Marek Posobkiewicz: Wszyscy odpowiadamy za edukację zdrowotną Polaków

  • Marta Markiewicz
opublikowano: 17-02-2019, 18:26

Miniony rok w życiu Marka Posobkiewicza zaznaczył się wyraźnym podziałem. Przez pierwsze osiem miesięcy nadal piastował funkcję głównego inspektora sanitarnego, którą przejął przed sześcioma laty. Kolejne miesiące 2018 r. działał na rzecz lepszego zdrowia Polaków, ale już nie jako GIS.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Marek Posobkiewicz zajął na Liście Stu 2018 najbardziej wpływowych osób w systemie ochrony zdrowia 8. miejsce. Kto jeszcze się na niej znalazł?

Marek Posobkiewicz
Zobacz więcej

Marek Posobkiewicz

Kilkuletnia misja, jakiej podjął się Marek Posobkiewicz na stanowisku zastępcy, a następnie głównego inspektora sanitarnego, odcisnęła silne piętno na jego zawodowej ścieżce. „W Państwowej Inspekcji Sanitarnej zatrudnionych jest kilkanaście tysięcy ludzi, którzy często są entuzjastami swojej pracy i traktują ją jako misję. Zawsze pracują z pełnym oddaniem dla drugiego człowieka i tak też było w moim przypadku” — przyznaje Marek Posobkiewicz.

O intensywności pracy na stanowisku GIS świadczył m.in. fakt, że w jej trakcie Marek Posobkiewicz nie mógł właściwie liczyć na spokojne wieczory czy weekendy. „Praca ze świadomością, że od niej zależy zdrowie i życie innych ludzi, przynosi jednak bardzo dużo satysfakcji” — zaznacza Marek Posobkiewicz.

Różne formy przekazu wiedzy

W opinii publicznej były główny inspektor sanitarny zapisał się przede wszystkim swoimi niekonwencjonalnymi formami szerzenia wiedzy o zdrowiu. Jako raper GISu nagrał kilkanaście klipów, w których starał się edukować o zagrożeniach zdrowia publicznego lub wchodził w polemikę ze środowiskiem antyszczepionkowców.

W przypadku tych ostatnich Marek Posobkiewicz obserwował szczególną aktywność wobec swoich działań. Często bywał obiektem mocnych i nieustępliwych ataków personalnych. Jeden z adwersarzy pozwolił sobie na publikacje fotomontażu z wizerunkiem GIS w mundurze żołnierza SS. „Gdy udawało nam się znaleźć tego typu publikacje, wówczas zawsze z urzędu występowaliśmy na drogę sądową przeciwko ich twórcom” — mówi Marek Posobkiewicz. Jak jednak zauważa, przeciwnicy szczepień mają ogromną łatwość odchodzenia od merytorycznej dyskusji, co jedynie pogarsza możliwości spokojnej i rzeczowej rozmowy.

Nadal na posterunku

Mimo odejścia ze stanowiska głównego inspektora sanitarnego, Marek Posobkiewicz stara się nadal działać na rzecz zdrowia Polaków. „Rola edukacji jest niezwykle ważna w kontekście podnoszenia świadomości zdrowotnej Polaków. Za tę edukację jesteśmy wszyscy odpowiedzialni, nie tylko urzędy, ale również rodzice, szkoła, organizacje społeczne, Kościół, harcerstwo czy kluby sportowe. Te wszystkie instytucje wpływają na kształtowanie postaw i każda próba dotarcia do świadomości innych, szczególnie młodych osób, jest ważna” — komentuje Marek Posobkiewicz.

Dlatego nie potrafi być bierny, słysząc różnorodne pseudoteorie czy „herezje” propagowane w obszarze zdrowia. „Działalność samozwańczych znachorów jest bardzo niebezpieczna i może przyczynić się nie tylko do pogorszenia stanu zdrowia, ale również do utraty życia. Takie działania będą przeze mnie zawsze piętnowane” — stwierdza były GIS. 

Walczący z proepidemikami

Wciąż zatem podejmuje dialog i dyskusję z osobami kwestionującymi zasadność szczepień. Ubiegły rok był pod tym względem szczególny. W Sejmie rozpoczęto bowiem procedowanie ustawy znoszącej obowiązek szczepień ochronnych, a następnie szybko się z tego wycofano. Z kolei jesienią przetoczyła się przez Polskę fala zachorowań na odrę.

„Niestety, nie jestem na tyle naiwny, by wierzyć, że Polacy będą mądrzejsi przed szkodą. Powracające choroby zakaźne, których praktycznie na naszym terenie już nie było, takie jak odra, wytrącają argumenty z rąk ruchów antyszczepionkowych. Niewiele osób pamięta, bo od kilkudziesięciu lat nie było notowanych takich przypadków, że w latach 50., 60., a nawet na początku 70. w wyniku odry notowaliśmy po kilkaset zgonów rocznie oraz od kilkudziesięciu do nawet 200 tysięcy zachorowań. Do niedawna wielu młodych lekarzy pediatrów mogło nie widzieć na żywo dziecka chorego na odrę, ponieważ tych przypadków w skali kraju było od kilkunastu do stu w ciągu roku. Ruchy antyszczepionkowe wprawdzie „dbają” o lepsze, praktyczne wykształcenie młodych lekarzy pediatrów, ale myślę, że nie tą drogą powinniśmy podążać” — ironicznie wskazuje Posobkiewicz.

Marek Posobkiewicz - do lipca 2018 r. główny inspektor sanitarny, specjalista chorób wewnętrznych, organizacji ochrony zdrowia, a także medycyny morskiej i tropikalnej oraz medycyny hiperbarycznej.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marta Markiewicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.