Choroby zakaźne
Ile kosztuje nas grypa? Nawet 500 mln zł miesięcznie
Opublikowano:
Szacuje się, że w czasie trwającej epidemii grypy tygodniowe wydatki na leki można Polaków wynoszą od kilkunastu do prawie 46 mln zł. iStock
Grypa uderza nie tylko w budżet domowy pacjentów. Absencja nią wywołana generuje także koszty dla firm i gospodarki. Miesięcznie mogą przekraczać 500 mln zł - szacuje “Rzeczpospolita”.
KL/PAP
Tylko przez pierwsze osiem dni stycznia ponad 306 tysięcy osób zachorowało na grypę lub infekcje grypopodobne.
Szacuje się, że koszty epidemii w pierwszym tygodniu stycznia mogły wynieść nawet od 131 do 162 mln złotych.
Jak przekazuje “Rzeczpospolita”, tygodniowe wydatki na leki można szacować od kilkunastu do prawie 46 mln zł. Do tego dochodzą jeszcze koszty ponoszone z jej powodu przez firmy oraz ZUS. W sumie miesięcznie grypa może nas kosztować ponad 500 mln zł miesięcznie.
“Przez osiem dni stycznia ponad 306,6 tys. osób zachorowało na grypę lub było o nią podejrzanych. W grudniu to prawie 1,25 mln osób. Dane z tego tygodnia będą miarodajne do określenia, na jakim etapie epidemii obecnie jesteśmy – uważa Ministerstwo Zdrowia. Będzie można stwierdzić, czy szczyt zachorowań mamy za sobą i był – jak przypuszczają specjaliści – na przełomie roku, czy może dopiero nastąpić na przełomie lutego i marca. Jest to ważne nie tylko dla potencjalnych chorych, ale także dla firm i gospodarki" - czytamy w dzienniku.
Grypa = leki, zwolnienia, wizyty lekarskie
“Rz” zakłada, że każdy pacjent, którego chorobę zapisano w danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - PZH, przypuszczalnie kupił leki. "Dorośli dostali zwolnienia lekarskie na siebie i na chorujące dzieci. Część osób skorzystała z pomocy prywatnej służby zdrowia. To są bezpośrednie koszty epidemii, które najłatwiej oszacować, ale są także koszty pośrednie: nowej organizacji pracy w firmach, znalezienia zastępstwa czy obniżonej wydajności osób, które pracują mimo choroby" - wylicza dziennik.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Grypa w Polsce. Ekspert: za wzrost zachorowań odpowiada przede wszystkim brak szczepień
Na podstawie danych o liczbie chorych w pierwszym tygodniu stycznia "Rz“ oszacowała możliwe koszty epidemii.
"Mogły wynieść w tym czasie od 131 do 162 mln zł. – Cztery leki: na katar, kaszel, gorączkę i ból gardła, to wydatek około 80 zł. Pacjenci kupują leki, których im brakuje, nie oszczędzają na nich – powiedziano nam w jednej z aptek w podkarpackim Dynowie. Płacą z własnej kieszeni, ponieważ większość tych lekarstw nie jest refundowana przez NFZ. To samo dotyczy sterydów, jeśli pojawią się komplikacje z oddychaniem (wydatek ok. 70 zł). Na antybiotyk należy wydać kolejnych 30 zł (te są już refundowane)" - czytamy.
Epidemia grypy. Ile wydajemy tygodniowo na leki ?
"Rz" podała, że "tygodniowe wydatki na leki można szacować od kilkunastu do prawie 46 mln zł. Zapewne zaś jest to wyższa kwota, ponieważ część osób kupiła medykamenty, ale nie poszła do lekarza i nie wzięła zwolnienia lekarskiego. Choroba to dodatkowy koszt dla firm i dla ZUS. Przeciętnie chory na grypę zostaje w domu przez tydzień. Przyjęliśmy, że co piąty – dwa razy dłużej. Każdy pracujący dostaje za czas choroby wynagrodzenie od pracodawcy albo zasiłek chorobowy z ZUS. Przeciętny zasiłek chorobowy wynosi ok. 107 zł za dzień".
"Nie wszyscy z ponad 160 tys. chorujących dorosłych są pracownikami, ale też wielu rodziców zostało w domu, by opiekować się dziećmi. Przyjęliśmy więc, że zwolnienie otrzymali wszyscy dorośli (koszt to ok. 100 mln zł). Epidemia to także zmniejszona wydajność pracy tych, którzy pracują z grypą, konieczność innej organizacji pracy, np. znalezienie zastępstwa. Przyjmując, że firmy znalazły pracowników tymczasowych na miejsce co 20. osoby na zwolnieniu, oznacza to dodatkowy koszt ponad 16 mln zł na tydzień" - wylicza "Rzeczpospolita".
PRZECZYTAJ TAKŻE: Grypa w Polsce. Minister zdrowia mówi, że epidemia “trochę wyhamowuje”
Udostępnij artykuł: