Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Psychologia i psychiatria

Praca na nocne zmiany sprzyja rozwojowi zaburzeń snu

Opublikowano: Aktualizacja:

Zespół badaczy znalazł też związek między poziomem wykształcenia a prawdopodobieństwem wystąpienia nieprawidłowości w śnie. Fot. Adobe Stock

Holenderscy badacze stwierdzili, że praca na regularnych nocnych zmianach wiąże się z największymi zaburzeniami snu. Połowa pracowników nocnej zmiany deklarowała, że śpi mniej niż sześć godzin na dobę, 51 proc. zgłosiło jedno zaburzenie snu.

Czytaj więcej o:

Psychologia i psychiatriaLekarzeNauka i badania

EG/PAP


Sen ma kluczowe znaczenie dla codziennego funkcjonowania, a także dla zdrowia fizycznego i psychicznego. Jeśli ludzie pracują w systemie zmianowym – w 2015 r. dotyczyło to co piątego pracownika w Unii Europejskiej – ich okołodobowy rytm snu i czuwania często zostaje zakłócony.

Badanie objęło ponad 30 tysięcy osób pracujących zdalnie

Naukowcy z Holenderskiego Stowarzyszenia Zdrowia Psychicznego i Opieki nad Osobami Uzależnionymi zbadali związek między pracą zmianową, czynnikami socjodemograficznymi i zaburzeniami snu.

– Wykazaliśmy, że w porównaniu z regularną pracą w ciągu dnia, praca na innych zmianach wiąże się z częstszym występowaniem zaburzeń snu, szczególnie w przypadku pracy na kilka zmian lub tylko w nocy – mówi dr Marike Lancel z Instytutu Zdrowia Psychicznego w Drenthe i współautorka badania opublikowanego w magazynie „Frontiers in Psychiatry”.

– Istnieje wiele dowodów naukowych na to, że praca zmianowa obniża jakość snu. Wciąż jednak niewiele wiadomo, jak na częstość występowania zaburzeń snu wpływają różne rodzaje zmian w pracy i cechy demograficzne – zaznacza dr Lancel.

Holenderscy naukowcy wybrali grupę ponad 37 tys. dorosłych. Uczestnicy badania wskazali swoje wzorce pracy zmianowej (regularna praca rano, wieczorem lub w nocy albo praca zmianowa) oraz informacje demograficzne (m.in. płeć, wiek i wykształcenie). Ankietowani wypełnili też kwestionariusz dotyczący sześciu powszechnych kategorii zaburzeń snu: bezsenności, hipersomni (nadmierna senność w ciągu dnia), parasomni (nieprawidłowe zachowania w trakcie snu, np. lęki nocne, koszmary senne, lunatyzm, mówienie przez sen), zaburzeń oddychania we śnie albo zaburzeń rytmu okołodobowego snu i czuwania.

Negatywny wpływ pracy na zmiany na rytm dobowy

Na podstawie ankiet badacze stwierdzili, że praca na regularnych nocnych zmianach wiąże się z największymi zaburzeniami snu. Połowa pracowników nocnej zmiany deklarowała, że śpi mniej niż sześć godzin na dobę, 51 proc. zgłosiło jedno zaburzenie snu, a co czwarty – dwa lub więcej.

Naukowcy zbadali również, czy czynniki demograficzne, takie jak płeć, wiek i poziom wykształcenia, mają wpływ na sen. Okazało się, że mężczyźni spali mniej niż kobiety, ale to u kobiet zaburzenia snu były częstsze. Osoby starsze miały tendencję do spania krócej, a kłopoty ze snem częściej pojawiały się u najmłodszych badanych, w wieku do 30 lat.

Zespół dr Lancel znalazł też związek między poziomem wykształcenia a prawdopodobieństwem wystąpienia nieprawidłowości w śnie.

– Wpływ pracy zmianowej na sen jest najbardziej widoczny u młodych dorosłych z niższym wykształceniem – informuje badaczka. Ta grupa spała krócej od innych i znacznie częściej występowały u niej problemy ze snem.

Holendrzy wykazali, że dla przeciętnego pracownika nocnej zmiany wytrącenie z naturalnego rytmu dobowego zwiększa prawdopodobieństwo zaburzeń snu.

– Ponieważ osoby pracujące na nocną zmianę żyją w zupełnie innym rytmie niż większość ludzi, nie da się zapobiec wszystkim negatywnym konsekwencjom pracy w godzinach nocnych – uważa dr Marike Lancel.

Naukowcy uważają jednak, że ich badanie może być wykorzystane przez pracowników oraz pracodawców w zawodach i branżach, w których praca zmianowa jest powszechna. Odkrycia Holendrów mogą też być pomocne w odpowiedzi na pytanie, jak najlepiej radzić sobie z konsekwencjami pracy w nocy lub pracy zmianowej.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Sami popsuliśmy nasz sen. Leki to nie rozwiązanie dla każdego

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


Cyfryzacja ma pomagać lekarzowi, a nie tworzyć e-biurokrację. Dr Sutkowski o przyszłości POZ

POZ

Cyfryzacja ma odciążać personel medyczny i poprawiać kontakt z pacjentem, a nie tworzyć kolejne obowiązki administracyjne — mówi dr Michał Sutkowski, prezes elekt Kolegium Lekarzy...