Maciej Miłkowski: Flozyny to szansa na odsunięcie w czasie insulinoterapii [WIDEO]

Rozmawiał Ryszard Sterczyński
opublikowano: 26-11-2019, 11:37

Najważniejszy bonus, jaki otrzymują pacjenci przyjmujący flozyny, to możliwość wydłużenia czasu do przejścia na insulinoterapię. Był to istotny argument przy podjęciu decyzji refundacyjnej - mówi wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

OPINIA

Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski
Zobacz więcej

Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski

Maciej Miłkowski, wiceminister zdrowia:

"Flozyny to grupa leków, których nie było do tej pory na liście refundacyjnej. Leki te, oprócz pozytywnych rezultatów obserwowanych w terapii pacjentów diabetologicznych, wykazują działanie kardioprotekcyjne. Fakt ten wiąże się ze zmniejszoną liczbą powikłań w układzie sercowo-naczyniowym, ale również w obrębie nerek.

W efekcie terapia flozynami zmniejszy koszty leczenia powikłań cukrzycy. Jednak najważniejszy bonus, jaki otrzymują pacjenci przyjmujący flozyny, to możliwość wydłużenia czasu do przejścia na insulinoterapię. Było to istotnym argumentem podczas analizy momentu i grupy pacjentów do wprowadzenia leczenia. Teraz, po podjęciu decyzji refundacyjnej, przyszedł czas, by obserwować i analizować jej efekty.

Szacujemy, że jest ok. 100 tys. pacjentów, którym ta refundacja pozwoli korzystać z nowoczesnego leczenia. Mowa o dwóch grupach pacjentów posiadających wskazania refundacyjne. Pierwsza to pacjenci, którzy zgodnie ze wskazaniami leczyli się od co najmniej pół roku dwoma doustnymi lekami hipoglikemizującymi i terapia nie odnosi pożądanych efektów, więc powinni zacząć leczenie insulinoterapią z powodu przekroczenia poziomu hemoglobiny glikowanej (HbA1c) powyżej 8 proc. Wiemy też od specjalistów, że istnieje duża grupa osób, która mimo braku skuteczności metforminy i pochodnych sulfonylomocznika nie podjęła we właściwym czasie leczenia insulinami m.in. z powodu obaw przed tym krokiem, ponieważ pacjenci obawiali się przejścia na insulinę. To kolejna grupa chorych leczonych nieskutecznie.

Pacjenci, którzy mają wskazania do leczenia flozynami, przeszli już wszystkie ścieżki leczenia: metforminą i drugim lekiem hipoglikemizującym np. pochodnymi sulfonylomocznika — ze względów medycznych powinni obecnie przejść na insulinę. Dzięki tej decyzji insulinoterapia, jako trzecia linia leczenia, została niejako przesunięta na miejsce czwarte. Obecna trzecia linia, polegająca na przyjmowaniu flozyn, może trwać nawet trzy lata lub dłużej. Okres ten jest uzależniony od konkretnego przypadku każdego pacjenta. Dopiero w momencie, gdy leczenie z dodatkiem flozyn okaże się nieskuteczne, nastąpi przejście na insulinoterapię.

Firmy farmaceutyczne produkujące flozyny otrzymały decyzję refundacyjną na dwa lata. Ten okres pozwoli na przeanalizowanie grupy pacjentów, korzystających z refundacji. Mamy świadomość, że prowadzone są badania światowe i europejskie, które pokazują, że flozyny są skuteczne w leczeniu pacjentów typowo kardiologicznych z niewydolnością serca, którzy nie mają zdiagnozowanej cukrzycy.

Firmy farmaceutyczne rozpoczynają już pracę nad rejestracją tych dodatkowych wskazań w Europejskiej Agencji Leków, co w przyszłości może wpłynąć na ewentualne rozszerzenie refundacji o kolejną grupę pacjentów".

Z wiceministrem Maciejem Miłkowskim o flozynach rozmawialiśmy także podczas VIII konferencji "Polityka Lekowa":

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Rozmawiał Ryszard Sterczyński

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.