Marszałek Senatu o programie szczepień przeciw COVID-19: Budowane są "brygady szczepienne", a szczepić mogliby farmaceuci

Anna Kisicka/PAP/MJM
opublikowano: 03-12-2020, 13:18

“Nie widzę powodu do budowania systemu "brygad szczepiennych". Senat zaproponował, aby szczepienia były prowadzone też w aptekach, których jest mnóstwo i aptekarze chętnie by ludzi szczepili” - stwierdził marszałek Senatu Tomasz Grodzki (KO) oceniając rządowy program szczepień przeciw COVID-19.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Premier Mateusz Morawiecki poinformował, że są zamówienia na 45 mln dawek szczepionki na COVID-19. Szczepionki będą darmowe, dobrowolne i dwudawkowe. Zapowiedział, że punkty szczepień przeciwko COVID-19 będą w jednostkach POZ, pozostałych miejscach opieki zdrowotnej, jednostkach mobilnych, które będą dokonywały szczepień w różnych miejscach w Polsce, oraz w szpitalach rezerwowych. Powiedział też, że są perspektywy na to, by szczepienia rozpoczęły się od lutego 2021 r.

Adam Niedzielski: 4 grudnia zostaną ogłoszone kryteria do “zespołów szczepiennych”

Z kolei minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że najpóźniej 4 grudnia 2020 r. NFZ ogłosi kryteria naboru do "zespołów szczepiennych".

"To nie będzie żaden konkurs, tutaj każdy, kto spełni warunki tego naboru będzie mógł po prostu się zgłosić i będzie automatycznie zakwalifikowany" - zapewnił Niedzielski. "Te warunki dotyczą składu zespołu, dotyczą też otoczenia, w którym ma być wykonywane szczepienie, dotyczą też tego, ile szczepień taki zespół powinien tygodniowo wykonywać" - wyliczał szef resortu zdrowia.

Marszałek Senatu prof. Tomasz Grodzki przekonywał, że nie ma powodu do budowania specjalnego systemu zespołów szczepieniowych, zwłaszcza że niektóre ze szczepionek, które mają być zakupione, wymagają przechowywania w niskich temperaturach.
nevodka, iStock

Tomasz Grodzki o programie szczepień: Budowane są "brygady szczepienne", a ludzi mogliby szczepić aptekarze

Marszałek Senatu, pytany w Polsat News, czy pochwali rząd za zaprezentowany przez premiera i ministra zdrowia program szczepień na COVID-19, wypowiedział się krytycznie.

"Muszę powiedzieć z przykrością, że chciałbym, ale nie mogę, bo w niedawnej ustawie o zawodzie farmaceuty Senat zgłosił poprawkę, żeby szczepienia odbywały się w aptekach, których jest mnóstwo i aptekarze nawet za drobną opłatą chętnie by ludzi szczepili. Natomiast tu się będzie uruchamiało jakieś “brygady szczepienne”, co będzie kosztowało zapewne gigantyczne pieniądze" - powiedział marszałek Senatu.

Grodzki przekonywał, że nie ma powodu do budowania specjalnego systemu zespołów szczepieniowych, zwłaszcza że niektóre ze szczepionek, które mają być zakupione, "są bardzo niestabilne termicznie i wymagają przechowywania w niskich temperaturach". "Więc to jest kolejne działanie, które moim zdaniem jest niekoniecznie dobrze ukierunkowane" - ocenił.

Tomasz Grodzki wątpi też w przewidywane teraz terminy szczepień.

"Miały być szczepionki na grypę we wrześniu, a do dzisiaj ich w dużej mierze brakuje, szczepionki na koronawirusa miały być 18 stycznia, a teraz już się mówi o lutym. Ja mam na imię Tomasz, jak zobaczę, to uwierzę" - powiedział.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Min. Niedzielski o szczepionce przeciwko COVID-19: możliwe, że zostanie dopuszczona do użytku 29 grudnia

Pfizer i BioNTech wystąpiły do EMA o autoryzację szczepionki przeciw COVID-19

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.