Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Zdrowie

Dr Ernest Kuchar: Tylko niewielki odsetek zakażonych SARS-CoV-2 wykazuje cztery objawy jednocześnie

Opublikowano:

Niewielki odsetek pacjentów zakażonych SARS-CoV-2 będzie wykazywał naraz 4 objawy choroby zapisane w rozporządzeniu MZ: gorączkę, duszność, kaszel oraz utratę węchu lub smaku. Natomiast łatwo symulować, że się te warunki spełnia - komentuje ministerialną strategię testowania dr hab. n. med. Ernest Kuchar.

Czytaj więcej o:

Archiwum PM

EG/PAP


"Zaledwie ok. 20 proc. pacjentów z SARS-CoV-2 obserwuje u siebie utratę węchu lub smaku. A pozostałe objawy łącznie: kaszel, gorączkę i duszność będzie mieć jeszcze mniejszy odsetek tej części pacjentów" - mówi specjalista chorób zakaźnych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, dr hab. n. med. Ernest Kuchar.

Wystąpienie u pacjenta czterech powyższych objawów jednocześnie jest niezbędne do tego, żeby lekarz rodzinny mógł zlecić test na obecność SARS-CoV-2 również w ramach teleporady. Takie zapisy znalazły się w nowelizacji rozporządzenia ministra zdrowia ws. chorób zakaźnych, powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji, izolacji lub izolacji w warunkach domowych oraz obowiązku kwarantanny lub nadzoru epidemiologicznego. Przepisy te obowiązują od 9 września. Wzbudziły w środowisku lekarzy rodzinnych spore kontrowersje.

"Obawiam się, że z jednej strony niewielki odsetek zakażonych pacjentów będzie spełniał naraz cztery warunki przewidziane w rozporządzeniu. A z drugiej strony w zasadzie każdy pacjent będzie mógł symulować, że spełnia te warunki. Po prostu powie lekarzowi, że tego typu dolegliwości u niego występują" – powiedział ekspert.

Dr Ernest Kuchar zwrócił uwagę, że wszystkie wymienione objawy - poza gorączką - mają charakter subiektywny. A zarówno kaszel, duszność, utrata węchu i smaku to objawy, które pacjent będzie mógł podać lekarzowi przez telefon, aby uzyskać dostęp do testu.

"Trudno mi zrozumieć, jakie racjonalne przesłanki stały za tego typu rozporządzeniem, ale obawiam się, że sprawi ono, że cała praca będzie przerzucona na izby przyjęć szpitali zakaźnych" - skomentował.

"Sensownie byłoby, gdyby lekarz rodzinny pomagał pacjentom, którzy przechodzą zakażenie wirusem SARS-CoV-2 łagodnie. Wystarczyłoby ich poddać samoizolacji i leczyć objawowo. Pacjentów z objawami alarmowymi - a tym objawem jest duszność - trzeba jednak już kierować do szpitala. Nie bardzo widzę, po co wydłużać drogę do szpitala oraz narażać lekarza rodzinnego na kontakt z takimi pacjentami" - uważa dr Kuchar.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Min. Adam Niedzielski: Wprowadzamy nową ścieżkę dla zakażonego pacjenta i zwiększamy liczbę łóżek dla pacjentów z COVID-19

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


NFZ opublikował zarządzenie w sprawie rozliczania testów antygenowych i szpitali tymczasowych

Zdrowie

Narodowy Fundusz Zdrowia opublikował zarządzenie, w którym uregulowano m.in. rozliczanie wykonania testu antygenowego na obecność koronawirusa SARS-CoV-2 i finansowanie szpitali tymczasowych.