MedKompas okazał się sukcesem

MM
opublikowano: 16-02-2015, 12:30

Ogólnopolska Izba Gospodarcza Wyrobów Medycznych Polmed podsumowała działania realizowane w ramach projektu MedKompas. Organizatorzy nie mają wątpliwości, że pierwszą edycję można uznać za ogromny sukces - od stycznia 2011 roku w szkoleniach prawnych uczestniczyło aż 2,5 tys. osób.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Od stycznia 2011 roku w ramach projektu odbyło się 76 warsztatów z zakresu prawa i etycznych aspektów odpowiedzialności lekarzy i przedstawicieli przemysłu medycznego. 

"Warsztaty okazały się ogromnym sukcesem. Cieszyły się tak dużym zainteresowaniem, że już na półmetku projektu wzięło w nich udział tylu uczestników, ilu zakładaliśmy przeszkolić w ciągu całej kampanii"- przekonywał Witold Włodarczyk, Dyrektor Generalny Izby POLMED, otwierając konferencję podsumowującą projekt. – "Na podstawie rozmów z uczestnikami możemy powiedzieć, że wiedza zdobyta na warsztatach okazała się bardzo pomocna w codziennym funkcjonowaniu w środowisku medycznym. Pomogła uczestnikom zrozumieć, jak cienka i często niejednoznaczna jest granica dzieląca zachowania zgodne z prawem od korupcji i co zrobić, aby tych niejednoznaczności uniknąć".

Konieczność uregulowania relacji na styku instytucji publicznych i komercyjnych podkreślał również Mariusz Witalis- partner w dziale zarządzania ryzykiem nadużyć w warszawskim biurze Ernst & Young, którzy przypominał kilka głośny wydarzeń jakie miały miejsce poza Polską.

"Zaczęło się w Stanach Zjednoczonych pod koniec XX wieku i poprzedzone było kilkoma głośnymi aferami, z aferą Enronu na czele. Zmiana zachowań początkowo  wymuszona została przez zmiany w prawie i instytucje kontrolne, lecz szybko stała się postulatem środowiska i firm, które chciały zyskać bezpieczeństwo. W Polsce jesteśmy świadkami takiego samego procesu"- przypominał Mariusz Witalis.

Etyk biznesu prof. Bolesław Rok, dyrektor Centrum Etyki Biznesu i Innowacji społecznych Akademii Leona Koźmińskiego, przekonywał natomiast, że na styku sektorów publicznego i prywatnego zawsze pojawiać się będą napięcia. Ważne jest zatem by wdrażać procedury oraz edukować przedstawicieli obu stron, a w razie potrzeby również karać uczestników rynku.

"Polskie prawo w sposób jednoznaczny opisuje działania, które są uznane za korupcję. Jednak pojęcie to jest na tyle szerokie, iż obejmuje swoim znaczeniem rozmaite formy pochodne, które nie zawsze zagrożone są sankcją karną (np. kumoterstwo), lecz powszechnie budzą wątpliwości z etycznego punktu widzenia" - ocenił mecenas Wojciech Szefke, ekspert rynku ochrony zdrowia. W jego ocenie problemem może być jednak to, że dodatkowe przepisy regulujące ten obszar są rozsiane po wielu aktach prawnych, co często przysparza kłopotów w kompleksowym podejściu do tematu i ocenie, które z zachowań kwalifikuje się jako korupcyjne, wątpliwe moralnie czy też jest całkowicie dozwolone. "Właśnie rozwiązaniu takich wątpliwości służy wiedza rozpowszechniana w ramach warsztatów MedKompas"- ocenia prawnik.

Konieczność utrzymywania wzajemnych relacji podnosi również samorząd lekarski. Konstanty Radziwiłł, wiceprezes Naczelnej Izby Lekarskiej, uważa, że w relacjach przedstawicieli ochrony zdrowia z przemysłem medycznym nie ma nic złego i nie należy ich negować.W jego ocenie absurdalnym działaniem byłoby zakazanie wszelkich tego typu kontaktów. "Są one wręcz niezbędne do rozwoju medycyny i podwyższania standardu usług zdrowotnych. Przemysł dostarcza wyroby, z których korzystają później lekarze w swojej codziennej pracy. Zatem wzajemne relacje są nieuniknione, musza być jednak prowadzone z poszanowaniem prawa i standardów etycznych -   podkreślił wiceprezes NIL.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MM

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.