Zdrowie
Dyrektorzy szpitali ratują budżety dochodami z dzierżawy powierzchni
Opublikowano:
Oddane w ajencję szatnia czy parking przy szpitalu to już niemalże norma, choć trudna do zaakceptowania dla pacjentów i odwiedzających. Dzięki temu ZOZ nie zatrudnia obsługi, nie martwi się o utrzymanie czystości wokół obiektu, nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne kradzieże.
Czytaj więcej o:
Archiwum PMW wielu szpitalach można dziś zrobić zakupy (nie tylko medyczne), skorzystać z usług banku czy fryzjera, a nawet rozpocząć kurs nauki jazdy samochodem lub pograć w tenisa. Przychód z dzierżawy zbędnych pomieszczeń i powierzchni staje się istotną pozycją w budżecie ZOZ-ów. Złośliwi mówią, że jak tak dalej pójdzie, publiczne szpitale same zaczną prowadzić niemedyczną działalność gospodarczą.Dzierżawa niewykorzystywanej do działalności medycznej powierzchni to jedyny ratunek dla szpitali-gigantów, budowanych przed laty ,na wyrost", a dziś najbardziej kosztownych w utrzymaniu.Zbędne metry kwadratoweDochody z wynajmu niwelują straty wynikające z wysokich opłat za media i utrzymanie czystości.
Udostępnij artykuł: