Małas: wyższe kompetencje pielęgniarek to większa odpowiedzialność. Za to należy się wyższa płaca

  • Katarzyna Lisowska
opublikowano: 07-12-2022, 15:45

Grzechem jest nie korzystać z wszystkich kompetencji pielęgniarek, szczególnie w sytuacji braków kadrowych w ochronie zdrowia. Ale za dodatkowe kwalifikacje należy zapłacić - mówi Zofia Małas, prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych. W jej ocenie obecne rozwiązania płacowe jednak deprecjonują podnoszenie kwalifikacji.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Dzięki dodatkowym uprawnieniom pielęgniarek i położnych pacjent nie musi po część świadczeń już stać w kolejce do lekarza - mówi Zofia Małas, prezes NIPiP.
Dzięki dodatkowym uprawnieniom pielęgniarek i położnych pacjent nie musi po część świadczeń już stać w kolejce do lekarza - mówi Zofia Małas, prezes NIPiP.
  • Samorząd pielęgniarski wskazuje, że obecne rozwiązania płacowe deprecjonują podnoszenie kwalifikacji przez pielęgniarki i położnych. Pracodawcy zaś niechętnie za nie płacą.
  • Trwają rozmowy pomiędzy NIPiP i MZ związane ze zmianami finansowymi, które mają odzwierciedlać nowe kwalifikacje pielęgniarek i położnych.
  • Pielęgniarki i położne mają oczekiwania płacowe za to, że podnoszą swoje kwalifikacje. Wyższe kompetencje to większa odpowiedzialność. Za to należy się odpowiednie wynagrodzenie - mówi prezes NIPiP.

Zofia Małas, prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych, przyznaje, że obecne rozwiązania płacowe deprecjonują podnoszenie kwalifikacji przez pielęgniarki i położne. Zmiana tego to jeden z głównych punktów rozmów, jakie samorząd pielęgniarski prowadzi z resortem zdrowia. Ich celem jest doprowadzenie do zmian finansowych, które będą zachęcać przedstawicieli tej profesji do podnoszenia swoich kwalifikacji.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Niedzielski: zrobiliśmy skok w zakresie zwiększania kompetencji pielęgniarek

Obecnie co dziesiąta pielęgniarka i położna zarejestrowana w centralnym rejestrze NIPiP do końca 2023 r. będzie mogła skorzystać ze szkolenia podyplomowego. Do wyboru jest 16 specjalistycznych kursów. Środki na ten cel to aż 112 mln zł.

Pielęgniarki chcą dalszych zmian w siatce płac

– Dzięki dodatkowym uprawnieniom pielęgniarek i położnych pacjent nie musi po część świadczeń już stać w kolejce do lekarza. Może je uzyskać właśnie od tego personelu. Problem w tym, że zbyt rzadko faktyczne kompetencje przedstawicieli tej profesji są wykorzystywane. To jest wręcz grzechem w sytuacji braków kadrowych w systemie - mówiła przewodnicząca NIPiP 29 listopada podczas konferencji "Kwalifikacje pielęgniarek i położnych a bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów".

Jak podkreślała, oczywiste jest, że pielęgniarki mają oczekiwania płacowe za to, że podnoszą swoje kwalifikacje i tym samym dają lepszą usługę pacjentowi. Zresztą rozwój i ciągłe podnoszenie kwalifikacje to wymóg, jaki na personel ten nakłada ustawa. - Nie wolno zapominać, że wyższe kompetencje to też wyższa odpowiedzialność. Za to należy się dodatkowe wynagrodzenie, tak jak to wygląda np. w przypadku lekarzy ze specjalizacją. O tym rozmawiamy z Ministerstwem Zdrowia - zaznacza.

Pracodawcy nie chcą płacić za dodatkowe kompetencje pielęgniarek

W ocenie prezes NIPiP w systemie wciąż mamy problem z koordynacją opieki i uwzględnienie w niej zmieniającej się roli pielęgniarek.

– Pacjent wychodząc ze szpitala powinien być dalej zaopiekowany, tak by za chwilę nie wymagał ponownej hospitalizacji. Wszystko to, co można leczyć w domu, tam powinno zostać. Pielęgniarka powinna mieć możliwość dotarcia do pacjenta, wyedukowania go lub jego opiekunów, jak ma o siebie dbać, i w zakresie swoich uprawnień powinna pomóc choremu w jego środowisku. By to tak działało, potrzebujemy jednak pewnych zmian w prawie. Potrzebujemy też zachęt dla samych pielęgniarek do tego, by w praktyce wykorzystywały wszystkie swoje kompetencje - podkreśla.

Małas wskazuje, że pielęgniarkom zależy na wyrównaniu różnic płac pomiędzy poszczególnymi grupami, które wykonują te same obowiązki w ramach tych samych kompetencji zawodowych. Różnice w wynagrodzeniach w obecnej siatce płac sięgają nawet kilku tysięcy. Nadal nierozwiązanym problemem pozostaje brak uznawania przez pracodawców posiadanych przez pielęgniarki kwalifikacji.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prezes PTP: przez złą legislację marnujemy potencjał pielęgniarek

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.