Onkologia
Ekspert: obserwujemy większą wykrywalność nowotworów płuc
Opublikowano:
Adobe Stock
Ostatnio obserwujemy wzrost wykrywalności przypadków nowotworów płuc – powiedział PAP prof. dr hab. n. med. Bartosz Kubisa, torakochirurg. Jego zdaniem wpływ na to mają między innymi zaniedbania diagnostyczne z czasów epidemii COVID, ale także zanieczyszczone powietrze oraz palenie papierosów.
MJM/PAP
- Zaniedbania diagnostyczne z czasu epidemii COVID sprawiają, że diagnozuje się nie tylko więcej nowotworów płuc, niż w poprzednich latach, ale także to, że są one w bardziej zaawansowanych postaciach – powiedział PAP prof. dr hab. n. med. Kubisa, Kierownik Oddziału Klinicznego Torakochirurgii w Klinice Chirurgii Serca, Klatki Piersiowej i Transplantologii UCK WUM.
- Do tej pory jedną z najskuteczniejszych metod leczenia raka płuca jest resekcja, czyli wycięcie, ale niestety, jest to możliwe tylko na wczesnym etapie choroby – wskazał lekarz podkreślając wagę profilaktyki tego, jak ważną rzeczą jest, aby pacjenta "wychwycić na wczesnym, resekcyjnym etapie".
Ekspert: obserwujemy większą wykrywalność nowotworów płuc
Prof. Kubisa zauważył także, iż istotnym czynnikiem ryzyka, sprzyjającym rozpoczynanie się procesu nowotworzenia w obrębie płuc, jest palenie papierosów.
- Nie tylko tych klasycznych, ale także e-papierosów czy wkładów tytoniowych do podgrzewaczy – powiedział i wyraził ubolewanie, że po e-papierosy sięgają coraz młodsze osoby, nawet dzieci.
- Nie zdają sobie sprawy z tego, że ta kolorowa, atrakcyjnie wyglądająca używka, smaczna i ładnie pachnąca, jest śmiertelnie niebezpieczna – podkreślił specjalista. Ostrzegł, że używanie tych nowych, nie do końca jeszcze przebadanych wyrobów, niejednokrotnie zawierających syntetyczną nikotynę, może doprowadzić do uszkodzenia m.in. pęcherzyków płucnych i do krwawienia z nich, co jest wskazaniem do bardzo intensywnego leczenia.
Przestrzegł także, iż w miarę upływu lat, w uszkodzonych płucach mogą powstawać zmiany nowotworowe i "trzeba będzie usuwać z nich te zmiany, tak, jak się to stało dziś z operowaną przez mój zespół pacjentką".
- Zdarzają się też ostre uszkodzenia płuc (między innymi po paleniu e-papierosów), które wymagają leczenia na oddziale intensywnej terapii, podłączenia do natleniania zewnątrzustrojowego ECMO i nie wszyscy pacjenci wychodzą z tego z życiem – zaznaczył Kubisa.
- Generalnie każde zanieczyszczenie powietrza, każdy dym, może prowadzić do procesów nowotworowych – ostrzegł torakochirurg i wspomniał o dymie z komina i spalinach samochodowych. Podał też przykład krajów Azji, gdzie rak płuc jest plagą wśród starszych kobiet i to nie z powodu palenia przez nie tytoniu, ale "dymu unoszącego się z woków, na których w ciasnych, nie posiadających wentylacji kuchniach, smażą jedzenie dla rodziny".
Udostępnij artykuł: