Marszałek zachodniopomorski: dramatyczna sytuacja finansowa Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie

KM/PAP
opublikowano: 03-11-2022, 12:38

Sytuacja finansowa Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie jest dramatyczna – alarmuje marszałek województwa Olgierd Geblewicz. Jak przekazał, należności wymagalne placówki sięgają 30 mln zł i jeśli resort zdrowia "nie dosypie" pieniędzy, konieczne może okazać się zamykanie deficytowych oddziałów.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Szpital popiera potrzebę podniesienia wynagrodzeń, ale oczekuje realnego przekazania kwot, realnych pieniędzy na realizację podwyżek - podkreślał dyrektor koszalińskiego szpitala Andrzej Kondaszewski.
Szpital popiera potrzebę podniesienia wynagrodzeń, ale oczekuje realnego przekazania kwot, realnych pieniędzy na realizację podwyżek - podkreślał dyrektor koszalińskiego szpitala Andrzej Kondaszewski.
Fot. iStock
  • Zobowiązania wymagalne Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie, z których część powstała jeszcze w pandemii, sięgają 30 mln zł przy kontrakcie 270 mln zł.
  • Marszałek Geblewicz ocenił, że Ministerstwo Zdrowia powinno "dosypać" pieniędzy szpitalowi. W przeciwnym razie "prawdopodobnie będziemy musieli wyłączać najbardziej deficytowe oddziały".
  • Zachodniopomorski oddział NFZ poinformował, że wartość umów dla koszalińskiego szpitala wzrosła od 1 lipca o ponad 18 mln zł. Dodatkowo, o ponad 1 mln zł wzrosła od sierpnia kwota ryczałtu sieciowego dla szpitala. Wzrosły również wyceny dla szpitalnego oddziału ratunkowego o 1,6 mln zł oraz nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej o 564 tys. zł.
  • Nasza placówka jest niewiele mniejsza od Szpitala Klinicznego na Pomorzanach w Szczecinie, któremu kontrakt wzrósł o 54 mln zł - podkreśla marszałek.

2 listopada w Szpitalu Wojewódzkim w Koszalinie odbyła się wyjazdowa komisja zdrowia sejmiku zachodniopomorskiego poświęcona głównie sytuacji finansowej tej placówki medycznej.

Jedyny wielospoecjalistyczny szpital między Gdańskiem a Szczecinem

Marszałek zachodniopomorski Olgierd Geblewicz na zorganizowanej konferencji prasowej przekazał, że w ocenie samorządu województwa sytuacja finansowa szpitala jest "dramatyczna", stąd wystosowanie apelu do ministra zdrowia, prezesa NFZ i wojewody zachodniopomorskiego o pilne zwiększenie finansowania koszalińskiego szpitala.

Geblewicz zwrócił uwagę na nietypowość i specyfikę położenia tej jednostki medycznej, która zabezpiecza usługi dla 600 tys. mieszkańców województwa i ok. 100 tys. turystów, którzy co roku przyjeżdżają na Pomorze Zachodnie. Jest jedyną wielospecjalistyczną placówką między Szczecinem a Gdańskiem, otoczoną jedynie powiatowymi szpitalami.

– To ma dramatyczne skutki dla finansów szpitala. Z drugiej strony odbija się to na personelu szpitala, który jest zapracowany – wyjaśnił marszałek Geblewicz, podając przykład szpitalnego oddziału ratunkowego, który przyjmuje największą liczbę pacjentów w województwie.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Perchaluk: szpitale powiatowe nadal w słabej kondycji. Z końcem roku części z nich grozi zapaść

Podwyżki wynagrodzeń koszalińskim szpitalu “trudno osiągalne”

Dodał, że czarę goryczy przelały nowe regulacje wprowadzone 1 lipca w związku z wejściem w życie nowelizacji ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Zaznaczył, że podwyższenie wynagrodzeń przy kontrakcie zwiększonym o 18 mln zł "będzie trudno osiągalne".

– Mamy bardzo dużą dziurę finansową. Ta placówka jest niewiele mniejsza od Szpitala Klinicznego na Pomorzanach w Szczecinie, któremu kontrakt wzrósł o 54 mln zł. (…) Przy tak rażących dysproporcjach ten (koszaliński) szpital z dnia na dzień, tygodnia na tydzień zadłuża się, ma coraz więcej należności wymagalnych – podkreślił marszałek Geblewicz.

Zobowiązania wymagalne sięgają 30 mln zł

Zobowiązania wymagalne Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie, z których część powstała jeszcze w pandemii, sięgają 30 mln zł przy kontrakcie 270 mln zł. Przewodniczący Rady Społecznej Szpitala Stanisław Gawłowski zaznaczył, że szpital w tak trudnej sytuacji nie był od 20 lat.

Marszałek Geblewicz ocenił, że Ministerstwo Zdrowia powinno "dosypać" pieniędzy szpitalowi. W przeciwnym razie "prawdopodobnie będziemy musieli wyłączać najbardziej deficytowe oddziały". Tym generującym największe koszty jest oddział zakaźny. Kolejne najbliższe są w Szczecinie i w Gdańsku. Geblewicz przyznał, że innym wyjściem może być zaprzestanie spłaty części zadłużenia przez szpital, ale wtedy sytuacja będzie pod mniejszą kontrolą, wyłączenia w funkcjonowaniu placówki mogą być większe.

– Będziemy się starali zapewnić bezpieczeństwo pacjentów, którzy są leczeni – uspokajał dyrektor koszalińskiego szpitala Andrzej Kondaszewski. Zaznaczył jednak, że "bez zmiany podejścia do finansowania świadczeń w służbie zdrowia zmierzamy w złym kierunku".

– Szpital popiera potrzebę podniesienia wynagrodzeń, ale oczekuje realnego przekazania kwot, realnych pieniędzy na realizację podwyżek – dodał dyr. Kondaszewski. Jednocześnie zwrócił uwagę, że część kwoty podwyżkowej dla pielęgniarek została wypłacona.

NFZ: przepisy nie uwzględniają pojęcia “specyfiki położenia szpitala”, ale finansujemy nadwykonania

– Kontraktując świadczenia opieki zdrowotnej oddziały NFZ działają w oparciu o obowiązujące przepisy. Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej oraz rozporządzenia wykonawcze nie uwzględniają pojęcia “specyfiki położenia szpitala” i uzależniania od tego wartości kontraktów – powiedziała PAP rzecznik prasowa zachodniopomorskiego oddziału NFZ Małgorzata Koszur.

Zwróciła natomiast uwagę na to, że "poza obowiązującymi umowami, NFZ finansuje także świadczenia nielimitowane, wykonane ponad kwoty zawarte w umowach, w tym wszystkie świadczenia onkologiczne, porody, opiekę nad noworodkami, poradnie specjalistyczne, tomografię komputerową, rezonans magnetyczny, badania profilaktyczne (...) oraz wszystkie świadczenia udzielane dzieciom do 18. roku życia".

Dodała, że przez ostatnie lata zachodniopomorski oddział NFZ finansuje również większość nadwykonań w pozostałych rodzajach i zakresach świadczeń, w tym rehabilitacji leczniczej oraz odrębnie kontraktowanych, wysokospecjalistycznych, takich jak dializy.

Przyznała, że wartość umów dla koszalińskiego szpitala wzrosła od 1 lipca o ponad 18 mln zł. Przy czym dodatkowo, jak podała, o ponad 1 mln zł wzrosła od sierpnia kwota ryczałtu sieciowego dla szpitala. Wzrosły również wyceny dla szpitalnego oddziału ratunkowego o 1,6 mln zł oraz nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej o 564 tys. zł.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Które szpitale otrzymają dodatkowe wsparcie finansowe w ramach wyrównania do 16 proc.?

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.