Choroby zakaźne
Gwałtowny wzrost zakażeń metapneumowirusem (hMPV) w Chinach. Czy jest się czego obawiać?
Opublikowano:
Fot. Adobe Stock
Obecnie Komisja Europejska nie widzi konieczności przygotowywania się na nową pandemię w związku z doniesieniami o gwałtownym wzroście zakażeń metapneumowirusem (hMPV) w Chinach - przekazała rzeczniczka KE. - HMPV nie ma dużego potencjału epidemicznego, nie grozi nam pandemia nim spowodowana - uspokaja wirusolog prof. UW Tomasz Dzieciątkowski.
PAP/KM
Na przełomie grudnia i stycznia media obiegła informacja o gwałtownym wzroście zakażeń metapneumowirusami (hMPV) w Chinach. Pojawiły się doniesienia o przeciążonych szpitalach i zgonach oraz porównania do początków pandemii COVID-19. Wzrost zachorowań jest szczególnie silny wśród dzieci poniżej 14. roku życia i zauważalny głównie na północy. Jednak Pekin bagatelizuje te doniesienia, wskazując, że wzrost zachorowań jest typowy dla okresu zimowego.
Objawami zakażenia jest wysoka gorączka, kaszel i ból gardła. W niektórych przypadkach choroba może przejść w zapalenie oskrzeli lub płuc.
Również służby medyczne Portugalii potwierdziły we wtorek (7 stycznia) informację o pojawieniu się w tym kraju przypadków infekcji wirusem hMPV. Ministerstwo zdrowia oraz podległe mu jednostki przekazały, że przypadki zakażeń grypopodobnym wirusem w Portugalii są na razie "stosunkowo rzadkie".
Rzeczniczka Komisji Europejskiej Eva Hrnczirzova poinformowała na konferencji w Brukseli, że obecnie KE nie widzi konieczności przygotowywania się na nową pandemię w związku z doniesieniami o gwałtownym wzroście zakażeń metapneumowirusem w Chinach.
"Mogę zapewnić, że obecnie nie ma potrzeby przygotowywania się na nową pandemię. Oczywiście jesteśmy świadomi doniesień medialnych i sytuacji w Chinach. Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) bardzo uważnie monitoruje sytuację” – powiedziała Hrnczirzova.
Nie miała jednak informacji na temat liczby przypadków zarażenia wirusem, które dotychczas stwierdzono w Unii Europejskiej.
"Ludzki metapneumowirus regularnie krąży w UE i Europejskim Obszarze Gospodarczym (EOG) w chłodniejszych miesiącach. (…) Może mieć wpływ na wszystkie grupy wiekowe i zwykle wywołuje łagodny lub umiarkowany przebieg choroby układu oddechowego, ale czasami infekcja może być ciężka u małych dzieci, osób starszych i osób z obniżoną odpornością” – poinformowało ECDC.
HMPV jest najbardziej aktywny późną zimą i wiosną. Obecnie nie ma niego szczepionki ani konkretnych metod leczenia przeciwwirusowego.
Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób uważa, że sytuacja epidemiologiczna w Chinach „odzwierciedla sezonowy wzrost zakażeń układu oddechowego wywołanych przez powszechne patogeny układu oddechowego i nie stanowi żadnego szczególnego problemu dla UE i EOG”.
Zaleca jednak, aby państwa członkowskie przygotowały się na zwiększoną liczbę przypadków wirusa w nadchodzących tygodniach zimowych.
Prof. Dzieciątkowski: metapneumowirusy nie mają potencjału pandemicznego
Ludzkie metapneumowirusy (hMPV) nie mają dużego potencjału epidemicznego, więc raczej nie grozi nam pandemia nimi spowodowana. Do wzrostu zakażeń dochodzi każdego roku w sezonie zimowym, jednak są to infekcje samoograniczające się lub wymagające jedynie leczenia objawowego - podkreślił wirusolog prof. UW Tomasz Dzieciątkowski.
W rozmowie z PAP wirusolog prof. Dzieciątkowski uspokoił, że nie ma powodów do niepokoju. - Ważne jest zrozumienie, że te wirusy nie są nowe; są obecne w populacji od lat, choć dotychczas nie diagnozowaliśmy ich na szeroką skalę. Wykryto je ponad 20 lat temu i wiemy dziś, że występują na całym globie. Powodują głównie zakażenia układu oddechowego, takie jak zapalenia oskrzeli, zarówno u dzieci, jak i u dorosłych, szczególnie w sezonie zimowym. Dlaczego więc teraz słyszymy o wzroście liczby zakażeń? Odpowiedź jest prosta: ponieważ dopiero teraz zaczęliśmy robić powszechnie badania na ich obecność - podkreślił.
Wyjaśnił, że przez lata zakażenia metapneumowirusami były rzadko diagnozowane. Jeśli je wykrywano, to właściwie wyłącznie w szpitalach o wysokim poziomie referencyjności, bo jedynie tam były dostępne odpowiednie testy. Dopiero pandemia COVID-19 upowszechniła tzw. testy „combo", które w Polsce wykrywają przede wszystkim RSV, SARS-CoV-2 oraz wirusy grypy. - Obecnie dostępne są także bardziej zaawansowane testy, wykrywające również antygeny metapneumowirusów, dzięki czemu lekarze mogą precyzyjniej określić przyczynę objawów u pacjenta - dodał prof. Dzieciątkowski.
Jednak, jak podkreślił, wiedza o obecności wirusa nie wpływa na samo leczenie, które pozostaje objawowe. - Nie mamy bowiem tutaj żadnego leczenia celowanego, nie mamy przeciwko nim szczepionki. Leczymy pacjentów wyłącznie objawowo - powiedział.
Takie postępowanie jednak wystarcza, ponieważ w zdecydowanej większości zakażenia hMPV są infekcjami samoograniczającymi się. Cięższy przebieg, wymagający hospitalizacji, zdarza się głównie w grupach o obniżonej odporności, czyli m.in. małych dzieci oraz seniorów.
Jak wytłumaczył prof. Dzieciątkowski, metapneumowirus należy do rodziny pneumowirusów, a jego bliskim „kuzynem" jest RSV, wykryty jeszcze w latach 60. XX wieku. (Sam metapneumowirus został odkryty dopiero w 2001 r.)
- Przez lata brak odpowiednich testów diagnostycznych sprawiał, że RSV był kojarzony przede wszystkim z noworodkami, osobami starszymi oraz pacjentami z obniżoną odpornością. Dopiero rozwój diagnostyki, pozwolił na szerokie wykrywanie zakażeń nim. Podobna sytuacja dotyczy metapneumowirusów. Wcześniej były wykrywane jedynie sporadycznie, głównie w dużych szpitalach klinicznych. Dziś, dzięki dostępności testów, niemal każdy pacjent z gorączką i kaszlem może przeprowadzić szybkie badanie, aby poznać przyczynę swoich objawów - zauważył rozmówca PAP.
Dodał, że zakażenia metapneumowirusami są sezonowe i występują głównie zimą. Dochodzi do nich także w Polsce.
- Gdyby u każdego pacjenta z zapaleniem oskrzeli wykonywać odpowiednie testy, moglibyśmy lepiej zrozumieć epidemiologię tych zakażeń. Jednak z medycznego punktu widzenia wiedza o obecności metapneumowirusa nie zmienia podejścia do leczenia, które pozostaje objawowe - powtórzył.
Grupy najbardziej narażone na ciężki przebieg zakażenia to dzieci z niedojrzałym układem immunologicznym, seniorzy z osłabioną odpornością, pacjenci po przeszczepach, chemioterapii oraz osoby leczone immunosupresyjnie. Dorośli z dobrą odpornością przechodzą zakażenia lżej.
Zdaniem prof. Dzieciątkowskiego nie ma żadnych powodów do niepokoju w związku z informacjami o odnotowywanym w Chinach wzroście zakażeń hMPV. - Metapneumowirusy nie mają dużego potencjału epidemicznego, więc nie grozi nam spowodowana nimi pandemia. Każdego roku w sezonie zimowym występuje wzrost zakażeń - podsumował.
Czytaj więcej
Ebola - jest pierwszy importowany przypadek i śmierć u podróżnego. GIS wydał komunikat
Choroby zakaźne
Główny Inspektorat Sanitarny poinformował o pierwszym importowanym przypadku zakażenia wirusem Bundibugyo (BVD) w Kenii. Zakażony podróżował przez Demokratyczną Republikę Konga i zmarł po powrocie do...
Udostępnij artykuł: