Meningokoki znowu zaatakowały

IKA
opublikowano: 28-01-2019, 14:02

Czteromiesięczny chłopiec z Pleszewa w Wielkopolsce i czteroletnia dziewczynka z gminy Czemierniki na Lubelszczyźnie to pierwsze tegoroczne ofiary inwazyjnej choroby meningokokowej. Chłopiec zmarł, natomiast dziewczynka, która trafiła do szpitala w ciężkim stanie, niedawno wróciła do domu.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

U czterolatki pojawiły się niepokojące objawy infekcji. Dziewczynka trafiła 10 stycznia na Oddział Chorób Zakaźnych Dziecięcych w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Wojewódzkim im. Jana Bożego w Lublinie. Jej stan był ciężki, ale stabilny. Badania potwierdziły meningokokowe zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. Wszytkie osoby, które miały kontakt z dzieckiem (w domu i przedszkolu, łącznie ok. 70 osób), zostały objęte chemioprofilaktyką w postaci antybiotyków. Na szczęście po mniej więcej tygodniu dziewczynka wróciła do domu.

Zobacz więcej

Neisseria meningitidis bacteria

iStock

Sepsa zabiła czteromiesięczne niemowlę

Niestety, choroba tragicznie zakończyła się w przypadku czteromiesięcznego chłopca, który 4 stycznia wieczorem trafił z infekcją do szpitala w Pleszewie (woj. wielkopolskie). „Lekarz ocenił stan niemowlęcia jako bardzo poważny i skierował je natychmiast na oddzial dziecięcy. Wdrożono intensywne leczenie. Mimo tego po kilku godzinach nastąpił zgon dziecka” – powiedział portalowi Zpleszewa.pl Ryszard Bosacki, dyrektor ds. medycznych Pleszewskiego Cetrum Medycznego. Powodem śmierci była sepsa, która już w momecie przyjęcia chłopca do szpitala zaatakowała niemal wszytkie jego narządy. W tym przypadku również zastosowano chemioprofilaktykę, którą objęto 45 osób dorosłych i troje dzieci.

Badania wykonane przez KOROUN (Krajowy Ośrodek Referencyjny ds. Diagnostyki Bakteryjnych Zakażeń Ośrodkowego Układu Nerwowego) potwierdziły u zmarłego chłopca zakażenie meningokokami typu B, które odpowiadają za większość przypadków inwazyjnej choroby meningokokokowej (IChM) w całym społeczeństwie i za ponad 80 proc. u dzieci w 1. roku życia.

W jaki sposób dzieci mogły zarazić się meningokokami? Nie jest to trudne, biorąc pod uwagę, że te bakterie przenoszą się drogą kropelkową, np. przez kaszel lub kichanie. Szacuje się, że ok. 10 proc. społeczeństwa jest nosicielami meningokoków, a w skupiskach dziecięcych, takich jak żłobki czy przedszkola, odestek ten jest dużo wyższy” – wyjaśnia dr n. med. Alicja Karney z Fundacji Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. – Rozwojowi IChM sprzyja chwilowo obniżona odporność, np. z powodu infekcji wirusowej”.

Meningokoki boją się szczepień

Co roku w Polsce udaje się potwierdzić ok. 200 przypadków inwazyjnej choroby meningokokowej (IChM). Co piąty chory umiera, a co trzeci zostaje trwale okaleczony, np. tracąc słuch. Tak złe rokowania wynikają z faktu, że choroba jest trudna do rozpoznania (z początku objawy są niecharakterystyczne, przypominają przeziębienie lub grypę) i rozwija się błyskawicznie (w ciągu zaledwie 24 godzin może doprowadzić do sepsy).

Ryzyko zakażenia można zmniejszyć poprzez przestrzeganie higienicznych nawyków (np. niepicie kilku osób z jednej butelki, nieużywanie tych samych sztućców, nieoblizywanie smoczka – to ostatnie dotyczy młodych rodziców) i unikanie czynników ryzyka (np. długiego przebywania w zatłocznych pomieszczeniach). A kiedy pojawią się objawy przeziębienia lub grypy, należy zachować czujność i uważnie obserwować dziecko. Trzeba zwrócić uwagę, czy jego stan ogólny nie pogarsza się, czy dziecko nie odmawia jedzenia i picia, nie podsypia, nie staje się niespokojne, czy nie dochodzą nowe objawy, tj. biegunka, wymioty.

Jednak najbardziej skuteczną metodą zapobiegania zachorowaniom wywołanym przez meningokoki są szczepienie ochronne. Można je rozpocząć już w 2. miesiącu życia, ale również później, po 6 miesiącu życia. „Ja zalecam szczepienie dziecka najpierw szczepionką chroniącą przed serotypem B, a potem czterowalentną, chroniącą przed serotypami A, C, W-135 i Y” – mówi dr Karney. Jak bowiem wynika z danych KOROUN, drugim w kolejności powszechności występowania serotypem meningokokoków w Polsce jest serotyp C (odpowiada za ok. 30 proc. zachorowań). To też on wywołał zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych u czterolatki z gminy Czemierniki.

Szczepienia przeciwko meningokokokom są w Polsce zalecane, a więc odpłatne.

ZOBACZ TAKŻE:

Meningokoki są nieznane młodym mamom

Lekarz ma obowiązek informowania o szczepieniach zalecanych

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: IKA

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.