Mało czasu na przygotowania do likwidacji kas chorych

Ewa Szarkowska
13-05-2002, 00:00

Minister zdrowia zapowiada, że od 1 stycznia 2003 r. przestaną działać kasy chorych. Z naszych informacji wynika, że likwidacja kas może potrwać rok albo dłużej, będą więc prawdopodobnie istnieć równolegle z Narodowym Funduszem Zdrowia i jego oddziałami.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Wystarczy spojrzeć na przedłużający się proces likwidacji Krajowego Związku Kas Chorych, który rozpoczął się w lipcu 2001 r. i miał trwać do końca ubiegłego roku. Obecny, drugi już z rzędu likwidator związku Wojciech Marciniak wierzy, że uda mu się zakończyć dzieło do końca lipca 2002 r. Jego zdaniem tak dużego organizmu jak KZKCh nie da się zlikwidować w ciągu jednego czy trzech miesięcy. ,Sama archiwizacja dokumentacji związku zajęła pół roku. Do tego pojawiły się problemy natury prawnej związane z członkostwem KZKCh w spółdzielni mieszkaniowej, z którymi nikt nie miał wcześniej do czynienia. Nie możemy ryzykować, by później zarzucono nam, że nieprawidłowo została potraktowana własność skarbu państwa" - podkreśla W. Marciniak.
Związek zatrudniał 85 osób, miał tylko jedną siedzibę i majątek wartości ok. 13 mln zł. Dla porównania Małopolska RKCh zatrudnia 342 osoby i dysponuje majątkiem ponad 11 mln zł. Aż strach pomyśleć, jakie problemy mogą pojawić się podczas likwidacji 17 kas chorych i przejmowania ich zadań przez fundusz. Andrzej Susuła, wicemarszałek województwa małopolskiego, mówi wprost: ,Żeby to miało ręce i nogi, potrzeba czasu. A do stycznia pozostało go niewiele. Szczególnie, że po drodze są jesienne wybory samorządowe. Oczywiście zmiany można wprowadzić bardzo szybko, ale ich jakość jest wtedy wątpliwa".
Walka z paragrafami
Do 30 maja br. resort zdrowia powinien przedstawić projekt Ustawy o Narodowym Funduszu Zdrowia. Czy resort zdąży do tego czasu nie wiadomo, bo już ma poważne opóźnienia w przygotowywaniu innych projektów ustaw i rozporządzeń. O tym, że 10 maja projekt był jeszcze w powijakach może świadczyć fakt, iż dopiero na naszą usilną prośbę sprawdzano, jak ostatecznie będzie się nazywał nowy urząd. Chodzi o to, czy jest to Narodowy Fundusz Zdrowia czy Narodowy Fundusz Ochrony Zdrowia. Tylko z pozoru jest to nieistotna różnica.
A projekt zakładający powołanie nowego organu to dopiero początek długiej drogi legislacyjnej. Najpierw konsultacje międzyresortowe, potem przyjęcie przez rząd, później parlament, a na końcu podpis prezydenta. Dopiero wówczas może rozpocząć się proces likwidacji kas chorych. Na dodatek, aby go rozpocząć potrzebne będą akty wykonawcze, czyli plik rozporządzeń ministra zdrowia precyzujących szczegóły. Trudno sobie wyobrazić, że to wszystko dokona się z dnia na dzień.
Kasy zdezorientowane
Zdaniem dyrektorów kas chorych szczegółowe zasady kontraktowania umów na rok 2003 powinny być znane najpóźniej do końca maja. Inaczej grozi to zawirowaniami w zachowaniu ciągłości świadczonych usług medycznych. W czerwcu powinny bowiem ruszyć przygotowania do konkursów, planów zabezpieczenia zdrowotnego i związanych z tym planów finansowych. Niektóre kasy już w czerwcu ogłaszały konkursy i kończyły je we wrześniu.
,Teraz nie wiadomo nawet, czy to kasy mają zawierać kontrakty na przyszły rok. Wprawdzie minister deklarował, że fundusz przejmie wszelkie zobowiązania, w tym także wynikające z podpisanych przez nas umów, ale te umowy są naprawdę różne" - mówi Andrzej Jacyna, dyrektor Branżowej Regionalnej Kasy Chorych.
W Podkarpackiej RKCh konkursy ogłaszano wprawdzie w końcu lipca, ale już w maju były gotowe szczegółowe informacje dla świadczeniodawców na temat zasad i warunków kontraktowania usług. ,Teraz nie możemy tego robić, bo nie znamy nowych zasad kontrakowania świadczeń. Najbardziej obawiamy się, że pewne decyzje zapadną na tyle późno, że powtórzy się sytuacja z ubiegłego roku, kiedy nagle w grudniu okazało się, że mamy nadal kontraktować pomoc doraźną i trzeba było szukać na to pieniędzy" - przyznaje Robert Bugaj, zastępca dyrektora ds. lecznictwa PRKCh. Pociesza się, że jego kasa jest w o tyle dobrej sytuacji, że ponad 90 proc. wszystkich umów to kontrakty wieloletnie, które będą wymagały tylko aneksowania. O wiele gorzej będzie w tych województwach, gdzie trzeba będzie wszczynać całą procedurę konkursową od początku.



Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Szarkowska

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Inne / Mało czasu na przygotowania do likwidacji kas chorych
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.