Mikrobiom odgrywa istotną rolę w rozwoju alergii i astmy

Maja Marklowska-Dzierżak
opublikowano: 05-12-2018, 08:29

„Bogaty mikrobiom zwiększa szansę na rozwój tolerancji na alergeny, natomiast ubogi — zwiększa ryzyko jej braku. Tę tolerancję może wzmocnić również obecność zwierząt domowych” — mówi prof. dr hab. Marek L. Kowalski, kierownik Kliniki Immunologii, Reumatologii i Alergii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Według jednej z hipotez, o której prof. Kowalski mówił podczas XIII Międzynarodowego Kongresu Polskiego Towarzystwa Alergologicznego (26-29 września w Mikołajkach), u niektórych dzieci ekspozycja na alergeny zwierząt domowych nie zwiększa ryzyka rozwoju chorób alergicznych.

U niektórych dzieci ekspozycja na alergeny zwierząt domowych nie zwiększa ryzyka rozwoju chorób alergicznych.
Zobacz więcej

U niektórych dzieci ekspozycja na alergeny zwierząt domowych nie zwiększa ryzyka rozwoju chorób alergicznych. iStock

„Z badań populacyjnych wynika, że jeżeli w domach są zwierzęta, to prawdopodobieństwo uczulenia, alergii, a także astmy u dziecka tam przebywającego jest mniejsze niż wtedy, gdy w domach nie ma zwierząt. Ta obserwacja skłania nas do tego, żeby nie odradzać posiadania zwierząt, zwłaszcza kotów, które zostały najlepiej poznane, bo być może mają one pewien protekcyjny wpływ z punktu widzenia rozwoju alergii” — zauważył prof. Kowalski. Dodał, że ta wiedza nie pozwala jednak alergologom wyselekcjonować pacjentów, u których ten efekt będzie korzystny. „Nasze badania są pewnym uśrednieniem, a nas interesuje konkretny pacjent. Nie mogę mu zalecić posiadania zwierząt, bo może się okazać, że u niego zwiększy to prawdopodobieństwo wystąpienia alergii” — stwierdził profesor.

Badania prowadzone przez duńskich naukowców, które prof. Kowalski zaprezentował podczas kongresu, wskazują, że posiadanie zwierząt będzie miało efekt protekcyjny tylko dla dzieci z określonymi, charakterystycznymi tylko dla nich wariantami genów, których inne dzieci nie mają. „Dopóki nie będziemy w stanie zidentyfikować tych wariantów genetycznych u danego pacjenta, dopóty nie możemy powiedzieć, czy protekcja będzie dla niego dobra, czy w jakiejś sytuacji niekorzystna” — zaznaczył prof. Kowalski.

Na czarnej liście endotoksyny…

Oczywiście nie wszystkie mikroorganizmy znajdujące się w naszym otoczeniu działają protekcyjnie. Infekcje wywołane niektórymi z nich zaostrzają stan osób już chorych. Dotyczy to zwłaszcza astmy oskrzelowej.

„Szczególnie istotna w tym kontekście jest obecność endotoksyn w otoczeniu chorych na astmę. Istnieje wiele danych wskazujących na ścisłą korelację między obecnością mikroorganizmów, uwalniających endotoksyny w środowisku chorych, a zaostrzeniem lub ciężkością ich stanu. Jak widać, te bakterie nie są bakteriami dobrymi” — stwierdził prof. Kowalski.

Endotoksyny, inaczej lipopolisacharydy (LPS), mogą również brać udział w powstawaniu przewlekłego zapalenia systemowego, które charakteryzuje się obecnością wykrywalnych w krążeniu czynników zapalnych, w tym przede wszystkim cytokin zapalnych. Zjawisko to prawdopodobnie uczestniczy w patogenezie wielu chorób przewlekłych, szczególnie u osób w starszym wieku. W badaniu wykonanym przez zespół prof. Marka L. Kowalskiego stwierdzono wyraźną korelację pomiędzy wskaźnikami zapalenia systemowego a wskaźnikami wentylacji u chorych na astmę.

„Im większe zapalenie, tym niższe wskaźniki wentylacji, co może wskazywać na pewne patogenetyczne znaczenie tego procesu” — tłumaczy prof. Kowalski.
Patogeneza systemowego zapalenia nie została dobrze poznana. Są już jednak pewne dane wskazujące na to, że istotna dla tego procesu może być niedostateczna różnorodność mikrobiomu.

… i wirus cytomegalii

Istotny wpływ na rozwój alergii i astmy może mieć również wirus cytomegalii. Choć ma on zdolność do replikacji w komórkach, to objawy kliniczne zakażenia daje jedynie u osób z zaburzoną kompetencją immunologiczną. Okazuje się, że kontakt z tym wirusem jest powszechny. W trzeciej i czwartej dekadzie życia ma z nim kontakt prawie 90 proc. populacji, o czym świadczy obecność immunoglobulin przeciwko temu wirusowi.

Zespół prof. Kowalskiego postanowił wyjaśnić, czy obecność DNA tego wirusa we krwi obwodowej pacjentów z astmą ma jakiś związek z pewnymi cechami tej choroby. „Okazało się, że chorzy na astmę, i to zarówno młodsi, jak i starsi, mieli wielokrotnie wyższe ryzyko obecności we krwi wirusowego DNA, czyli de facto infekcji wirusowej, w stosunku do osób zdrowych z grupy kontrolnej. Również miana tych wirusów były u nich zdecydowanie wyższe. W naszej ocenie, to wirusowe DNA było czynnikiem ryzyka rozwoju astmy i liczba kopii korelowała z parametrami wentylacyjnymi, częstością zaostrzeń, a nawet z parametrami zapalenia” — mówi kierownik Kliniki Immunologii, Reumatologii i Alergii UM w Łodzi.

Do zbadania: prewencyjne działanie probiotyków

Nie ma dowodów naukowych, które w sposób jednoznaczny potwierdzałyby, że probiotyki mogą istotnie oddziaływać na rozwój i przebieg chorób alergicznych. Duże metaanalizy wskazują co najwyżej na ich marginalne, graniczne efekty w zapobieganiu rozwojowi wyprysku. Nie wiadomo jednak, jak długo, w jakiej ilości i które konkretnie szczepy należałoby podawać pacjentowi, żeby osiągnąć jakiś efekt.

„Musimy jeszcze przeprowadzić wiele badań, aby móc zalecać stosowanie probiotyków w prewencji chorób alergicznych” — tłumaczy prof. Kowalski.

Nadzieja w bakteriofagach

Trwają intensywne badania nad znaczeniem bakteriofagów — wirusów, które replikują w komórkach bakteryjnych i mogą je zabijać. Badania przeprowadzone przez prof. Nikolaosa Papadopoulosa z Uniwersytetu w Manchesterze dowiodły, że u chorych na astmę mikrobiom baketriofagowy jest znacznie uboższy niż u osób zdrowych.
Od 2017 r. realizowany jest międzynarodowy projekt badawczy CURE (uczestniczą w nim również łódzcy naukowcy), którego celem jest zbadanie, jakie znaczenie w rozwoju i przebiegu chorób alergicznych odgrywają bakteriofagi znajdujące się w drogach oddechowych chorych na astmę, a także czy istnieje możliwość ewentualnej modulacji składu tego mikrobiomu, a przez to wpływu na przebieg choroby.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Maja Marklowska-Dzierżak

Najważniejsze dzisiaj
Tematy
Puls Medycyny
Alergologia / Mikrobiom odgrywa istotną rolę w rozwoju alergii i astmy
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.