Zdrowie
Sztywne limity, dłuższe kolejki
Opublikowano:
Sąd Apelacyjny w Rzeszowie 15 marca uznał, że Narodowy Fundusz Zdrowia nie musi płacić za nadwykonania tutejszemu szpitalowi MSWiA. Fundusz twierdzi, że trzeba tak dysponować kontraktem, by odpowiednią jego część zarezerwować na usługi nieplanowane. To teoria niemożliwa do realizacji w praktyce - mówią dyrektorzy.
Czytaj więcej o:
Archiwum PMRzeszowski sąd uznał, że kontrakt zawarty między placówką służby zdrowia a funduszem jest umową cywilną i dotyczy zamówienia na konkretną usługę, dlatego nie należy jej przekraczać. Podobne stanowisko wyraził wcześniej Sąd Najwyższy (szerzej o jego wyroku pisaliśmy w Pulsie Medycyny nr 1 (98) w styczniu br.).Jednak dla szefów ZOZ-ów konieczność rezerwowania części kontraktów dla przypadków nagłych, jest trudna do zastosowania w praktyce. "Ginekologia i położnictwo to w 70 proc. przyjęcia w trybie nagłym, więc stwarzanie marginesu dla planowych przyjęć jest szalenie trudne" - uważa Wojciech Puzyna, dyrektor Szpitala Położniczo-Ginekologicznego św.
Odblokuj pełny dostęp. Za darmo!
Wszystkie artykuły bez ograniczeń
Brak ukrytych opłat
Rejestracja w 1 minutę
Masz już konto? Zaloguj się
Udostępnij artykuł: