Choroby zakaźne
Min. Waldemar Kraska: MZ zmniejszy liczbę jednoimiennych szpitali zakaźnych
Opublikowano:
Ministerstwo Zdrowia
Okrojenie liczby szpitali jednoimiennych do jednego na dwa województwa, przy jednoczesnym dostosowaniu ich do przyjmowania pacjentów z różnymi schorzeniami oraz izolatki we wszystkich innych szpitalach - to niektóre z rozwiązań jesiennej strategii resortu, o których poinformował wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.
Czytaj więcej o:
Choroby zakaźneJakie są najważniejsze założenia wypracowywanej przez ministerialny zespół strategii na jesień, gdy najprawdopodobniej do sezonowej grypy dojdzie wzrost zakażeń SARS-CoV-2?
Mniej szpitali jednoimiennych
Waldemar Kraska mówił o zmniejszeniu liczby jednoimiennych szpitali zakaźnych z 22 placówek, które działały w szczycie epidemii do jednej na dwa województwa. Dodatkowo mają one zostać przystosowane do przyjmowania pacjentów z różnymi schorzeniami. Jak przypomniał wykorzystywano w nich do tej pory maksymalnie do 25 proc. przygotowanych łóżek zakaźnych.
"Chcemy, by ten szpital jednoimienny był mniej więcej na dwa województwa, ale by był dostosowany do obsługi pacjentów z różnymi schorzeniami. Natomiast te szpitale jednoimienne, które są w tej chwili, a nie były w tej grupie, powinny posiadać w swoich zasobach oddziały zakaźne z zapleczem OIOM-owym dla tych pacjentów, którzy trafiają z zaburzeniami oddychania" – wyjaśnił Waldemar Kraska.
Wiceminister poinformował, że we wszystkich szpitalach (powiatowych i wojewódzkich) stworzone zostaną izolatki, by mogły przyjąć potencjalnie chorych na COVID-19. Przy każdej z nich ma znaleźć się stanowisko OIOM.
"W przypadku, gdy pacjent oczekuje na wynik (testu - PAP), a jego stan się będzie pogarszał, byłaby możliwość transportu tego pacjenta do szpitala jednoimiennego. Mamy już opracowaną logistykę, czy przez zespoły ratownictwa medycznego, czy też lotnicze pogotowie ratunkowe. Chcemy, by ci pacjenci trafiali do placówek, które będą im niosły specjalistyczną pomoc jak najszybciej" - zaznaczył.
Większa rola lekarzy rodzinnych i testowania
Drugą istotną kwestią zawartą w rekomendacjach zespołu, jest zwiększenie roli lekarza rodzinnego w diagnozowaniu chorych na COVID-19. Powiedział, że prawdopodobnie już na początku września lekarze POZ otrzymają możliwość zlecania oraz wykonywania testów w kierunku SARS-CoV-2. Kwalifikacja do testu będzie przebiegała na podstawie wystandaryzowanego wywiadu.
"Lekarz rodzinny dostanie tę możliwość (wykonywania testów - PAP), ale pod warunkiem, że na tej check liście - którą będzie miał do wypełnienia - pacjent, z którym rozmawia, spełni pewną liczbę punktów. Wtedy będzie się to odbywało z automatu, ale nie na zasadzie: kto sobie życzy. Tutaj względy medyczne są bardzo ważne" - powiedział.
Pacjent otrzyma w takim przypadku automatycznie zwolnienie, zostanie skierowany na kwarantannę i zwolniony z niej będzie również automatycznie, by w tej ostatniej kwestii odciążyć służby sanitarno-epidemiologiczne.
Resort zakłada też, że laboratoria diagnostyczne będą jesienią przygotowane do wykonywania większej liczby testów – przynajmniej 60 tys. na dobę.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Powołano zespół do spraw zakupu szczepionki na COVID-19
Dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie dla Onetu: Jesienią najprawdopodobniej czeka nas katastrofa
Czytaj więcej
GIS: nie ma potrzeby wprowadzenia masowych szczepień na terenach dotkniętych powodzią
Choroby zakaźne
Główny Inspektor Sanitarny i krajowi konsultanci opublikowali wspólne stanowisko dotyczące immunoprofilaktyki chorób zakaźnych na terenach dotkniętych powodzią w Polsce. Eksperci przedstawiają rekomendowane szczepienia dla osób,...
Udostępnij artykuł: