Chirurgia
Olsztyńscy lekarze przeprowadzili pierwszą w Polsce operację dystrakcji czaszki u 8-letniej dziewczynki
Opublikowano:
Lekarze ze szpitala dziecięcego w Olsztynie przeprowadzili pionierską operację dystrakcji czaszki u 8-letniej dziewczynki, która urodziła się z genetyczną wadą polegającą na nieprawidłowej budowie czaszki.
Czytaj więcej o:
ChirurgiaOśmioletnia pacjentka urodziła się z zespołem wad wrodzonych, m.in. ze złożoną kraniosynostozą wielu szwów.
"To wrodzona wada genetyczna, która objawia się nieprawidłową, patologiczną budową kości czaszki i twarzy, co skutkuje nieprawidłowym kształtem głowy. Weronika ma tzw. czaszkę wieżowatą, w kształcie trójkąta. Zniekształcenie kości powoduje przedwczesny zrost szwów czaszkowych. Mózg nie ma wówczas wystarczająco dużo miejsca w czaszce, żeby rosnąć do właściwych rozmiarów" – poinformował szpital.
Dzięki przeprowadzonej przed kilkoma dniami operacji w Olsztynie czaszka dziewczynki zyska prawidłowy kształt, a jej mózg będzie się mógł normalnie rozwijać. Był to pierwszy w Polsce i drugi w Europie zabieg tego rodzaju. Operację Weroniki przeprowadził zespół lekarzy pod kierunkiem dr hab. n. med. Dawida Larysza, prof. nadzw. COI, specjalisty neurochirurgii z Oddziału Chirurgii Głowy i Szyi w zakresie Chirurgii Szczękowo-Twarzowej Szpitala Dziecięcego w Olsztynie wraz z zespołem (doktor Andrei Maksymowich, specjalista anestezjologii i intensywnej terapii, Aleksandra Moździara, pielęgniarka anestezjologiczna, Ewa Kowalkowska-Matel, pielęgniarka operacyjna i Barbara Zyśk, pomocnicza pielęgniarka operacyjna).
"W Szpitalu Dziecięcym w Olsztynie jako jedyni w Polsce wykonujemy u dzieci tzw. dystrakcje zarówno części twarzowej, jak i mózgowej czaszki na podstawie przedoperacyjnego planowania w wirtualnej rzeczywistości. Do wprowadzenia w 2007 r. standardowego zastosowania metod przedoperacyjnego planowania zabiegów dystrakcji mózgoczaszki przyczyniła się ścisła współpraca z Katedrą Biomechatroniki Politechniki Śląskiej, kierowanej przez prof. Marka Gzika. Tym razem przeprowadziliśmy operację, podczas której zastosowaliśmy nie tylko planowanie w wirtualnej rzeczywistości, ale także zindywidualizowane szablony operacyjne oraz zindywidualizowane implanty i dystraktory. To pierwszy taki zabieg w kraju i drugi w Europie! Gdybyśmy wykonywali go standardową metodą, ryzykowalibyśmy uszkodzenie dużych naczyń w głowie, co mogłoby się skończyć ciężkim kalectwem, a nawet śmiercią" - mówi prof. Larysz.
Zabieg zakończył się pomyślnie. W czaszce dziewczynki nadal tkwią dystraktory, dzięki którym przez kolejnych 9 tygodni czaszka pacjentki będzie rozciągana średnio o milimetr dziennie.
Źródło: PAP, Szpital Dziecięcy w Olsztynie
Udostępnij artykuł: