Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Choroby zakaźne

Prof. Gut: piąta fala nie zablokuje lecznic

Opublikowano:

iStock

Zarówno liczba szpitalnych łóżek zajętych przez pacjentów z COVID-19, jak i liczba zajętych respiratorów spada. Widoczny wzrost zakażeń na razie nie zagraża zablokowaniem służby zdrowia, a jak prognozuje wirusolog prof. Włodzimierz Gut, nie powinno do tego w ogóle dojść także w związku z piątą falą epidemii.

Czytaj więcej o:

Koronawirus SARS-CoV-2Choroby zakaźneSzpitale

KL/PAP


W szpitalach jest obecnie 14 005 pacjentów z COVID-19, w tym 1391 chorych podłączonych do respiratorów. Tydzień temu, 12 stycznia, w szpitalach było 17 155 chorych z COVID-19, czyli o ponad trzy tysiące więcej. Dwa tygodnie temu, 5 stycznia, w szpitalach było 19 264 chorych z COVID-19.

1391 chorych podłączonych jest do respiratora, a tydzień temu było ich 1682, czyli o blisko trzystu więcej.

Prof. Gut o piątej fali zakażeń: nie spodziewam się kompletnego paraliżu opieki zdrowotnej

Przypomnijmy, że resort zdrowia poinformował wczoraj (19 stycznia) o 30 586 nowych zakażeniach SARS-CoV-2 - to wzrost o blisko 90 proc. tydzień do tygodnia i najwyższa dobowa liczba zakażeń od 1 kwietnia 2021 r.

– Nie spodziewam się armagedonu. W tym momencie liczba zajętych szpitalnych łóżek przeznaczonych do leczenia COVID-19 spada i to dość dynamicznie. Zgonów też jest sporo mniej niż w grudniu. Respiratory są wolne w znacznej większości. Lepiej jednak dziś powiedzieć, że jest ogromne zagrożenie, a potem, że kogoś uratowaliśmy, niż przesadzić w drugą stronę - wskazał prof. Gut.

Jego zdaniem w ciągu najbliższych dni będzie widać, czy liczby zakażeń nadal lawinowo rosną, czy też mieliśmy do czynienia z pewnego rodzaju kumulacją po okresie weekendowym, a także wielu tygodniach ze świętami.

– Liczba zgonów w tej fali epidemii zależy od stopnia uodpornienia populacji. Przez szczepienia uodporniło się w Polsce mniej osób niż w Europie Zachodniej, przez zakażenia sporo. Łącznie daje to taki obraz, że nie spodziewam się kompletnego paraliżu opieki zdrowotnej. Ona oczywiście cały czas jest mocno obciążona i kolejne osoby będą trafiały do szpitali, ale nie w ogromnym procencie - ocenił epidemiolog.

Liczba zakażeń zależy od dyscypliny społecznej

– Jeżeli idzie o zakażenia, to one nie mają nic wspólnego ze szczepieniami. Szczepionka nie chroni bowiem przed zakażeniem. Mówiłem to już wielokrotnie. Liczba zakażeń wynika z dyscypliny ludzi. Jeżeli ludzie idą przez epidemię na luzie, to liczba zakażeń rośnie. Jeżeli jakichś reguł przestrzegają, to jest stabilizacja - podkreślił prof. Gut.

Dodał, że nie ma co wywoływać paniki związanej z kolejną falą epidemii, ale konieczne jest "używanie rozumu".

– Tego, tak jak i rozsądku, brakuje. Straszenie ludzi jednak nic nie da, a raczej przełoży się na dodatkowe śmierci przestraszonych osób z innych przyczyn zdrowotnych. Bo jak będą się bali chodzić do lekarzy i szpitali, to te choroby czekały nie będą - wyjaśnił.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Niedzielski: ponad 30 tys. nowych zakażeń koronawirusem. “Przyrosty, z jakimi nie mieliśmy do czynienia”

Łagodny przebieg COVID-19 pogarsza koncentrację i pamięć [BADANIA]

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


Szczepienia przeciw COVID-19 w sezonie 2026/2027 - są już rekomendacje ekspertów

Profilaktyka

Są już zaktualizowane rekomendacje dot. szczepień przeciw COVID-19 w sezonie 2026/2027. Szczepienie zalecane jest m.in. wszystkim osobom od 60. roku życia, w tym szczególnie...