blisko pół roku. Z niewiele lepszą sytuacją pacjenci mają do czynienia w obszarze stomatologii, gdzie na świadczenie czeka się około 8,5 miesiąca” – pisał wówczas o publikacji WHC „Puls Medycyny”.

Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski ma jednak wiele uwag co do rzetelności zebranych danych i sporządzonego na ich podstawie raportu.

„Przyjęta metodologia budzi zastrzeżenia, w szczególności odnośnie wielkości przyjętej próby losowej, która nie pozwala na analizy statystyczne i wyciąganie wniosków dla całego kraju (dla tzw. świadczenia wskaźnikowego przyjmuje się dane od 6 świadczeniodawców, a świadczenia z danej dziedziny – 30)” – pisze wiceminister w odpowiedzi na interpelację jednej z posłanek. 

Maciej Miłkowski wskazuje ponadto, że w raporcie nie ma rozróżnienia na przyjęcia w trybie pilnym i stabilnym, co znacząco wpływa na czas oczekiwania na udzielenie świadczenia. Wątpliwości wiceministra wzbudziło również wyliczanie wskaźnika zbiorczo dla wszystkich świadczeń w Polsce. Dane, którymi dysponuje Ministerstwo Zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia nie pokrywają się z tymi ujętymi w raporcie WHC, a według Miłkowskiego są zbierane i analizowane w bardziej rzetelny sposób.

„Dane te wyliczane są na podstawie danych przekazywanych przez wszystkich świadczeniodawców, dotyczą rzeczywistych czasów oczekiwania tj. czasów ustalanych na podstawie informacji o dacie wpisu na listę oczekujących i dacie wykonania świadczenia opieki zdrowotnej oraz uwzględniają długość oczekiwania w zależności od stanu zdrowia pacjenta (tryb pilny i stabilny). Narodowy Fundusz Zdrowia przekazuje te dane Ministrowi Zdrowia w ramach kwartalnych sprawozdań z działalności Narodowego Funduszu Zdrowia” – opisuje procedurę wiceminister.

Mimo wątpliwości, Maciej Miłkowski nie neguje problemu długich kolejek do lekarzy, ale wskazuje, że strona rządowa podjęła działania w celu ich skrócenia – np. przyjmując ustawę zwiększającą nakłady na służbę zdrowia do poziomu 6 proc. PKB do 2024 r. według wiceministra dodatkowe finansowanie nie jest jedynym sposobem na poprawę sytuacji w polskich szpitalach. Konieczne są także zmiany w systemie kształcenia kadry medycznej oraz wdrożenie modelu opieki koordynowanej na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej. Dużą rolę do odegrania mają także rzetelnie sporządzone mapy potrzeb zdrowotnych. Wiceminister zwraca ponadto uwagę na konieczność wdrożenia standardów dotyczących kryteriów medycznych, których spełnienie będzie decydowało o możliwości przeprowadzenia zabiegu – jak zrobiono w przypadku operacji usunięcia zaćmy. 

PRZECZYTAJ TAKŻE: Ministerstwo Zdrowia zaostrza kryteria kwalifikacji do operacji zaćmy

 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG

Puls Medycyny
System ochrony zdrowia / Min. Miłkowski: Raport WHC ws. wydłużających się kolejek do lekarzy jest niewiarygodny
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.