Choroby zakaźne
Powstaje centralna baza danych o COVID-19. Czy pomoże zapanować nad pandemią?
Opublikowano:
iStock
Międzynarodowa grupa badaczy tworzy scentralizowane repozytorium dokumentacji medycznej dotyczącej COVID-19. Zgromadzone zostaną w ten sposób dane o zachorowaniach, co ułatwi ich analizę i wizualizację wyników.
Repozytorium zawiera dane z 96 szpitali w 5 krajach i już dostarczyło ciekawych, klinicznych wskazówek nt. choroby - jej możliwego przebiegu, ewolucji i wpływu infekcji na organizm.
Dane z pięciu krajów świata
Podczas pandemii COVID-19 okazało się, że elektroniczna dokumentacja medyczna (EDM) nie może wykazać swojego pełnego potencjału – dane są rozproszone po poszczególnych placówkach, a systemy w wykorzystywane w placówkach – niekompatybilne. Próbując obejść te przeszkody, międzynarodowa grupa badaczy działająca w ramach projektu 4CE utworzyła scentralizowane repozytorium dokumentacji medycznej, które oprócz szybkiego gromadzenia danych może przeprowadzać ich analizę i wizualizację wyników. Repozytorium zawiera dane z 96 szpitali (45 w USA, 42 we Francji, 5 we Włoszech, 3 w Niemczech i 1 w Singapurze).
Twórcy tej platformy zastrzegają, że na razie stanowi ona bardziej dowód słuszności koncepcji, niż w pełni rozwinięte narzędzie. Jednak wraz z gromadzeniem się danych i coraz większą liczbą dostarczających je instytucji użyteczność tego rozwiązania może się poprawić.
„COVID-19 zaskoczył świat i ujawnił istotne braki w naszej zdolności do korzystania z elektronicznej dokumentacji medycznej w celu gromadzenia istotnych informacji, które mogłyby wpłynąć na reakcję podczas zmiennokształtnej pandemii” - powiedział Isaac Kohane, starszy autor badań i przewodniczący Departament of Biomedical Informatics Blavatnik Institute w Harvard Medical School.
W raporcie międzyinstytucjonalny zespół badawczy pod przewodnictwem zespołu z amerykańskiej Harvard Medical School przedstawia spostrzeżenia z wczesnej analizy danych dotyczących 27 584 pacjentów i 187 802 testów laboratoryjnych, zebranych w pierwszych dniach epidemii, od 1 stycznia do 11 kwietnia. Dane pochodzą z 96 szpitali w Stanach Zjednoczonych, Francji, Włoszech, Niemczech i Singapurze.
„Pokazujemy, że systemy szpitalne mogą się szybko zorganizować, aby współpracować ponad językami i różnymi systemami kodowania. (…) Mam nadzieję, że nasze zabiegi, aby uzyskać informacje na temat COVID-19 i ulepszyć leczenie, zachęcą inne osoby z całego świata do przyłączenia się i udostępniania danych” - wskazał pierwszy autor badania Gabriel Brat, profesor chirurgii w Beth Israel Deaconess Medical Center i członek Wydziału Informatyki Biomedycznej.
Ostrożnie z wnioskami
Narzędzia takie jak nowa platforma pozwalają szybko generować wiedzę podczas pandemii, która wymaga odpowiedzi na kluczowe pytania, jednak należy do nich podchodzić z ostrożnością i naukową dyscypliną.
„Poprzeczka dla tej pracy musi być ustawiona wysoko, ale musimy też być w stanie działać szybko. Przykłady takie, jak 4CE Collaborative pokazują, że jedno i drugie można osiągnąć” - pisze Harlan Krumholz, profesor medycyny i kardiologii oraz dyrektor Centrum Badań i Oceny Wyników w szpitalu Yale-New Haven w artykule opublikowanym na łamach „Nature Digital Medicine”.
Uzyskane dane mogą dostarczyć wskazówek na temat różnic w przebiegu choroby w różnych grupach demograficznych oraz mających znaczenie prognostyczne zmian biomarkerów związanych z funkcją serca, nerek, wątroby, układu odpornościowego i nie tylko. Takie spostrzeżenia są szczególnie ważne dla ekspertów, lekarzy i decydentów w pierwszych tygodniach i miesiącach po pojawieniu się nowej choroby, a później orientacyjne wzorce mogą pomóc naukowcom w projektowaniu badań klinicznych, aby lepiej zrozumieć podstawowe czynniki wpływające na obserwowane wyniki. Na przykład jeśli zapisy wykazują spójne zmiany poziomu białek, które zapowiadają nieprawidłowe krzepnięcie krwi - naukowcy mogą skupić się na monitorowaniu i leczeniu układów, których dysfunkcja jest związana z tymi nieprawidłowościami lub skupić się na narządach zagrożonych uszkodzeniem w przebiegu rozwoju zakrzepów, zwłaszcza mózgu, sercu i płucach.
Analiza danych zebranych w marcu pokazuje, że możliwe jest szybkie stworzenie klinicznego szkicu choroby, który można później wypełnić, gdy pojawią się bardziej szczegółowe dane.
Co wykazała wstępna analiza
Naukowcy analizowali:
całkowitą liczbę pacjentów z COVID-19,
liczbę przyjęć i wypisów na oddziałach intensywnej terapii,
średnią liczbę nowych przypadków z siedmiu dni na 100 000 osób według kraju,
dzienną liczbę ofiar śmiertelnych,
podział demograficzny pacjentów,
testy laboratoryjne oceniające czynność serca, układu odpornościowego oraz nerek i wątroby, mierzące liczbę czerwonych i białych krwinek,
markery stanu zapalnego, takie jak białko C-reaktywne, a także dwa białka związane z krzepnięciem krwi (dimer D) i uszkodzeniem mięśnia sercowego (troponina).
W artykule na łamach „Nature Digital Medicine” odnotowane są spostrzeżenia dotyczące choroby. Dotyczą one np. analiz demograficznych, które wykazały różnice w wieku hospitalizowanych pacjentów w różnych krajach, przy czym we Włoszech odnotowano największy odsetek starszych pacjentów (powyżej 70 lat), u których zdiagnozowano COVID-19.
Podczas pierwszej wizyty w szpitalu pacjenci wykazywali niezwykłą spójność wyników badań laboratoryjnych dotyczących pracy serca, odporności, krzepliwości krwi oraz czynności nerek i wątroby. W pierwszym dniu po przyjęciu u większości pacjentów występowały stosunkowo umiarkowane nieprawidłowości, bez oznak niewydolności narządowej. Już w dniu postawienia diagnozy widoczne były poważne nieprawidłowości dotyczące białka C-reaktywnego (wskaźnik stanu zapalnego) - oraz D-dimerów, wskaźników krzepnięcia krwi. Wyniki testów stopniowo się pogarszały u pacjentów, w grupie pacjentów o cięższym przebiegu infekcji.
Poziom bilirubiny, który wskazuje na czynność wątroby, był początkowo prawidłowy we wszystkich szpitalach, ale pogarszał się u pacjentów stale hospitalizowanych, co sugeruje, że większość nie miała zaburzeń czynności wątroby w początkowej fazie badania.
Poziom kreatyniny – który pozwala ocenić działanie nerek - wykazywał duże różnice w różnych grupach chorych z różnych placówek, co może odzwierciedlać na przykład różnice w przeprowadzaniu badań.
Będący miarą nasilenia odpowiedzi immunologicznej poziom białych krwinek u większości pacjentów mieścił się w normalnym zakresie, ale był podwyższony w przypadku osób których choroba miała ciężki przebieg i które pozostawały w szpitalu dłużej.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Szef WHO: Mamy nadzieję, że pandemia COVID-19 skończy się w ciągu dwóch lat
Ekspert: Na drugą falę epidemii COVID-19 nie musimy czekać do jesieni. Koronawirus jest aktywny cały czas
Czytaj więcej
Polacy stworzyli narzędzie porządkujące zbiory danych na temat białek. Cenne, bo liczba ich znanych struktur rośnie błyskawicznie
Innowacje
Internetową platformę, które porządkuje ogromne światowe zbiory danych na temat białek, stworzyli naukowcy z Sano - Centrum Zindywidualizowanej Medycyny Obliczeniowej oraz Małopolskiego Centrum Biotechnologii Uniwersytetu...
Udostępnij artykuł: