Zdrowie
BCC o ustawie refundacyjnej
Opublikowano:
Jeden projekt ustawy refundacyjnej to rozwiązanie lepsze niż dwa akty normatywne – uważają eksperci Business Centre Club. Nie rozwiewa to jednak wątpliwości dotyczących poszczególnych zapisów przyjętego przez rząd projektu tzw. ustawy refundacyjnej, który BCC uważa za „dyskusyjny”.
Czytaj więcej o:
Archiwum PM„Nie do końca zgadzamy się ze stanowiskiem resortu, że zawarte w projekcie rozwiązania służą zabezpieczeniu przed nadużyciami w łańcuchu dystrybucji” – ocenia Zenon Wasilewski, ekspert BCC ds. prawa farmaceutycznego.Według eksperta BCC, proponowane przez Ministerstwo Zdrowia zmiany w systemie refundacji niepotrzebnie skomplikują zasady ustalania cen i marż, co może mieć swoje przełożenie na omijanie nowych przepisów, a w efekcie cała reforma nie osiągnie żadnego z zamierzonych celów.BCC negatywnie ocenia również pomysł wprowadzenia 3-procentowego podatku od przychodów uzyskiwanych ze sprzedaży leków refundowanych, jaki mają płacić koncerny farmaceutyczne.„Dlaczego uzyskane pieniądze mają zasilić budżet Agencji Oceny Technologii Medycznych a nie placówek naukowo badawczych? W praktyce oznacza to, że pieniądze pójdą na rozbudowę administracji” – uważa Zenon Wasilewski.W jego ocenie, za to dodatkowe obciążenie nałożone na firmy w konsekwencji zapłaci pacjen . „Koncerny nie ukrywają, że dodatkowe opłaty w formie podatku „od refundacji”, zostaną wkalkulowane w ceny najpopularniejszych, nie refundowanych leków i odżywek. Zapłaci pacjent i to budzi nasz sprzeciw” – czytamy w stanowisku BCC.W ocenie Zenona Wasilewskiego, narzucenie wszystkim aptekom jednolitych cen będzie również ograniczeniem i tak już wątłej konkurencji na rynku farmaceutycznym.
Udostępnij artykuł: