Medycy apelują do zespołu trójstronnego: nie podpisujcie porozumienia

  • Jacek Wykowski
opublikowano: 15-10-2021, 12:44

18 października ma zapaść decyzja dotycząca dalszego kształtu protestu. Komitet protestacyjny ostrzega, że podpisanie porozumienia z MZ w formie, jaka została im zaproponowana, wyrządzi szkodę medykom, niemedykom i pacjentom.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W poniedziałek protestujący w Białym Miasteczku pracownicy ochrony zdrowia mają ogłosić, jakie podejmą działania w związku z brakiem porozumienia z rządem.
Fot. Porozumienie Rezydentów/Facebook

Z Ogólnopolskim Komitetem Protestacyjno-Strajkowym Pracowników Ochrony Zdrowia nikt z rządu już nie rozmawia.

- Dzisiaj od godziny 9 czekaliśmy na zaproszonego gościa lub jego pełnomocnika. Do spotkania nie doszło. Pacjenci, ochrona zdrowia już dłużej czekać nie mogą. Widocznie pan premier ma jakieś inne, ważniejsze spotkania - mówił w piątek (15 października) podczas konferencji prasowej w Białym Miasteczku Artur Drobniak, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Podkreślił, że jedynie komitet może zakończyć protest wszystkich pracowników ochrony zdrowia. - To prawie 600 tys. osób. Żadne inne ciało, organizacja, tego za nas nie zrobi - zaznaczył.

Pilne zebranie komitetu, decyzja co dalej - w poniedziałek

- Komitet w związku z dzisiejszą sytuacją zbierze się w trybie pilnym. W poniedziałek podczas konferencji w hotelu Sheraton przekażemy informacje o dalszych decyzjach - poinformowała Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

- Pokażę państwu wypowiedzenie umowy o pracę pielęgniarza. Zaznacza wprost, ze nie chce działać na szkodę pacjentów. Premier powinien wziąć pod uwagę, że będą kolejne osoby, które będą miały dość chorego systemu. Mamy odpowiedzialność karną, cywilną, zawodową - wskazywała szefowa OZZPiP.

Artur Drobniak zaznaczył, że system jest obecnie w tak krytycznej fazie, że „w zasadzie eskalacja dokonuje się sama”. - Przykład: wypowiedzenia lekarzy w Krakowie-Prokocimiu, zamykane oddziały w innych miastach. Nie da się już bezpiecznie pracować - dla nas, dla pacjentów - mówił.

- Zamiast karetek do pacjentów lądowały helikoptery - przypomniała Ptok.

Drobniak podkreślił, że w rozmowach z komitetem merytoryczne argumenty były zbywane. - Uważamy, że osobą decyzyjną w państwie jest premier, chcemy spotkać się z nim, ewentualnie z ministrem zdrowia i ministrem finansów jednocześnie - mówił.

Ostrzeżenie dla zespołu trójstronnego

Jak tłumaczyła Krystyna Ptok, zrezygnowano z prac w ramach zespołu trójstronnego, „bo nie był to dialog, tylko monolog władzy”. Zaznaczyła, że oczekiwano zgody na „propozycje, które były kładzione na stole przez MZ, bez żadnych możliwości negocjowania czegokolwiek”. Przypomnijmy: 3 sierpnia br. Forum Związków Zawodowych zadeklarowało rezygnację z pracy w ramach Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia.

Ptok porozumienie, które MZ przedstawiło komitetowi, określiła jako wydmuszkę. - Jeśli ktoś przyjmie coś takiego, zadziała przeciwko pracownikom ochrony zdrowia, pacjentom. Mam nadzieję, że w zespole trójstronnym przewagę będzie miał zdrowy rozsądek - oceniła.

- Wysłaliśmy wszystkim członkom zespołu trójstronnego pismo, w którym prosimy i apelujemy, żeby - tak jak my - walczyli o dobro polskiego systemu opieki zdrowotnej i nie podopisywali porozumienia, ponieważ nie są w tym proteście stroną - poinformował Drobniak.

Zapytany o deklarację rzecznika MZ, który mówił, że na piątkowym spotkaniu trójstronnym ma paść konkretna oferta podwyżek na przyszły rok, Drobniak odpowiedział, że nie wie, jaka to będzie oferta, ale spodziewa się podobnej do tej zaproponowanej przez wiceministra Brombera podczas negocjacji z komitetem. - Tego porozumienia nie mogliśmy przyjąć, ponieważ zawierało bardzo wiele błędów merytorycznych, było kompletnie pozbawione gwarancji spełnienia jego punktów, w tym również współczynników wynagrodzeń - dodał.

Podczas konferencji w Białym Miasteczku głos zabrała także Beata Kalicka, przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Publicznej.

- W swoich strukturach mamy całą resortową służbę zdrowia - ZOZ-y, sanatoria, szpitale specjalistyczne. Nieprawdą jest, że Białe Miasteczko nie reprezentuje tzw. szarej strefy, o której się mówi. Walczymy o zmianę współczynników m.in. dla salowych. Salowe, sanitariusze, administracja to bardzo ważne zawody - wskazywała.

Protest medyków: impas w rozmowach z rządem

Protestujący od 11 września medycy i resort zdrowia nadal nie mogą dojść do porozumienia, choć obie strony deklarują gotowość do zawarcia kompromisu. W piątek w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" w Warszawie ma odbyć się spotkanie Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia. Rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz poinformował, że podczas spotkania resort przedstawi perspektywę wzrostu wynagrodzeń w ochronie zdrowia na przyszły rok. Zaznaczył, że chodzi o wzrost nakładów o ok. 6 mld zł w pół roku. Komitet stwierdził, że nie weźmie udziału w tym spotkaniu.

13 października komitet poinformował, że wraz z prawnikami skonstruował “realne porozumienie”, które może pomóc we wprowadzeniu prawdziwych zmian w ochronie zdrowia.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Protestujący medycy przedstawili swoją wersję porozumienia. Co zawiera?

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.