Maj pod hasłem: jeden etat dla jednego medyka

Dr Tomasz Dybek, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii
opublikowano: 15-04-2019, 15:45

"W naszym środowisku normą jest wynagrodzenie na poziomie 1600-1700 zł netto. Dlatego, aby spiąć domowe budżety, fizjoterapeuci pracują po 12-14 godzin na dobę. Odbywa się to kosztem czasu dla rodziny, kosztem czasu na odpoczynek" - uważa dr Tomasz Dybek, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

2 kwietnia 2019 r. dyrektorzy szpitali powiatowych, starostowie oraz przedstawiciele wszystkich grup zawodowych zatrudnionych w szpitalach (m.in. diagności laboratoryjni i obrazowi, fizjoterapeuci oraz pracownicy niemedyczni) wzięli udział w proteście przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia. Demonstracja w Warszawie była zorganizowana przez Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych (OZPSP). Zapowiadane są dalsze protesty (WIĘCEJ w tekście Protestujący pracownicy szpitali domagają się podwyżek).

O komentarz poprosiliśmy dr. Tomasza Dybka, przewodniczącego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii:

"W naszym środowisku normą jest wynagrodzenie na poziomie 1600-1700 zł netto. Dlatego, aby spiąć domowe budżety, fizjoterapeuci pracują po 12-14 godzin na dobę. Odbywa się to kosztem czasu dla rodziny, kosztem czasu na odpoczynek.

Mam wrażenie, że decydenci zapomnieli, że szpital to nie tylko lekarze i pielęgniarki, ale także przedstawiciele wielu innych grup zawodowych. Sytuacja jest tak zła, że środowisko jest gotowe do protestu. 

Postulujemy, by maj upłynął pod hasłem „jeden etat dla jednego medyka”. W tej akcji chodzi o to, by ograniczyć swoją aktywność zawodową do wymiaru godzin, jakie wiążą się z pracą na jednym etacie. Nie mam wątpliwości, że to sparaliżuje system ochrony zdrowia w Polsce, obnaży braki kadrowe i prowizoryczność wielu rozwiązań. 

Na tym nie poprzestaniemy. Jeżeli nasze postulaty płacowe oraz żądania zapewnienia nam płatnych urlopów szkoleniowych pozostaną bez odpowiedzi, zorganizujemy strajki głodowe i manifestacje. Niestety, nie pozostawiono nam innego wyjścia, bo dotychczasowe próby dialogu ze stroną rządzącą zakończyły się niczym". 

ZOBACZ TAKŻE komentarz Waldemara Malinowskiego, prezesa Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych: Dramat rosnących kosztów i blokady wzrostu przychodów

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Dr Tomasz Dybek, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.