Miłkowski: nowe wytyczne dotyczące leczenia endometriozy jeszcze w tym roku

DK/PAP
opublikowano: 12-01-2022, 16:46

Nie ma szczegółowych zaleceń w sprawie leczenia endometriozy. Nie ma też określenia, które ośrodki zajmują się dużymi zabiegami ginekologicznymi leczącymi tę chorobę. Resort "postara się wprowadzić nowe wytyczne w tym roku" - zapewnił wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
FOT: Screen/NIA

Na wniosek posłów Lewicy i KO sejmowa Komisja Zdrowia zajęła się w środę tematem leczenia endometriozy w Polsce. Choroba ta dotyczy ok. 180 mln kobiet na świecie i jest przyczyną m.in. niepłodności. W naszym kraju - jak wskazywali posłowie - cierpi na nią co dziesiąta Polka w wieku rozrodczym.

Endometrioza jest dość rozpowszechnioną chorobą

Poseł Marek Hok (KO), będący lekarzem ginekologiem, wyjaśnił, że endometrioza jest chorobą narządów płciowych kobiet i "charakteryzuje się obecnością komórek błony śluzowych trzonu macicy poza jamą macicy".

- Komórki te wykazują aktywność wydzielniczą. Reagują na zmiany hormonalne w związku z tym dochodzi do różnych dolegliwości w czasie trwania cyklu miesiączkowego, ale również poza tym cyklem. Następstwem tego są wewnętrzne krwawienia, bolesność jamy brzusznej, zapalenia, tworzenie się w jamie brzusznej blizn, zrostów i guzów - powiedział.

Posłowie wskazywali, że w Polsce brakuje zajmujących się tą chorobą lekarzy specjalistów, a także wiedzy na jej temat. Pacjenci podkreślali, że konieczne jest wypracowanie zasad postępowania w leczeniu tej choroby.

Konsultant krajowy w dziedzinie położnictwa i ginekologii prof. Krzysztof Czajkowski wyjaśnił, że endometrioza jest dość rozpowszechnioną chorobą, powodującą dramaty ludzkie - niemożność posiadania dzieci i dolegliwości bólowe. Dodał, że zwykle od pierwszych objawów do rozpoznania upływa 5-6 lat. Zaznaczył, że "towarzyszy jej też coś w rodzaju histerii i nadrozpoznawalności".

Stwierdził, że wielu lekarzy leczy ją bez żadnego potwierdzenia, choć pacjentka faktycznie jej nie ma. Pewne przypadki choroby wykrywane są na przykład w czasie diagnozowania niepłodności. Dlatego też istotne jest - jak zaznaczył - wyznaczanie specjalistycznych ośrodków (III i IV stopnia), które zajmowałyby się tą chorobą. W tym celu na oddziały ginekologiczno-położnicze w województwach rozesłano ankietę z pytaniami, kiedy u pacjentek wystąpiły objawy choroby, na czym polegały i jaki jest stopień zaawansowania choroby i jakie podjęto leczenie. Jej wyniki powinny być pod koniec kwietnia i wtedy można będzie określić skalę problemu, ustalić też przyczyny, dla których pacjentki zgłaszają się oraz zweryfikować ośrodki, które operują zaawansowaną endometriozę.

Tanie leczenie, ale brak szczegółowych wytycznych

Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski przyznał, że nie ma szczegółowych zaleceń w sprawie leczenia endometriozy, które są realizowane przez personel medyczny. Nie ma też określenia, które ośrodki zajmują się dużymi zabiegami ginekologicznymi leczącymi tę chorobę. Zaznaczył, że resort "postara się wprowadzić nowe wytyczne w tym roku".

Podsumował, że w leczeniu farmakologicznym tej choroby refundowane są cztery leki, a pacjentki za opakowanie płacą maksymalnie 10 zł, "czyli jest to stosunkowo dla pacjentki tanie leczenie".

Prof. Czajkowski, odpowiadając na pytania uczestników komisji, wyjaśnił, że skuteczność leczenia operacyjnego wskazuje na 5 proc. nawrotów w ciągu roku po zabiegu. W okresie pięcioletnim dochodzi do 35-40 proc. nawrotów. Dodał, że etiologia choroby nie jest znana. Jeśli chodzi o jej leczenie, to jest jak z wahadłem Foucaulta - raz w jedną, raz w drugą stronę.

- Raz wychyla się w stronę stworzenia czegoś w rodzaju menopauzy - leczenie półroczne, a innym razem wychyla się w stronę odtworzenia sytuacji trochę podobnej do ciąży, czyli podaje się leki o działaniu progesteronu - powiedział, dodając, że w obu wypadkach skuteczność leczenia jest taka sama.

Pokreślił też, że choroba ta spełnia kryteria chorób nowotworowych, bo skuteczność leczenia jest ograniczona i pojawiają się nawroty. Zgodził się też z sugestią, że warto by było w zaawansowanej endometriozie zapewnić pacjentkom możliwość np. korzystania z renty lub inne wsparcie finansowe.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Endometrioza: ruszają prace nad szybkim, nieinwazyjnym testem

W Polsce brakuje ośrodków publicznych zajmujących się endometriozą

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.