Mechanizm korupcji: debata Pulsu Medycyny

Ewa Szarkowska
07-06-2006, 00:00

Coraz głośniej mówi się o rosnącej konkurencji w branży farmaceutycznej. Aby utrzymać dobre wyniki sprzedaży, niektóre firmy zaczynają stosować nieetyczne praktyki biznesowe, z donosami na swych konkurentów włącznie. A skoro resort zdrowia właśnie zaproponował znaczne obniżki cen produktów leczniczych z list refundacyjnych - można się spodziewać, że walka o udziały w rynku leków jeszcze się zaostrzy. W tę wojnę, bez pytania o zgodę, wciągnięci zostali także lekarze, aptekarze i hurtownicy. Pośrednio, również pacjenci.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Atmosferę podgrzewają wypowiedzi polityków, którzy zarzucili firmom farmaceutycznym inspirowanie i wspieranie strajków lekarzy. Swój wkład wnieśli też dziennikarze, ujawniając przypadkowo zostawione dokumenty mogące sugerować, że przedstawiciele producentów leków szkolą się, by korumpować środowisko medyczne.
Puls Medycyny zaprosił do Debaty na ten temat przedstawicieli zainteresowanych stron.

Aptekarze: nie generalizować

24 maja Gazeta Wyborcza i TVN ujawniły materiały szkoleniowe dla przedstawicieli handlowych firmy Roche, stawiając tezę, że koncern uczy swych pracowników, jak egzekwować od lekarzy przepisywanie określonych leków. Dane o tym, że lekarze, niezgodnie z umową, przepisują lek innej firmy, udostępniają ponoć za pieniądze hurtownie i aptekarze, a zbierają je wyspecjalizowane w zdobywaniu takich informacji firmy zagraniczne.
Wojciech Giermaziak, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej sceptycznie podchodzi do tych doniesień. "Wybranie sprzedaży jednego leku konkretnej firmy jest niezwykle trudne, bo w aptecznych, zresztą bardzo różnych, programach komputerowych istnieje podział ze względu na dostawców produktów leczniczych, a nie na ich producentów. Nie chcę przesądzać, że to w ogóle jest niemożliwe, ale który aptekarz miałby czas na wyszukiwanie takich informacji. Poza tym nikt rozsądny nie poszedłby na to, gdyż ujawnienie jakichkolwiek danych o własnej firmie, jak również o dostawcach i producentach dla firm profesjonalnie nie związanych z badaniami rynku, jest ujawnieniem tajemnicy handlowej i może być odczytane jako przestępstwo" - uważa W. Giermaziak. Jego zdaniem, jeżeli nawet w zebranych w czasie dziennikarskiego śledztwa materiałach jest część prawdy, to generalizowanie tego zjawiska krzywdzi większość producentów leków, aptekarzy i lekarzy.

Resort zdrowia: to skandal

Na dziennikarskie spekulacje ostro zareagował minister zdrowia Zbigniew Religa. Oświadczył, że jeżeli są one prawdziwe, to działania firmy są skandaliczne. Minister przyznał jednak, że winni są także sami lekarze, którzy gotowi są wypisywać leki za pieniądze. "My, lekarze, jak widzimy, że ktoś bierze kopertę, zachowuje się nieuczciwie, powinniśmy nie zamykać oczu, udawać, że nie widzimy, tylko powiedzieć - jesteś świnia, nie powinieneś tak postępować, nie chcę mieć z tobą nic wspólnego" - podkreśla Z. Religa.
Firma Roche Polska zaprzecza, jakoby materiały szkoleniowe, do których dotarły media, służyły wpajaniu jej przedstawicielom medycznym nieetycznych praktyk. W oświadczeniu prasowym, Ewa Grenda, dyrektor generalny Roche, napisała, że "zdobyte materiały zostały wyjęte z kontekstu". "Celem tej części szkolenia było bowiem zwrócenie uwagi na mechanizmy powstawania nieetycznych zachowań i ich eliminowanie" - twierdzi E. Grenda.
W związku z doniesieniami prasowymi dotyczącymi potencjalnego naruszenia przez firmę, będącą członkiem SPIFF, zasad Kodeksu Farmaceutycznej Etyki Marketingowej, stowarzyszenie wszczęło postępowanie wyjaśniające. "Kodeks został przyjęty przez członków 1 lutego 2006 r. w celu wyeliminowania nieetycznych zachowań i stawia bardziej restrykcyjne wymogi niż przewidziane w polskim prawodawstwie ograniczenia" - wyjaśnia Paweł Żelewski, prezes SPIFF.

Polskie firmy: chcemy receptariusza

Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego przyznaje, że identyczne lub bardzo podobne do opisanych praktyki były i są ujawniane we wszystkich krajach świata, ale walka z nimi, prowadzona wyłącznie poprzez ich ujawnianie i karanie podejmujących je firm farmaceutycznych, jest mało skuteczna. Związek uważa, że konieczne są zmiany systemowe, które z pewnością nie wyeliminują, ale znacznie skuteczniej utrudnią podejmowanie podobnych działań.
"Nasz związek zabiega od kilku lat o wdrożenie do praktyki lekarskiej wytycznych terapeutycznych, tzw. receptariuszy, oraz monitorowanie ich stosowania w praktyce terapeutycznej poszczególnego lekarza. System ten, poza utrudnieniem stosowania się do "rekomendacji" firm, pozwala na racjonalizację ordynacji tak, aby była ona możliwie najbardziej bezpieczna i efektywna, także kosztowo" - twierdzi Cezary ledziewski, prezes PZPPF. Podkreśla, że system receptariuszy oraz elektroniczny system monitorowania ordynacji lekarskiej są powszechnie stosowane także w krajach UE.
Przypomnijmy, że w grudniu ub.r. (patrz Puls Medycyny nr 25 z 9 grudnia 2005 r.) pisaliśmy o docierających do naszej redakcji skargach lekarzy na wzmożoną, często bardzo agresywną aktywność akwizytorską przedstawicieli firm farmaceutycznych. Zapytany wówczas o kroki, jakie w tej sprawie zamierza podjąć resort zdrowia, wiceminister Jarosław Pinkas zapewnił, że MZ wykorzysta swoje uprawnienia, by sprawdzić, jak przestrzegane jest prawo farmaceutyczne na styku lekarz-przedstawiciel medyczny. Obecnie, prawie pół roku po naszej publikacji, wiceminister zdrowia Bolesław Piecha przyznał, że działania marketingowe firm farmaceutycznych nie są sprzeczne z obowiązującym prawem. Zapowiedział jednak wprowadzenie większych restrykcji. Projekt nowelizacji ustawy zdrowotnej i prawa farmaceutycznego zakłada m.in., że firmy nie będą mogły proponować lekarzom sponsorowanych wyjazdów, a apteki nie będą mogły udzielać informacji o lekach sprzedawanych na recepty.

Lekarze: firmy powinny sponsorować szkolenia

Optymizm wiceministra może być jednak przedwczesny. Większość projektowanych zapisów została ostro skrytykowana zarówno przez producentów i dystrybutorów leków, jak również przez aptekarzy i lekarzy (patrz Puls Medycyny nr 11 z 24 maja br.).
Po publikacji o firmie Roche zapytaliśmy przedstawicieli samorządu lekarskiego, czy nie zmienili negatywnego zdania w sprawie proponowanych rozwiązań ograniczających kontakty przedstawicieli firm farmaceutycznych z lekarzami oraz uniemożliwiających sponsoring kongresów i zjazdów w ramach kształcenia ustawicznego.
"Przepisy ograniczające możliwość korupcji są potrzebne, ale w wersji proponowanej przez resort zdrowia każda, nawet najmniejsza korzyść materialna, która teoretycznie może (ale nie musi) prowadzić do zwiększenia sprzedaży leku, jest zakazana. Oznacza to m.in. problem ze sponsoringiem kształcenia podyplomowego, za które państwo nie płaci ani grosza, a lekarze są za biedni, żeby sobie z tym poradzić. Proponujemy, aby przy konstruowaniu ostatecznej wersji tego przepisu wziąć pod uwagę te okoliczności" - powiedział nam Konstanty Radziwiłł, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.
Minister sprawiedliwości polecił wszcząć śledztwo w sprawie szkoleń Roche. Prokuratura zajmie się także wyjaśnieniem, czy firmy farmaceutyczne nie inspirują przypadkiem obecnych strajków w ochronie zdrowia. Według posłów Prawa i Sprawiedliwości, istnieje bowiem dziwna zbieżność postulatów strajkujących lekarzy z programem Koalicji Teraz Zdrowie, do której weszły firmy farmaceutyczne i której działanie jest przez nie finansowane. Wspólny cel lekarzy i przemysłu farmaceutycznego to zwiększenie środków na ochronę zdrowia (w tym także na refundację kosztów zakupu leków). Stowarzyszenie Przedstawicieli Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych, sygnatariusz Koalicji Teraz Zdrowie, stanowczo zaprzecza, by kiedykolwiek inspirowało akcje protestacyjne czy strajkowe.


To początek Debaty Pulsu Medycyny na temat mechanizmu korupcji. Czekamy na opinie, komentarze: redakcja@pulsmedycyny.com.pl

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Szarkowska

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Praca i kariera / Mechanizm korupcji: debata Pulsu Medycyny
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.