Mięśniaki macicy poddają się leczeniu farmakologicznemu - rozmawiamy z prof. Tomaszem Paszkowskim

Monika Wysocka
opublikowano: 23-11-2016, 00:00

Na temat możliwości, jakie daje zastosowanie farmakoterapii w przypadku mięśniaków macicy, rozmawiamy z prof. dr. hab. n. med. Tomaszem Paszkowskim, kierownikiem III Katedry i Kliniki Ginekologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Jakie nowe metody wprowadzono ostatnio w terapii mięśniaków macicy?

Prof. dr hab. n. med. Tomasz Paszkowski
Zobacz więcej

Prof. dr hab. n. med. Tomasz Paszkowski

W ostatniej dekadzie daje się zauważyć rozwój nowych metod leczenia mięśniaków macicy, co jest odpowiedzią na oczekiwania pacjentek. Nowoczesna medycyna nie może rozwijać się w innym kierunku niż preferencje pacjentów, dlatego i obecna terapia mięśniaków polega w dużej mierze na unikaniu całkowitego usunięcia macicy. Główną metodą postępowania jest nadal operacyjne usunięcie mięśniaków. Jednak w porównaniu z tym, co mieliśmy do zaoferowania 20 lat temu, dziś  jest znacznie więcej metod oszczędzających macicę. Począwszy od operacji polegających na wycięciu mięśniaków z założeniem pozostawienia funkcjonalnie sprawnej macicy, przez metody nieoperacyjne, takie jak embolizacja tętnic macicznych, terapia ultradźwiękami, tzw. FUS (Focused Ultrasound Guided Ablation), po metody farmakologiczne.

W jakim celu stosuje się farmakoterapię w przypadku mięśniaków?

To nowe możliwości terapeutyczne, które z roku na rok zyskują na popularności, w rezultacie czego coraz więcej pacjentek się im poddaje. Jest kilka celów stosowania leczenia farmakologicznego w przypadku mięśniaków. Cel podstawowy to zmniejszenie mięśniaka czy mięśniaków, co ułatwia techniczny aspekt zabiegu chirurgicznego albo sięgnięcie po metody oszczędzające. Kolejnym celem jest zapobieganie obfitemu krwawieniu, które jest objawem towarzyszącym i często skutkuje głęboką anemią. Dzięki lekom możemy więc wyleczyć pacjentkę z anemii uzupełniając żelazo drogą doustną. 

Od 2012 r. jest w Polsce dostępny doustnie podawany octan uliprystalu (lek z grupy selektywnych modulatorów receptorów progesteronu) stosowany u pacjentek z mięśniakami macicy. Już po kilku-kilkunastu dniach od rozpoczęcia terapii lek hamuje krwawienie i łagodzi dokuczliwe objawy. U części pacjentek trzymiesięczna kuracja powoduje zmniejszenie rozmiarów mięśniaka nawet o 30-50 proc. Efekt ten utrzymuje się niekiedy także po odstawieniu preparatu, dzięki czemu u niektórych pacjentek leczenie farmakologiczne pozwala uniknąć operacji i np. umożliwia zajście w ciążę. U niektórych zabieg nadal jest konieczny, ale po zmniejszeniu objętości mięśniaka dzięki stosowaniu octanu uliprystalu udaje się wykonać operację oszczędzającą. Oczywiście to nie jest metoda dla wszystkich kobiet z mięśniakami macicy. 

W jakich przypadkach można więc stosować octan uliprystalu?

To kwestia indywidualna. Pod uwagę muszą być brane wskazania, przeciwwskazania, objawy niepożądane, obciążenia pozaginekologiczne itd. To leczenie szyte na miarę. 

W przypadku embolizacji tętnic macicznych też istnieje cały katalog wskazań i przeciwwskazań do tego zabiegu i część pacjentek nie kwalifikuje się do niego. Podobnie jest w przypadku kwalifikacji do zabiegów laparoskopowych czy histeroskopowych, polegających na wycięciu mięśniaka. Tak samo oceniając możliwości zastosowania farmakoterapii bierzemy pod uwagę m.in. jakie objawy ma pacjentka, z jakim nasileniem się pojawiają, czy ma anemię, czy reaguje na podawanie żelaza, jaka jest obfitość krwawień itd. 

Czy tego typu farmakoterapia nie jest przez kobiety traktowana jako sposób na uniknięcie operacji?

Oczywiście, wiele kobiet, które słyszały o tym leku, postrzega go jako alternatywę dla leczenia operacyjnego. Jednak w większości przypadków terapia ta stosowana jest jako przygotowanie do operacji mające na celu zmniejszenie objętości mięśniaka i/lub wyprowadzenie pacjentki z anemii.  

Są już wyniki badań, które sugerują, że w pewnej bardzo wyselekcjonowanej grupie pacjentek można rozważyć długotrwałe leczenie tą metodą, bez interwencji operacyjnej. Na razie są to jednak pojedyncze doniesienia, które wymagają potwierdzenia, a przede wszystkim długotrwałej obserwacji, a do tego potrzeba czasu. Produkt jest na rynku dopiero od kilku lat, a nam potrzeba o wiele dłuższej obserwacji, żeby zorientować się, czy i kiedy mięśniak ponownie urośnie i da o sobie znać dokuczliwymi objawami. 

Czy jest jednak nadzieja, że po zastosowaniu farmakoterapii będzie można całkowicie zrezygnować z operacji?

Przy dużym nacisku na „być może” — nie można tego wykluczyć. Jeśli wyniki badań długoterminowych będą korzystne dla pewnej grupy pacjentek, farmakoterapia będzie propozycją „zamiast”, a nie „przed” operacją. Jednak żeby tak się stało, musimy zobaczyć wiarygodne wyniki badań, na które trzeba czasu. 

Już teraz jest grupa pacjentek, które po przyjęciu octanu uliprystalu zrezygnowały z operacji, ponieważ objawy ustąpiły. To niemała grupa, bo ok. 1/3 pacjentek przyjmujących lek. Oczywiście, przynajmniej część z nich wróci do lekarza, gdy powrócą dolegliwości i niektóre z nich znowu zostaną zakwalifikowane do operacji. Na razie obserwujemy je uważnie śledząc zachowanie mięśniaka i towarzyszące mu objawy. U części pacjentek po odstawieniu leku mięśniak nie rośnie, a nawet nadal zmniejsza się, u części niestety ponownie zaczyna rosnąć, ale nie powracają objawy, u innych rośnie i pojawiają się objawy. Najnowsze wyniki badania, którymi dysponujemy, mówią o rezultacie ponad rocznego leczenia. Myślę, że doczekamy się badań, które wykażą dłuższą perspektywę czasową. 

Czy zatem możemy mówić o przełomie w leczeniu mięśniaków?

Dziś mogę tylko powiedzieć, że octan uliprystalu to bardzo interesująca molekuła i jeden z ciekawszych leków, jakie w zakresie ginekologii wprowadzono w ostatniej dekadzie. Pokładane są w nim bardzo duże nadzieje, jeśli chodzi o różne sytuacje kliniczne. Warto zwrócić też uwagę na młode kobiety, u których mięśniak jest problemem nie tylko z powodu objawów — obfitego krwawienia czy bólu — ale również ze względu na brak możliwości zajścia w ciążę czy jej donoszenia. W tym przypadku trzeba się jeszcze uzbroić w cierpliwość, bo niewiele jest prac, które pokazują co w tej grupie pacjentek można dzięki octanowi uliprystalu uzyskać.

Lek jest bardzo ciekawy i ma bardzo szerokie perspektywy zastosowania. Choć więc przestrzegam przed przedwczesnym ogłaszaniem rewolucji, to jednak widzę w tym leku ogromny potencjał.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Wysocka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.