Zdrowie
OZZL proponuje 10 tys. zł dodatku dla lekarzy zmuszonych pracować w jednym miejscu ze względu na COVID-19
Opublikowano:
iStock
OZZL zaproponował, aby przyznać każdemu lekarzowi dodatek 10 tys. zł za miesiąc pracy w jednym miejscu w związku z epidemią COVID-19. To najprostszy, najtańszy i najbardziej rozsądny sposób wyliczenia rekompensaty – ocenił związek w piśmie do szefów Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia.
Czytaj więcej o:
Archiwum PMOd 30 kwietnia obowiązuje rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie standardów w zakresie ograniczeń przy udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej pacjentom innym niż z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 przez osoby wykonujące zawód medyczny mające bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem tym wirusem. Zgodnie z rozporządzeniem, pracownicy medyczni mający kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem koronawirusem mogą pracować tylko w jednym miejscu.
Na początku maja NFZ poinformował, że personel medyczny zmuszony do pracy w jednym miejscu otrzyma rekompensatę finansową - środki na realizację powyższych przepisów będą przekazane podmiotom leczniczym i będą pochodzić z budżetu państwa, z części, której dysponentem jest minister zdrowia.
Wysokość rekompensat ma być ustalana na podstawie informacji przekazywanych przez kierujących podmiotami, w których świadczeń udzielają osoby objęte ograniczeniem zatrudnienia.
Fundusz sprecyzował też, że kwota świadczenia dodatkowego ustalana będzie jako 80 proc. wartości wynagrodzenia uzyskiwanego poza miejscem, w którym po wprowadzeniu ograniczenia dana osoba będzie udzielała świadczeń, albo 50 proc. wartości wynagrodzenia uzyskiwanego w miejscu, w którym po wprowadzeniu ograniczenia dana osoba będzie udzielała świadczeń. Kwota rekompensaty nie może być wyższa niż 10 tys. zł.
CZYTAJ WIĘCEJ: Epidemia COVID-19 w Polsce: rekompensata finansowa dla lekarzy pracujących tylko w jednej placówce
OZZL: 10 tys. zł rekompensaty to jedyny sprawiedliwy sposób rozliczenia
11 maja Zarząd Krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy w liście do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego i prezesa NFZ Adama Niedzielskiego przekazał, że "wielu lekarzy, jeśli nie wszyscy, którzy zostali zobowiązani na mocy rozporządzenia ministra zdrowia do pracy wyłącznie w jednym miejscu z chorymi na COVID-19, nie otrzymali jeszcze dodatków, które były zapowiedziane".
OZZL podaje, że "podobno powodem jest trudność w oszacowaniu, jak wysokie powinny być te dodatki dla poszczególnych lekarzy".
W związku z tym – jak głosi pismo – zarząd OZZL zwraca się z postulatem, aby "przyjąć sposób najprostszy, najtańszy (jeśli chodzi o koszty organizacyjne), najbardziej rozsądny i – w istocie – jedyny sprawiedliwy, to znaczy przyznać każdemu lekarzowi dodatek w kwocie – zapowiadanej również przez panów – 10 tys. zł za jeden miesiąc pracy w jednym miejscu".
OZZL podnosi, że "wszyscy wymieni wyżej lekarze wykonują w istocie jednakową pracę, a zgodnie z art. 183c Kodeksu pracy: pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości".
"Jak to będzie, gdy pracujący obok siebie koledzy otrzymają wynagrodzenie różniące się np. o 5 tys. zł? Dodatek, o którym mówimy, powinien być – w ocenie OZZL – potraktowany jako forma premii za pracę "na wyłączność" u danego pracodawcy i jako taki powinien być równy dla wszystkich lekarzy" – uważa OZZL.
Związek przekazał, że od ministra zdrowia i prezesa Funduszu zależy przyznanie dodatków w proponowanej formie. OZZL twierdzi, że nie zagrozi to w żadnym stopniu finansom przeznaczonym na ten cel, bo "wobec ogromu środków przewidzianych przez rząd na zwalczanie skutków epidemii, pieniądze na dodatki dla lekarzy nie stanowią nawet "kropli w morzu"".
"Pojawia się dobra okazja, aby uwiarygodnić słowa wdzięczności i uznania, kierowane przez panów w dniu 7 kwietnia i później pod adresem lekarzy (i innych pracowników ochrony zdrowia). Pozostaną one tylko pustymi gestami, jeśli tak skromny postulat, który przedstawiamy, zostanie odrzucony" – oceniono w piśmie OZZL
Z drugiej strony – jak wskazano – spełnienie tego postulatu będzie dobrym prognostykiem dla przyszłych rozmów w sprawie trwałych uregulowań dotyczących warunków pracy i płacy lekarzy, które muszą się pojawić jako element koniecznej reformy obecnego, niewydolnego systemu publicznej ochrony zdrowia.
PRZECZYTAJ TAKŻE: W czasie epidemii COVID-19 lekarze oczekują realnego wsparcia także ze strony decydentów
Udostępnij artykuł: